Ocena brak

Poezja awangardowa - Przyboś: rozdwojenie awangardy

Autor /Bronislaw444 Dodano /28.04.2011

Przyboś przyglądał się teoriom i praktykom poetyckim swego mistrza. Coraz więcej ich odsiebie oddalało. Nie ulegało wątpliwości, że to właśnie Przyboś stanie się wkrótce drugim (whierarchii może nawet pierwszym) autorytetem awangardy, twórcą  estetyki konkurencyjnejwobec koncepcji Peipera.

Rozłam zarysowywał się stopniowo.Przygotowując trzeci tom wierszy pt. Sponad (1930) Przyboś kontynuował linię wczesno-awangardową i jednocześnie dążył do jej przełamania. Dawne sposoby ukazywania człowiekasąsiadują tu z nowymi. Nie brakuje – znanych ze Śrub i Oburącz – ujęć heroicznych, ale po-jawiają się też portrety zabawne, karykaturalne, groteskowe (np. Jadłospis). Bohaterami wieluwierszy ze Sponad nadal są rekordziści produkcji przemysłowej i herosi lotów podniebnych,lecz teraz autor dostrzega również inne zawody i pozycje społeczne, „człowieczynę z gazow-ni”, kelnera, bagażowego, bezrobotnego, żebraka.

Nadal Przyboś  jest poetą emocji budowla-nych (W budowie). Nadal ukazuje miasto i pracę: gmachy pną się jak góry „naładowane tru-dem człowieczym”, każda cegła pamięta wysiłek murarza i dlatego poeta powiada o niej, że„spoczywa na wyjętej dłoni” (Gmachy*). Nadal świat kształtuje się w ruchu, pociągi tętniąkołami „zwijającymi szyny” (Światła na stacji*).

Podobne prace

Do góry