Ocena brak

Poezja filozoficzna - Widzieć i wiedzieć

Autor /Edek55 Dodano /29.04.2011

Być człowiekiem – to w poezji Leśmiana – być postrzeganym przez Naturę. Lecz zjawiskaprzyrody nie zajmują się człowiekiem bezinteresownie! Mają w tym  c e l  p o z n a w c z y.Tak oto teoria istnienia (ontologia) spotyka się z teorią poznania (epistemologią). P r z y r o da w Łące i Napoju cienistym  o k a z u j e  s i ę  nieutrudzonym podpatrywaczem, obserwato-rem, b a d a c z e m  c z ł o w i e k a. Jej ulubioną czynnością jest – patrzenie. Słowo „patrzeć”(oraz jego synonimy) to słowo kluczowe w poetyckiej filozofii Leśmiana.

A brzozy z trwogą na mnie patrzą z swej ustroni

– czytamy w jednym z wczesnych liryków (z Sadu rozstajnego).

Patrzyły na mnie bratków wielkie, złote oczy

– wspomina podmiot liryczny Odjazdu (z późniejszego tomu Łąka).W tym świecie byty przyrody obserwują się także wzajemnie. Kwiaty nie tylko gapią sięna ludzi, tutaj także „kwiaty wzajem się widzą” (Znikomek). W zbiorze Napój cienisty znaj-dujemy cykl zatytułowany Spojrzystość. Neologizm „spojrzystość, zbudowany na podstawiesłowa „spojrzenie”, brzmi jak hasło ze słownika filozofii i sugeruje istnienie specjalnej kate-gorii – określającej „spojrzeniową” postawę wobec rzeczywistości. Cel tej postawy to roze-znanie w świecie, poszerzenie wiedzy o nim (w cyklu Spojrzystość pewien wiersz nosi tytułWiedza).„Widzieć” i „wiedzieć”. Pokrewieństwo tych słów uznawane jest w mowie potocznej. Gdystwierdzamy, że „każdy to widzi”, mamy na myśli, że – „każdy to wie”.

Również w tradycjifilozoficznej aktywność wzrokową człowieka często traktuje się  jako najskuteczniejszą formęaktywności poznawczej.We wczesnych wierszach Leśmiana widzenie wydaje się wystarczającym sposobem po-znania. Człowiek z  Napoju cienistego bezbłędnie zgaduje intencję oglądających go brzóz.Wie, co o nim wiedzą brzozy. Brzozy, jak przypuszcza, dlatego patrzą z trwogą, „Bo wiedzą,że mnie w ziemi pogrzebać nie wolno”.Później się to zmienia. Wymiana spojrzeń staje się coraz bardziej zagadkowa. Zamiaststwierdzeń pojawiają się pytania, zamiast rzeczowników – zaimki nieokreślone (np. „coś”).

I czemu kwiaty na mnie patrzą podejrzliwie?

Czy coś o mnie nocnego wbrew mej wiedzy – wiedzą?

– pyta narrator Przemian*. Czyż nie miewaliśmy podobnych odczuć, że oto jakiś krajobrazobserwuje nas? Antropomorfizacja „kwiaty wiedzą” to początek sporu filozoficznego. Jeżeliwiedzą, to dlaczego patrzą podejrzliwie? Na podejrzliwość kwiatów człowiek odpowiada po-dejrzliwością zwielokrotnioną. Dręczy go wiele wątpliwości. A może to, co kwiaty wiedzą,jest „czymś nocnym”, ciemnym, niepojętym? Może owo mroczne „coś” kwiaty wiedząwbrew jego wiedzy? Ktoś powie, że to już jest dzielenie włosa na czworo... Na tym polegafilozofowanie...

W wielu innych wierszach autora Spojrzystosci Natura bezustannie jest podejrzewana o to,że kryje w sobie tajemnicę człowieka – niedostępną ludzkiej samowiedzy. To się staje praw-dziwą obsesją bohatera ballad i wyznań lirycznych Leśmiana! Rzadkie są chwile, w którychspotkania z przyrodą dają poczucie bezpieczeństwa i radości. Częściej „ja” liryczne przeczu-wa w otchłaniach przyrody znawcę własnego losu, badacza człowieczych – zakrytych przedludźmi – tajemnic. W Otchłani*:

Czuję rozpacz jej nagą, czuję głód jej bosy,

Jej bezdomność, gałęzi owianą szelestem,

i oczy, które we mnie przez mętne szkła rosy

widzą kogoś innego, niż ten, który jestem.

Podobne prace

Do góry