Ocena brak

Poezja awangardowa - Kochany awangardzista

Autor /Bronislaw444 Dodano /28.04.2011

Sytuacje liryczne w poezji Przybosia stawały się coraz częściej  s y t u a c j a m i  m i ł o sn y m i. Z biegiem lat erotyków przybywało. Nieliczne w  Sponad, w następnych tomikachwyznaczyły ważną linię rozwojową tej poezji. Zgoda na tradycyjny temat nie oznaczała ule-głości wobec tradycyjnych rozwiązań.

Wielu znanych, stereotypowych motywów i konfliktów nie znajdziemy w erotykach Przybosia. (Brak elementów rutynowych bywa w literaturze równie wymowny, jak i inwazja treścinieoczekiwanych.) Z wierszy miłosnych awangardzisty zostało wygnane dziedzictwo senty-mentalne, romantyczne i młodopolskie. Próżno szukać tu gorzkich żalów odtrąconego ko-chanka. Ani śladu samobójczej psychozy. Nie pojawia się myśl o społecznych barierach, któ-re by odgradzały od siebie oblubieńców.Jednocześnie rezygnacja ze stereotypów liryki erotycznej łączy się z odrzuceniem tenden-cji nowszych, charakterystycznych dla poezji Dwudziestolecia (zarówno z kręgu skaman-dryckiego, jak i futurystycznego).

W lirykach Przybosia nie ma nic z kawiarnianego flirtu, zkabaretowej gry, nic z konwersacji w stylu Pawlikowskiej (zob.  uwagi o Dansingu w roz-dziale o poezji epigramatycznej, s. 95 – 97), nie ma też dziarskiej przygody, w której pożeraczserc niewieścich objawia się jednocześnie jako pożeracz przestrzeni (por. Miłość w aucie Ja-sieńskiego, analizowaną w rozdziale o poezji futurystycznej, s. 40 – 41).Podmiotbohater erotyków Przybosia to człowiek tyleż  z a k o c h a n y, co bez zastrze-żeń  k o c h a n y  przez wybrankę swego serca. Ani mu w głowie zazdrość czy podejrzliwość.Jeżeli ktoś z dwojga kochających się miewa chwile niepewności, to Ona, której poeta pozwalażyć między ufnością a zwątpieniem.

Znów ufałaś – i wątpiłaś znowu

– stwierdza podmiot – bohater Odjazdu. Uważa, że tak być powinno. (Męska rzecz, być ko-chanym, a kobieca – żyć w zwątpieniu). On – nie usiłuje tego zmienić. A przecież i w Jegosamopoczuciu nie wszystko jest idylliczne. On wie, że ich miłości zagraża coś mniej trywial-nego niż niewierność i coś bardziej niebezpiecznego niż banalny „trójkąt miłosny”. Prawdzi-we niebezpieczeństwo czai się w świecie zewnętrznym: w przestrzeniach dzikiej natury. Prze-strzeń natury jest nieprzyjazna, zdradliwa. Niby sprzyja im, póki są razem. Jakaż jest wtedyprzymilna, jaka dekoracyjna! Lecz wystarczy rozstanie, a natychmiast krajobraz przeistaczasię w potencjalnego mordercę. Każda kolejna rozłąka rodzi w Nim lęk o Jej życie.

Już rozkłada ramiona ten obszar ogromny –

Nie większy od lęku o ciebie.

Co znaczą te słowa z wiersza  Nie większy od lęku? Bezmiar niebezpieczeństwa, jakiekryje się w obszarze pełnym urwisk, wąwozów, „odwilgłych skib”, „pępowin pól” „ściem-niałej wody” (to cytaty z dalszych partii tego wiersza), i niepokój o życie kochanej osoby – sąsobie równe, tak samo bezkresne.Jest to niepokój wcale nie wydumany, lecz przeniesiony do poezji z życia.

Przestrzeń dzi-kiej natury dlatego zagraża miłości, ponieważ już raz ją zniszczyła. Wysokie Tatry odebrałypoecie narzeczoną, porwały i zabiły taterniczkę (Marzenę Skotnicównę), jego młodzieńcząmiłość (wiersz Z Tatr). Utrata pierwszej ukochanej budzi teraz bezustanny lęk o bezpieczeń-stwo drugiej (jest nią Anna Bronisława Kożdoniówna, przyszła żona poety), do której skiero-wane są wiersze miłosne z W głąb las i Równanie serca*.

Podobne prace

Do góry