Ocena brak

Poezja neoklasyczna (jeszcze o skamandrytach) - Granice klasycyzmu

Autor /Bronislaw444 Dodano /29.04.2011

Klasycyzm w twórczości skamandrytów był mniej trwały niż w poezji Staffa. Raz po razdocierał do własnych granic, przeistaczał się we własne zaprzeczenie. Wystarczyło odwróce-nie schematu konstrukcyjnego. Jeżeli wiersz zaczynał się jako pochwała sensu świata, a koń-czył wyznaniem niewiary w sens, kończył się także klasycyzm.Jak zrozumieć wymowę wiersza XXXIX – zamykającego tom Iwaszkiewicza pt. Księgadnia i księga nocy (1929)? Początek brzmi optymistycznie:

Wieczór latu na to dany,

By ukoił i pogodził,

Światłem ogrzał kwiat kasztanu,

Wiódł za ręce po ogrodzie.

Na razie światopogląd klasycystyczny triumfuje. Świat – niczym  dzieło sztuki – zostałprzez kogoś przemyślany logicznie, skomponowany z myślą o człowieku. Rytmy natury służąludzkim pragnieniom (koją, łagodzą, dają ciepło i poczucie bezpieczeństwa.) Ale oto...

Ale noc jest Boga szpiegiem –

Drzewa zmienia w szorstkie cienie,

Ogród – kwietnym rani śniegiem,

Przypomnieniem – zapomnienie.

Tu już arkadii nie ma. Krajobraz stał się nagle nieprzyjazny (szorstki, raniący). Bóg – obcy(nasyła szpiegów), człowiek – zdezorientowany (gubi granicę między pamięcią a niepamięcią).Czy oznacza to podważenie klasycystycznych wartości? Otóż na to pytanie nie ma jednej odpo-wiedzi.

D e c y z j a  n a l e ż y  d o  c z y t e l n i k a, lecz tam, gdzie czytelnik musi sam przechy-lić szalę na jedną lub na drugą stronę, czyli myśl wiersza wyczytać z obrazu, bo nie dano mu do-bitnej prawdy – sformułowanej przez podmiot autorski – tam pojawia się inny język poetycki,język z pogranicza symbolizmu i awangardyzmu, i tam klasycyzm zatraca swe kontury.

Podobne prace

Do góry