Ocena brak

Poezja epigramatyczna (w pobliżu Skamandra) - „Realizm dansingowy” a metafora człowieczego losu

Autor /Bronislaw444 Dodano /29.04.2011

Równie ważnym (obok tradycji literackiej) materiałem epigramatów Pawlikowskiej byłapolszczyzna ówczesna w przeróżnych odmianach i stylach. Warto pod tym kątem obejrzeć jejcykl Dansing.

Pierwowzorem jest tu poradnik typu „zbioru myśli na każdą okazję”, przezna-czony dla ludzi, którzy chcą, by jakiś autorytet im doradził, co wypada mówić w określonychsytuacjach. Autorka wykorzystuje te pragnienia masowego czytelnika i podejmuje z nimprzewrotną grę. Udaje, że proponuje mu nieco ekstrawagancką, acz użyteczną wersją porad„do wykorzystania” podczas zabawy tanecznej.

A więc: kobieta, która w tańcu dotknęła przypadkowo partnera, może przeprosić go ele-gancko, a dwuznacznie (dwuznaczność jest mile widziana) tekstem motyla:

dotknęłam pana jak motyl egretą

przepraszam

to było niechcący

pan jest jak czarny irys smukły i gorący

zapomniałam

że jestem kobietą

Albo: taniec trwa zbyt długo, przytulenie zaczyna peszyć partnerów, i oto ona, rozładowującnapięcie, może powiedzieć z wdziękiem:

Wszystko to takie proste tak szczere

jak dąb jesteś szumiący wesoły

a ja w zielonej sukni

czymże jestem

bukietem jemioły

„Poradnik” poetycki Pawlikowskiej usiłuje przewidzieć jak najwięcej typowych dla zaba-wy tanecznej okoliczności, w których wypada coś mówić, i to mówić lapidarnie, wykwintnie.Zabawa w poradnictwo językowe daje Dansingowi wiarygodność. Ma wartość informacyjną.(Czyżbyśmy mieli tu do czynienia z osobliwą odmianą realizmu, którą można by żartobliwienazwać „realizmem dansingowym”?) A przecież poetka „wyprowadza” nas często z sali balowej i „wprowadza” tam, skąd widać już nie ludzi, lecz – ludzkość, nie mikroświaty karna-wału, lecz – wszechświat. Początek tak skonstruowanej miniatury robi wrażenie obrazka oby-czajowego, realistycznej notatki; oto początek zagubionego tancerza:

zwiędły suknie i wachlarz z piór strusich

czas opada jak chmura szarańczy

wszystko kończy się prędzej niż musi

gra muzyka lecz nie ma z kim tańczyć

A oto drugi czterowiersz:

tancerz miły odszedł w dalszą drogę

gdzie jest nie wiem ani wy nie wiecie

jeśli tu go odszukać nie mogę

jakże znajdę go w wielkim wszechświecie

Tu zabawa jest już pretekstem do wyrażenia refleksji na temat człowieczego losu. W Dan-singu  t a n i e c  n i e  j e s t  t y l k o  t a ń c e m. J e s t  m e t a f o r ą  ż y c i a. Krzyk in-strumentów orkiestry jazzowej to jednocześnie koncert modnej muzyki i – niepohamowanywrzask noworodka.

Bo „przecież przyszliśmy na świat wśród takiej muzyki”. Bal to zarównomaskarada, oszustwo, turniej z losem, który nie nam był przeznaczony, gra o szczęście, którenie do nas należy (wiersz trzeba chodzić w masce), jak i zrywanie masek, powrót do pierwot-nej, nie znającej jeszcze wstydu, nagości:

my jak adam i ewa upojeni rajem

tulimy się tańcząc w uścisku

(dansing)

Do góry