Ocena brak

Poetyckie wizerunki Matki Boskiej i Jej Syna w „Bogurodzicy” i „Lamencie świętokrzyskim”.

Autor /Stacy Dodano /06.04.2011

 

Bogurodzica” to pieśń narodowa, tzw. „carmen patrium” („pieśń ojczysta”) i zarazem najdawniejsza polska pieśń religijna. Jej powstanie datuje się na przełom XII i XIII wieku. Utwór ten jest modlitwą i hymnem na cześć Matki Bożej, określanej licznymi mianami: „Bogurodzica”, „Bogiem sławiena Maryja”, „Dziewica”, „zwolena” – czyli wybrana. Znajdujemy w nim zbiór próśb o natchnienie myśli, o wysłuchanie modlitw, o pobożne życie, o otrzymanie łask i o życie wieczne. Są to prośby kierowane do Chrystusa, ale za pośrednictwem Jego Matki. Treścią pierwszej strofy jest modlitwa do Matko Boskiej o pośrednictwo między ludźmi a Jej synem; w drugiej prośba jest zwrócona do Chrystusa, aby przez wzgląd na Jana Chrzciciela zapewnił ludziom pobożne i dostatnie życie na ziemi. Utwór wyraża pragnienia ludzkie zgodne z duchem epoki: bogobojne, coraz dostatniejsze życie na ziemi i szczęście wieczne po śmierci. Postać Matki Bożej została tu scharakteryzowana za pomocą antytez – Maryja jest matką, a zarazem dziewicą, a Jej Syn jest zarazem Jej Bogiem. Z uroczystego i podniosłego tonu pieśni wyłania się obraz Matki Boga, dostojnej i ubóstwionej przez czczących Ją wiernych. Chrystus jest tutaj „Gospodzinem”, a więc gospodarzem, panem wszechświata, „Bożycem”, czyli Synem Boga.

Z innym wizerunkiem Maryi mamy do czynienia w „Lamencie świętokrzyskim”. Utwór ten ukazuje dwie postacie: Matkę Boską i Jej ukrzyżowanego Syna. Osobą mówiącą w tym wierszu jest sama Maryja. Jest to postać cierpiąca pod krzyżem, żaląca się nad sobą i zamęczonym Synem. Opłakuje swoje dziecko, chce z Nim dzielić cierpienie i ulżyć Mu w nim. Jednak pod krzyżem jest bezsilna i czyni gorzkie wyrzuty Aniołowi Gabrielowi, który zwiastował jej wielkie szczęście. Kieruje swoje słowa także do konającego na krzyżu Syna i do wszystkich ludzi. Wyraźnie da się zauważyć, że Matka Boża jest tutaj przedstawiona w zupełnie innym wymiarze niż w „Bogurodzicy”. W „Lamencie” jest przede wszystkim matką, wykazującą cechy ludzkie, bliskie wszystkim ziemskim matkom. Ma chwile słabości, niewymownie cierpi, wyraża wręcz sprzeciw wobec wydarzeń, w których uczestniczy. Maryja jest przede wszystkim Matką i to Matką cierpiącą – tak widzi jej osobę autor „Lamentu”. To właśnie ból jest podstawowym problemem utworu. Bolesna Matka Boża opowiada także o swoim Synu, rozpamiętuje Jego losy od momentu biczowania, przez nałożenie cierniowej korony, bicie Go przez Żydów, po przybicie do krzyża. Przez cały czas współcierpi z Nim, stara się czuć jak On, myśleć podobnie jak On. Wie, że są to ostatnie chwile Jego życia. Zwraca się również do wszystkich ziemskich matek, aby błagały Boga, by nie musiały nigdy, tak jak Ona, patrzeć na mękę i konanie swoich dzieci. Jej słowa są wołaniem o nadzieje, pociechę, współczucie i o to, by nikt już tak jak Chrystus nie cierpiał. On sam nie jest tu Panem i wszechmocnym Synem Boga z „Bogurodzicy”, lecz umęczonym, cierpiącym nadludzko dzieckiem opłakującej Go Matki.

Do góry