Ocena brak

Poezja neoklasyczna (jeszcze o skamandrytach) - Klasycyzm a komunizm

Autor /Bronislaw444 Dodano /28.04.2011

W krajach objętych rewoltą komunistyczną dochodziło do urzeczywistnienia idei futury-stycznych (nie tyle wszak pod wpływem futuryzmu, ile wskutek barbarzyństwa tłumu). Zda-rzały się akty palenia księgozbiorów, burzenia zabytków architektury: zwłaszcza sakralnej. Wpoemacie Włodzimierza Majakowskiego Dobrze (1927) znajduje się wymowna scena spotka-nia dwóch poetów, futurysty i symbolisty, w czerwonym od żołnierskich ognisk Piotrogrodzie1917 roku, tuż po bolszewickim przewrocie. Futurysta z satysfakcją stwierdza zgon dawnejRosji i zmuszałej liryki. Triumfuje: oto obie idą na dno jak „puszki od konserw i śmiecie”;Natomiast poeta – symbolista, „mroczny, jak śmierć na weselu” Aleksander Błok, mówi zgoryczą:

„Piszą mi...

ze wsi...

spalono...

w niedzielę

bibliotekę

na folwarku”

(Przekład Władysława Broniewskiego)

Co prawda Włodzimierz Lenin, człowiek o konserwatywnych gustach literackich, ośmieszał wojujący antytradycjonalizm, nazywając go rojeniem „jaskiniowców”. Pisał, że kto przekreśla dorobek przeszłości, temu marzy się powrót do poziomu człowieka jaskiniowego. Ma-jakowskiego beształ za „komunizm chuligański”. Ludzie Lenina udaremnili wykreślenie ar-cydzieł przeszłości z kanonu lektur szkolnych i z produkcji wydawniczej.

Lecz stosunek dotradycji w ZSRR był dwulicowy. Dziedzictwo kulturalne różnych narodów, wchodzących wskład tego gigantycznego państwa, przedostawało się do świadomości ogółu w postaci mocnoocenzurowanej, przetrzebionej i przeinaczonej. O wielu dziełach wiedziano tylko, że są wro-gie ustrojowi, bo tak oceniały je broszury ideologów partyjnych. Owych dzieł potępionychlepiej było nie mieć w domu, gdyż groziło to karą za „zdradę ojczyzny”.

Na tym tle zrozumiały się staje sens tragiczny  k l a s y c y z m u  r a d z i e c k i e g o, któ-ry przybierał różne nazwy (a k m e i z m, i m a ż y n i z m), a miał na celu to samo: o b r o n ęc i ą g ł o ś c i  k u l t u r y. Gdy, czekając na rewolucję, kubofuturyści rosyjscy obwieszczalistrącenie Aleksandra Puszkina i innych arcymistrzów dawnych epok z „parostatku współcze-sności”, młody poeta – akmeista, Osip Mandelsztam (1891 – 1938), twierdził, że „p a r o s ta t e k  w s p ó ł c z e s n o ś c i  j e s t  w  i s t o c i e  p a r o s t a t k i e m  w i e c z n o ś ć i”.Warto te słowa zapamiętać, gdyż stanowią one dowód na to, iż klasycyzm XX wieku nie byłżadną „ucieczką” od teraźniejszości (nikt z żyjących zbiec ze swojej epoki nie jest w stanie!),lecz heroicznym łączeniem, uporczywym scalaniem tego, co dzisiejsze, z tym, co pradawne,odwieczne.

Wokół idei klasycystycznych w Rosji przed – i porewolucyjnej skupiło się wiele talentówjakże różnorodnych. Do akmeistów obok Mandelsztama należała Anna Achmatowa (1889 –1966). Na osobną uwagę zasługuje imażynizm i jego najwybitniejszy poeta, Sergiusz Jesie-nin (1895 – 1925). Wiele dzieli go od kanonicznego klasycyzmu (przede wszystkim senty-mentalny, „chuligański” dekadentyzm), ale i wiele łączy: szacunek dla tradycyjnych miarwierszowych, niezgoda na futuryzm, lęk przed impetem cywilizacyjnym, obrona natury orazjej więzi z człowiekiem. „Najdrogocenniejsze u niego – to obraz ojczystej przyrody, leśnej,środkoworosyjskiej, riazańskiej, oddanej z oszałamiającą świeżością, tak jak odbierał ją wdzieciństwie” – pisał o Jesieninie inny wielki poeta rosyjski, Borys Pasternak.

Żaden z wymienionych tu twórców nie potrafił (choć niektórzy próbowali) podporządkować się obowią-zującej w ZSRR doktrynie literackiej, która dojrzewała w latach dwudziestych, a w 1934 rokuzakrzepła w dogmat zwany  r e a l i z m e m  s o c j a l i s t y c z n y m (lub s o c r e a l i z m em). Na straży owego dogmatu – choć to może dziś wydawać się niewiarygodne! – stały nietylko instytucje kulturalne, ale i służby specjalne. Ochrona socrealizmu była bowiem ochronącałego systemu zniewoleń. Poeci ceniący niezależność znajdowali się w sytuacji z roku na roktrudniejszej. Achmatowej ograniczano druk i kontakt z czytelnikami, Jesienin rozpił się i po-pełnił samobójstwo, Mandelsztama uwięziono i zamordowano.

Podobne prace

Do góry