Ocena brak

Poezja, tragedia, Komedia, farsa, mim, pantomima - rzymska i grecka w wieku I i II

Autor /Xena Dodano /30.04.2013

Poezja rzymska i grecka w wieku I i II

Za Augusta poezja rzymska wyrażała prądy duchowe tego okresu i wypowiadała nadzieje oraz dążenia Rzymian. W wieku I i II n.e. sytuacja ta ulega zmianie. Nie ma wtedy tak wybitnego talentu, który by można porównać z Wergilim, Horacym lub Owidiuszem, natomiast wielkie oczytanie w utworach poetów zdobyte w szkołach i język wydoskonalony przez twórców literatury augustowskiej pozwalały wielu wykształconym jednostkom na uprawianie dyletanckiej twórczości poetyckiej. Każdy, kto opanował pamięciowo dłuższe partie Eneidy czy Georgik i zdobył wykształcenie retoryczne, uważał się za powołanego do wstępowania w szranki poetyckie. Nie tylko czternastoletni utalentowany Lukan pisze poemat epiczny o Troi — Iliacon, także Neron, satyryk A. Persjusz Flakkus, epigramatyk Marcjalis piszą wiersze już jako chłopcy; jedenastoletni Kwintus Sulpicjusz Maksymus walczy o wieniec w agonie kapitołińskim ustanowionym za Domicjana dla poetów. Improwizując greckie heksametry, w r. 106 zdobywa wieniec kapitoliński trzynastoletni Lucjusz Waleriusz Pudens. Obok Nerona, Trajana i Hadriana, którzy pisali wiersze, były też poetki-dyletantki. Córka Owidiusza, Perilla, i Sul-picja z czasów Augusta znalazły liczne naśladowczynie, jak Teofila, którą Marcjalis pochlebczo zestawia z Safoną, jak druga Sulpicja, żona Calenusa, wychwalana przez Marcjalisa, jak wreszcie Cecylia Trebulla i Julia Balbilla, których greckie utwory wyryte są na kolosie Memnona w Egipcie.

Chociaż znaczna ilość twórców zajmuje się poezją i chociaż pojawiają się talenty, poezja rzymska wieku I nie dorównuje poezji augustowskiej, w wieku II zaś poziom zarówno rzymskiej, jak i greckiej poezji bardzo się obniża. Najwięcej ambicji okazuje poezja rzymska w epopei, której twórcy chcą dać dzieło oryginalne w porównaniu z Eneidą. Zarówno najbardziej utalentowany poeta z czasów Nerona, Lukan, w swoich Farsaliach, jak i P. Papinius Stacjusz w Tebaidzie i Achilleidzie, a Gajus Lucjusz Waleriusz Flakkus w przeróbce Argonautykóio (Argonautica) Apolloniosa Rodyjskiego niewątpliwie osiągają dzięki silnemu zreto-ryzowaniu swej poezji i dążeniu do niezwykłości nowe efekty stylistyczne. Wszystkie te epopeje, nie pozbawione w niektórych swych partiach siły i talentu, są poezją elity. Odległa od życia tematyka lubująca się w opisie mitów tebańskich, a także język umyślnie trudny i uczony tworzą z Tebaidy Stacjusza dzieło dla wybrańców. Więcej wdzięku mają Argonautyki Flakkusa, górujące niejednokrotnie nad swoim greckim wzorem, choć nie pozbawione również balastu retoryki i erudycji, która stanowi charakterystyczny rys całej tej twórczości epicznej. Najwybitniejszym z trójcy epików wieku I jest niewątpliwie Lukan, nagrodzony w turnieju poetyckim w r. 60 za pierwsze trzy księgi Farsaliów. Jak daleko odbiegła epopeja Lukana od klasycystycznego stylu okresu Augusta, świadczy zerwanie z tradycyjną dla epopei maszyną bogów, styl retoryczny, niezwykły dobór wyrażeń, plastyka ponurych obrazów ociekających krwią oraz nagromadzenie wstrząsających efektów.

Dzieła Lukana, Stacjusza i Waleriusza Flakkusa oznaczają szczyty, jakie osiągnąć mogła epopeja rzymska wieku I, obszerne zaś dzieło dyletanta okresu Flawiuszów, Siliusza Italikusa, pod tytułem Punka, słusznie nazwanego „najgorszym poetą", oznacza jej punkt najniższy. Nieco na boku stoi osamotniony epik dydaktyczny Maniliusz, autor wielkiego poematu dydaktycznego Astrono-mica. I on, jak Lukan, chce iść nowymi drogami. Fakt, że poemat swój poświęcił astrologii, jest znamienny dla czasów Tyberiusza, na którego dworze astrolog grecki Trasyllos odgrywał tak niepoślednią rolę.

W uczonych epopejach rzadko dochodzi do głosu problematyka otaczającego świata, inaczej jednak rzecz przedstawia się z twórczością bajkopisarza Fedrusa, z epigramami Marcjalisa i satyrami Juwenala. Fedrus, wyzwoleniec pochodzenia macedońskiego, nie tylko przerabiał po łacinie stare bajki Ezopa stając się w ten sposób pierwszym bajkopisarzem rzymskim, lecz tworzył także nowe, a przede wszystkim posługiwał się bajką jako orężem walki przeciw możnym tego świata, co ściągnęło na niego prześladowanie ze strony Sejana, wszechwładnego ministra Tyberiusza. Fedrus przeciwstawiający minutom plebem możnowładcom (potentes) jest przedstawicielem plebejskiego nurtu w literaturze rzymskiej tego okresu. Cięty epigramatyk z czasów Domicjana M. Waleriusz Marcjalis jest reprezentantem wysługującej się warstwy klientów, którzy zresztą nienawidzili swych protektorów. Pochlebstwa w stosunku do Domicjana skwitował po śmierci nieszczerze przez siebie wielbionego władcy krótkim epigramem pełnym nienawiści: „Ileż hańby, Flawiusze, miał wam ten trzeci przysporzyć i Tamtych było się wyrzec, by tego nie dożyć". Bystrością spojrzenia i realizmem przewyższa Marcjalis wszystkich współczesnych mu epigramatyków greckich, poza tym epigramy jego są niezastąpionym źródłem, dzięki któremu poznajemy życie powszednie z okresu Flawiuszów.

Czasy cesarstwa wydały jeszcze obok epigramatyka Marcjalisa również i satyryków. Pierwszy z nich, przedwcześnie zmarły A. Persjusz Flakkus, poruszając przeważnie tematy ogólne niewiele dostarcza materiału do poznania epoki, w której żył. Działający później Juvenalis piętnuje demoralizację społeczeństwa, pychę arystokracji, roztacza ponure obrazy życia niższych warstw społecznych, a zwłaszcza klientów, obrusza się na zalew Rzymu przez elementy wschodnie, na to, że „Orontes wpłynął do Tybru". Skrajny pesymizm wyciskający swe piętno na silnie retoryką zabarwionych satyrach, których podówczas „trudno nie pisać", jest tak samo znamienny dla tej epoki jak pesymizm Tacyta. Juvenalis, którego ostatnie satyry wyszły już za czasów Hadriana, jest ostatnią silniejszą indywidualnością tych czasów. Wiek II nie miał już wydać żadnego poety, mimo że Hadrian sam pisał dyletanckie wiersze do swej „błąkającej się duszyczki" i mimo że otaczał się literatami, z których P. Annius Florus pisał również wiersze.

Wszechstronną i dość bogatą rzymską twórczość literacką poza już wymienionymi autorami reprezentuje wielu innych. Można więc wspomnieć Cesjusza Bassusa, który próbował w czasach Nerona odnowić tradycje liryki Horacego, czy współczesnego mu Kalpumiusza Sikulusa, autora sielanek pisanych na wzór Wergilego, czy Arrancjusza Stella, elegika, czy wreszcie nieznanego autora uczonego poematu Aetna. Ówczesna poezja grecka ogranicza się do twórczości na polu epigramatu. Niemal wszyscy epigramatycy związani są albo z cesarzami, albo z wielmożami rzymskimi. Tak więc Loliusz Bassus umieszcza zmarłego w r. 19 Germanika wśród gwiazd, Filip z Tessaloniki, wydawca antologii epigramatyków greckich, modli się do Artemidy o zdrowie dla chorego Kaliguli, a najbardziej utalentowany między nimi Lukillos wielbi Nerona. Leonidas z Aleksandrii zamiłowany w modnej wówczas astrologii ofiarowuje globus Poppei Sabinie, żonie Nerona, a w innym epigramacie życzy zdrowia Wespazjanowi, Wiek II ma również epigramatyków. Są nimi Pollianos, Ammianus, Antioch. Strabon, żaden jednak nie dorasta talentem do Marcjalisa. W wieku II istnieje również liryka grecka, której klasycznym wzorem są hymny Mesomedesa z Krety, działającego w czasach Hadriana. Hymny orfickie pochodzą również z końca tego wieku.

Tragedia rzymska i grecka w wieku I i II

Przedstawienia teatralne cieszyły się w Rzymie cesarskim o wiele mniejszym powodzeniem niż widowiska urządzane w cyrkach oraz w amfiteatrach. Sam fakt, że liczba miejsc we wszystkich trzech stałych teatrach rzymskich była mniejsza niż w amfiteatrze, jest bardzo wymowny. Także i wybór wystawianych sztuk świadczy o ówczesnym smaku publiczności. W wieku I słychać wprawdzie o autorach piszących jedynie tragedie: o Pomponiuszu z czasów Tyberiusza o Kurcjuszu Maternusie z epoki Flawiuszów, jednakże jedynym dorobkiem z zakresu tragedii z tego okresu w pełni zachowanym jest dziewięć tragedii filozofa Seneki: Herkules szalejący, Trojanki, Fenicjanki, Medea, Fedra, Edyp, Agamemnon, Tyestes, Herkules na Oicie — pełnych retoryki i patosu, budzących grozę silnymi efektami — oraz dziesiąta tragedia, o tematyce rzymskiej, pt. Oktawia, przypisywana Senece, ale nie od niego pochodząca. Chociaż nie ma pewności, czy utwory te były kiedykolwiek wystawiane, czy też, co jest bardziej prawdopodobne, przeznaczone były tylko do lektury, warto im poświęcić kilka słów przede wszystkim dlatego, że w epoce odrodzenia wywarły ogromny wpływ na tragedię renesansową włoską i francuską oraz na Szekspira, a później stały się wzorem dla twórczości Comeille'a i Racine'a. Wpływ ten był o wiele silniejszy od wpływu wielkiej tragedii greckiej. Mimo że Seneka tematykę swych utworów czerpał z dzieł wielkich tragików ateńskich, a zwłaszcza z Eurypidesa, rzadziej z Sofoklesa i wyjątkowo tylko z Aischylosa, niekiedy sięgając również do tragedii hellenistycznej, trudno odmówić mu cech pewnej oryginalności. Posługując się kontaminacją, wplatał w fabułę zapożyczoną z jednej tragedii greckiej szereg wątków z innej. Widzimy ten chwyt wyraźnie w Trojankach, gdzie połączone zostały wątki z Trojanek i Hekuby Eurypidesa. Przejawiał też Seneka znaczną oryginalność w kompozycji zapożyczonych tematów; pomijał pewne sceny istniejące w oryginałach greckich, inne rozbudowywał, nasycając swe tragedie elementem retorycznym. Jego wyraźne upodobanie do okropności doprowadziło go do tego, że nie zawahał się przed ukazaniem na scenie Medei mordującej własne dzieci, a w Królu Edypie wprowadził dialog Jokasty z oślepionym Edypem, czego nie było w oryginale greckim, podobnie jak jej samobójstwa. Akcja w tragediach Seneki jest zazwyczaj nikła, wybijają się natomiast na pierwszy plan tyrady i opisy ociekające krwią, budzące lęk i odrazę. Namiętność Medei czy zazdrość Dejaniry sięgają granic patologii; sławna scena, w której Medea miesza truciznę, pełna jest niesamowitości, podobnie jak scena wywoływania duchów przez Teire-zjasza, czy scena przedstawiająca szaleństwo Herkulesa. Dużo oryginalności wykazują również partie chóralne najczęściej zupełnie nie związane z akcją, stwarzające natomiast okazję dla poety do głoszenia poglądów stoickich, którym hołdował. Poglądy te wkłada nie tylko w usta chóru, lecz również w usta swych bohaterów. Mimo szaty mitologicznej greckiej tragedie jego nie są pozbawione pewnych cech aktualności, gdyż np. zarówno przestroga rzucona władcy, by nie przelewał krwi poddanych, jak też i pogląd, że władza oparta na nienawiści jest krótkotrwała, były niewątpliwie bardzo aktualne w czasach Nerona i zgodne z ideałem dobrego władcy, jakiemu hołdowali stoicy w okresie cesarstwa.

O tym, że tragedia okresu cesarstwa miała wielkie ambicje i ośmielała się podejmować tematy aktualne, świadczy pseudosenecjańska Oktawia. Przypisywano ją Senece, ponieważ wykazuje wiele podobieństw do dzieł autentycznych tego poety i filozofa. Tematem jej jest tragedia nieszczęśliwej siostry przyrodniej a zarazem żony Nerona, Oktawii, odtrąconej później przez cesarza dla Poppei Sabiny. Oktawia zostaje skazana na deportację, a później na śmierć, przeciwko temu wyrokowi w obronie Oktawii występuje lud, co w konsekwencji przyspiesza jej tragiczny koniec. Przez wprowadzenie do tragedii protestującego ludu utwór zmienia charakter, przestaje być jedynie tragedią jednostki i zyskuje akcent polityczny. Z całą pewnością tragedia ta nie była wystawiona za panowania Nerona, wątpliwe jest również, czy w ogóle wymienione tragedie były kiedykolwiek wystawione. Wiemy natomiast dobrze, że w okresie cesarstwa modne były występy tzw. tragedów, którzy odśpiewywali przy akompaniamencie muzyki wybrane partie z rozmaitych tragedii. W takiego „trageda" bawił się Neron, który odśpiewywał partie oślepionego Edypa, szalejącego Heraklesa i Orestesa matkobójcy.

Komedia, farsa, mim rzymska i grecka w wieku I i II

Niewątpliwie większym powodzeniem aniżeli tragedia cieszyła się komedia, ale i ona ustępowała bardziej popularnemu mimowi i atellanie. Togatę reprezentuje jedynie Pożar Afraniusza, wystawiony w czasach cesarstwa. Bardziej podobały się paliaty. O tym, że je wystawiano, a aktorzy występujący w nich zdobywali sobie popularność, świadczą nazwiska doskonałych aktorów komicznych Demetriosa i Stratoklesa wymieniane przez Juwe-nalisa i Kwintyliana, jak również uwagi Tacyta o poziomie i stylu gry współczesnych mu artystów; w porównaniu z nimi styl gry Roscjusza, najlepszego aktora z czasów Cycerona, wydawałby, się staroświecki i śmieszny.

Największą jednak popularność zdobyła sobie atellana, która ukazywała stale te same wprawdzie, ale zawsze niezawodnie rozśmieszające typy głupiego starca czy żarłoka, oraz mim z jego przysłowiowym wyuzdaniem i aktorkami, które na życzenie publiczności zrzucały swe zwierzchnie szaty. Tematy mimu mogły być różne: zarówno cudzołożny bożek egipski Anubis czy wybiczowana Diana, czy też odczytanie testamentu zmarłego Jowisza, jak i pies, który budził się powoli po otrzymanym narkotyku. Mim dawał okazję tak do pochlebstw wobec cesarzy, jak i do złośliwych aluzji, niebezpiecznych niejednokrotnie dla wykonawców. Ze sceny padały często aluzje na temat otrucia Klaudiusza, utopienia Agrypiny lub romansów cesarzowej Faustyny, żony Marka Aurelego.

Pantomima rzymska i grecka w wieku I i II

Namiastką tragedii wypierającą ją z teatru był taniec pantomimiczny, od czasów Augusta coraz bardziej popularny, któremu podporządkowano muzykę i śpiew. Odkąd Cylicyjczyk Pylades udoskonalił ten nowy rodzaj sztuki, znajdowała ona znakomitych i cieszących się wielką popularnością wykonawców, jak np. głośny w czasach Nerona Parys. W pantomimie wyróżniano dwa gatunki: tragiczny, którego twrócą miał być Pylades, oraz rodzaj burleski wprowadzony przez Batyllusa. W pantomimie tragicznej tancerz przy akompaniamencie chóru odtwarzał za pomocą ruchów rytmicznych i gestykulacji poszczególne sceny tragedii, grając po kolei role wszystkich osób występujących w dramacie (dratnatis personae), więc np. w tragedii o Dionizosie postać Dionizosa, Kadmusa, Penteusa i Agaue. Tworzenia libretta odśpiewywanego przez chór podejmowali się najwybitniejsi poeci, co świadczy o powodzeniu, którym cieszył się ten gatunek literacki. Jak wiadomo, Lukan napisał czternaście tekstów, a poeta Stacjusz zarobił sporo na tekście do pantomimy Agaue odtwarzanej przez tancerza Parysa.

Drugi gatunek pantomimy był spokrewniony z tańcem cordax, który występował w starej komedii attyckiej. Role odgrywane przez Batyllusa, jak Echo czy Satyr rozmawiający z Erosem, dają wyobrażenie o charakterze tego gatunku, którego tematem było zapewne głównie parodiowanie postaci mitycznych i bogów.

Do góry