Ocena brak

Poezja kabaretowa - Nie tylko kabaret

Autor /Waldek9999 Dodano /28.04.2011

Iwaszkiewicz, Lechoń, Słonimski, Tuwim, Wierzyński. Na początku mogło się wydawać,że żywioł kabaretu pochłonie ich wszystkich. Z biegiem lat okazało się, że nie. Podstawowymproblemem dla poetów „Skamadra” była granica między kabaretem a Poezją przez duże P.

Oddzielać Poezję (przeznaczoną dla wyższych rejonów ducha) od pisarstwa kabaretowego(jako zabawy i źródła zarobku), czy łączyć doświadczenia kabaretu z doświadczeniami twór-czości poetyckiej? Skamandryci jak jeden mąż twierdzili, że przestrzegają tej granicy. Tuwim w rozmowie z Włodzimierzem Majakowskim, który odwiedził Warszawę w 1927 roku, wyznał, że pisze dla kabaretu, bo musi z czegoś żyć. Lecz w praktyce pisarskiej właśnie Tuwimmiał spośród poetów „Skamandra” najwięcej zaskakujących pomysłów i oryginalnych roz-wiązań w kształtowaniu poezji inspirowanej przez kabaret. Jego  największe sukcesy w tejdziedzinie to poemat Bal w operze i – będące sumą poetyckich doświadczeń Dwudziestolecia,pisane już w czasie wojny na uchodźstwie – Kwiaty polskie.

Znajdź w poemacie Tuwima „Bal w operze” elementy kabaretu „przeniesionego do poezji”.

Odważniej – bez skamandryckich kompleksów – rozwijał poetykę kabaretową Konstanty Ildefons Gałczyński, który, jak pisze Jerzy Kwiatkowski, „wyrósł z »kabaretowości« »Ska-mandra«. Jeśli jednak Tuwim, Słonimski, a już zwłaszcza Lechoń, starali się oddzielać w swejtwórczości lirykę od satyry i humorystyki – Gałczyński właśnie w gruntownym przemiesza-niu tych gatunków znalazł swoją qualite maitresse. Obdarzony fenomenalnym, nowoczesnym,bliskim  pure nonsensu poczuciem humoru, łączył go z liryzmem w sposób coraz bardziejspójny i oryginalny”.

Żaden z poetów, których poznaliśmy w tym rozdziale, nie daje się w kręgu kabaretowymusytuować bez reszty i – „zaszufladkować”. I skamandryci, i Gałczyński ulegali wielu poku-som. Iwaszkiewicz próbował najpierw dostroić swój głos do ekspresjonistycznego krzyku (wtomie pt. Dionizje), z biegiem czasu jego emocje ulegały uspokojeniu, aż wreszcie został jed-nym z najbardziej reprezentatywnych twórców nowej poezji klasycystycznej; w tym samymkierunku zmierzali Lechoń i Słonimski (nie należy się przeto dziwić, że spotkamy się z nimiponownie – w rozdziale pt. „Poezja neoklasyczna”). Zanim Tuwim zainteresował się „nutą czarnoleską” klasycyzmu, jego żywot artystyczny był burzliwy i pełen zaskoczeń: w młodości obwołał się „pierwszym w Polsce futurystą”, zbliżał się do ekspresjonizmu. Podobnie Gał-czyński. W jego twórczości także można odnaleźć związki z aktywnymi wówczas „izmami”(nadrealizm, klasycyzm). Gałczyński nie mniej niż kabaretom zawdzięczał prasie, wiele wier-szy pisał dla konkretnych czasopism (literackich, wojskowych, kobiecych, krajoznawczych),został kimś w rodzaju poety – korespondenta prasowego.Artystyczne biografie Tuwima i Gałczyńskiego są świadectwem konfliktu między dąże-niem poety do odrębności a potrzebą uczestnictwa w nurtach kolektywnych.

Podobne prace

Do góry