Ocena brak

Poezja futurystyczna - W stronę pieśni ludowej

Autor /Waldek9999 Dodano /28.04.2011

W ostatniej fazie poetyckiej działalności Jasieńskiego zainteresowanie autentykiem gaze-towym ustąpiło miejsca fascynacji autentykami ludowymi. Różnice stylistyczne okazały sięmniej istotne niż podobieństwa takich cech gazety i folkloru, jak masowość, anonimowość, anade wszystko wrażenie, iż tekst komunikatu prasowego, a także przekaz ustny ludowej pie-śni czy baśni, zostały napisane i wyemitowane w przestrzeń społeczną przez – świat, „samożycie”! Korzystając z folkloru futurysta nadal pozostawał pośrednikiem między światem aczytelnikami, zbieraczem znaków i oznak historii:

pozbierałem tę pieśń, jak umiem,

i przynoszę skrwawioną i złą

– czytamy w Prologu do poematu Słowo o Jakubie Szeli*. Przenośnie i obrazy Prologu mó-wią więcej niż deklaracje sformułowane wprost. Podobnie jak w wierszu Morse, tak i tutajprogram futurysty znajduje wsparcie w fantastyce. Słowa o pieśni „pozbieranej i skrwawio-nej” rodzą przypuszczenie, iż mamy do czynienia z istotą żywą i jednocześnie rozproszoną –w bitwie? w katastrofie? – na drobne strzępki. Lecz jest to pieśń „zła”, a więc nadal czująca,wciąż – wbrew rozproszeniu – stanowiąca groźną, gniewną całość.

W dalszych strofach Pro-logu potężnieją obszary baśni. Pieśń przybiera najrozmaitsze postaci. Jest zwierzęciem, razpsem („wychodziła po psiemu wyć”), a raz wilkiem („urosła w żarłoczne wilcze”), to znówrybą („trzepocącą się we krwi jak karp”); ma cechy człowieczego despotyzmu („powaliła,przygniotła, kazała: służ!”) oraz cechy nadprzyrodzone – znajduje się obok człowieka i wjego wnętrzu: „A w zanadrzu urosła w żarłoczne wilcze, / nakarmiła się sercem, sięgnęłatrzew”.

Nie jest to brak konsekwencji w obrazowaniu, lecz widzenie poezji ludowej zgodne zfuturystyczną ideą utożsamienia sztuki i życia, słowa i rzeczywistości pozasłownej. Pieśń, jakświat, łączy w sobie elementy sprzeczne. Jest martwa i żywa, rozbita i scalona, zwierzęca iludzka, fizyczna i metafizyczna. Im więcej niejednorodnych elementów objawiało się wfolklorze, tym pewniej futuryści przyznawali się do ludowości.

W Słowie o Jakubie Szeli folklor ma tę samą wartość co odniesienia „radiowe” czy „fil-mowe”: sprzyja odnowieniu pamięci muzycznej (a także tanecznej) słów. Jasieński umiejętniewykorzystuje  e t y m o l o g i ę  w y r a z ó w  g w a r o w y c h. Przemawia zagadkami (języ-koznawczymi). Panna młoda nosi tu imię Maryś, ale na weselisku jest – z niewiadomych zra-zu powodów – nazywana Maryną. „A czyś ty, Maryna, / miała w oczach bielmo”. Kto takmówi? Nie ludzie, lecz kapela, a ściślej – kontrabas. „Dziwował się krępy bas, / pomrukiwałbasem”. Otóż w gwarze kontrabas (lub bas) bywa nazywany „maryną”. Tak więc „Maryna”staje się na moment –jednocześnie – imieniem narzeczonej Jakuba Szeli i „imieniem” instru-mentu muzycznego. Muzyka staje się tajemną rozmową (lub zmową)  instrumentów i dziew-czyny:

Maryna, Maryna,

czy ci to nie lubo,

że ci gram w taki kram,

że ci grram tak grrrubo.

W stronę ludowości podążał także Tytus Czyżewskiautor Pastorałek (1925). Dla Czy-żewskiego materiałem szczególnie cennym były w pieśniach ludowych przyśpiewki, nic nieznaczące, melodyjne lub skoczne ciągi brzmień (w rodzaju „tiu li u li”). Tekst zbudowany ztakich strzępów mowy, jak np. „cip cip cip cy a cy” czy „hu hu”, zaliczylibyśmy do eksperymentu pozarozumowego. Czyżewski w Pastorałkach tworzy coś w rodzaju p o z a r o z u m o w e j  p o e z j i  l u d o w e j, np.

 

Przylecieli ptacy

cip cip cip cy a cy

pastyrze bekayą

na skrzypeczkach grają

a Kajtek ma drum li

a u burek skum li

tiu li u li

Poetą najbliższym rytmom i słownictwu ludowemu okazał się Młodożeniec.

Jakie cechy charakterystyczne dla futuryzmu znajdujesz w wierszu Młodożeńca „pranie”*.

Podobne prace

Do góry