Ocena brak

Poezja awangardowa - Krytyka romantycznego tworzenia

Autor /Bronislaw444 Dodano /28.04.2011

Podczas gdy Przyboś usiłował w wierszach sprostać hasłom  a w a n g a r d o w e j   i d e ol o g i i, jego przyjaciel i mistrz, Tadeusz Peiper, budował podstawy  a w a n g a r d o w e j  es t e t y k i. Obok wierszy i artykułów ogłaszanych na lamach „Zwrotnicy” ukazywały siętomiki poetyckie Peipera (dwa w 1924 roku, pierwszy nosił tytuł A, drugi Żywe linie) i książ-kowe wydanie szkiców (Nowe usta. Odczyt o poezji, 1926). Manifesty, komentarze do wier-szy własnych, recenzje, pamflety stanowiły ważną część działalności pisarskiej „papieżaawangardy”.

Chciał, by jego twórczość poetycka i teoretycznoliteracka wzajem się uzupeł-niały. Teoria miala komentować poezję, poezja – teorię.Zarówno wiersze, jak i prace poświęcone literaturze wyróżniały  się oryginalnym stylem.Język i kompozycja prozy krytycznoliterackiej budziły uznanie;  poezja – dezorientowała.Peiper, w opinii Karola Irzykowskiego, „akrobata metafor i niezrozumialec, gdy chodzi zwy-czajnie po ziemi, tzn. w swoich artykułach, jest jasny jak myśliciel, a jako stylista jednym znajwyrafinowańszych w Polsce.

To co w jego poezjach odstrasza i męczy, w artykułach, za-stosowane z umiarem, jest wdziękiem”.Pierwsza, wedle Peipera, decyzja, jaką musi podjąć poeta XX wieku, to dokonanie wyborumiędzy uległością wobec natury a aktywnością w dziedzinie kultury. K u l t  n a t u r y  o d r zu c a ł; jego zdaniem  p o e t a  n o w o c z e s n y  t o  c z ł o w i e k  k u l t u r y. Otrzymaliśmy w spadku po romantyzmie przeświadczenie, iż poezja jest tym lepsza, im bardziej natu-ralna, a poeta tym bardziej godny podziwu, im więcej w jego dziełach dowodów szczerości.Wychowankowie XIX – wiecznych wieszczów oczekują od poety ujawnienia intymnych pra-gnień i prywatnych lęków.

Uważają, że największym poetą jest ten kto – bezpośrednio, jak naspowiedzi – zwierza się ze swoich uczuć: aż po granice bezwstydu. Czas najwyższy rozstaćsię z dziedzictwem romantyzmu. Szczerość – twierdził „papież awangardy” – stała się towa-rem tanim, przez epigonów produkowanym seryjnie. Naturalność rodzi łatwiznę (miał na my-śli lirykę skamandrytów). Publiczne spowiedzi i łzy wylewane na oczach odbiorcy to nie sąmetody tworzenia, lecz (jak w fabryce butów) „tworzydła”. Eliminują z poezji artyzm, no-watorstwo.

Podobne prace

Do góry