Ocena brak

Poezja filozoficzna - Niepoprawny istnieniowiec

Autor /Edek55 Dodano /29.04.2011

W niektórych wierszach Leśmiana dominuje perspektywa ontologiczna. Dzieje się takgłównie w liryce osobistej, gdzie  c e l e m  j e s t  d o z n a n i e  i s t n i e n i a – tak gwał-towne i mocne, że wszelkie inne troski, niepokoje, ambicje człowieka wydają się (przez mo-ment) nieistotne. To bywa czasem spontaniczne i zupełnie proste, jak w pochodzącym z(przedwojennego jeszcze) Sadu rozstajnego wierszu W słońcu:

Trzeba mi grodzić sad,

Trzeba mi zboże młócić!

Przyszedłem na ten świat –

i nie chcę go porzucić!...

(I to ma być filozofia? może ktoś zaprotestować. Tak, to  p o c z ą t e k  w s z e l k i e j  f i lo z o f i i. Wybitny pisarz i myśliciel francuski Albert Camus (1913 – 1960) twierdził, żenajważniejszy problem człowieka tkwi w pytaniu: porzucić dobrowolnie świat, w którymprzyszło nam istnieć, czy podjąć trud istnienia?)W wielu wierszach Leśmiana doznania intensywności istnienia całkowicie pochłaniają „ja”liryczne. Opanowują jego zmysły, wypełniają rozum, przenikają wyobraźnię.

To nie tylkozachwyt, że się jest, lecz także zdziwienie „nadmiarem istnienia” (by posłużyć się określe-niem z późniejszego wiersza Leśmiana Znikomek). Owe zachwyty, zdziwienia, a nierzadkotakże przerażenie grozą bytu przytrafiają się równie często bohaterom utworów z kręgu lirykipośredniej, jak i z pogranicza liryki i epiki – w ulubionych przez Leśmiana balladach.Oto bohater wiersza Szewczyk* (z tomu Łąka) szyje buty „na miarę stopy Boga”. Na cudstworzenia świata chce odpowiedzieć cudem własnej, rzemieślniczej „twórczej mocy”.

Dałeś mi, Boże, kęs istnienia,

Co mi na całą starczy drogę –

Przebacz, że wpośród nędzy cienia

Nic ci, prócz butów, dać nie mogę.

– i tak brzmi modlitwa szewca, który w podzięce za istnienie własne chce zaistnienia rze-czy nowej, niezwykłej, pragnie powiększyć o nią obszar bytu. Istnienie za istnienie. (But zabyt.)Istnienie jest cudem, najwyższą wartością. Nie wymaga poszukiwania wewnętrznego sen-su, gdyż samo jest sensem i celem. Do takich wniosków dochodzi bohater Szewczyka:

W szyciu nic nie ma, oprócz szycia,

więc szyjmy, póki starczy siły!

w życiu nic nie ma, oprócz życia,

więc żyjmy aż po kres mogiły.

To coś więcej niż Kartezjuszowe „myślę, więc jestem”. To by należało sprowadzić doformuły: „jestem, więc jestem”.

Podobne prace

Do góry