Ocena brak

Podział społeczeństwa

Autor /Paige Dodano /15.04.2011

 

Każde społeczeństwo dzieli w jakiś sposób wytworzoną przez siebie produkcję pomiędzy swoich członków W naszym przykładzie rodzina wytworzyła 20 q zboża, ale tylko połowę wytworzonej produkcji, czyli 10 q mogła zatrzymać do własnej dyspozycji, na zaspokojenie własnych potrzeb. Z drugiej połowy 8 q oddała właścicielowi ziemi - panu feudalnemu, zaś 2 q przypadły w udziale kościołowi jako tzw. dziesięcina. Rodzina chłopska volens nolens (czy chciała czy nie chciała) podzieliła się wytworzoną przez siebie produkcją pół na pół z niczego nie wytwarzającymi, panem feudalnym i księdzem.

Z powyższego przykładu wynika, że przy dzieleniu wytworzonej produkcji nie znajduje zastosowania jakaś uniwersalna zasada równości, czy sprawiedliwości. Z jakiego tytułu ci którzy niczego nie wytwarzają, otrzymują tak dużą część produkcji wytworzonej przez chłopa. Czy pana upoważnia do tego fakt, że jest właścicielem ziemi (a faktycznie również właścicielem pańszczyźnianego chłopa)? A może podstawą do jego udziału jest fakt że w chwilach zagrożeń obowiązkiem jego jest bronić bezbronnego i nie umiejącego walczyć chłopa? A co w takim razie upoważnia do udziału w wytworzonej produkcji a, nie będącego ani właściciele ani bezpośrednim wytwórcą ksiądz?

Można się zastanawiać, dlaczego całej rodzinie chłopskiej przypadło tylko 10 kwintali, czyli tylko 50 % całości wytworzonej produkcji, podczas gdy nic nie wytwarzającemu panu i jego rodzinie 8 q, czyli 40 %, zaś posiadającemu taki sam żołądek nie posiadającemu rodziny księdzu 2 q, czyli 10 %?

Można się dalej zastanawiać, czy udziały te pozostają stałe, czy zmieniają się w czasie? Co wydarzy się, gdy 8 q zboża nie wystarczy, by utrzymać powiększającą się rodzinę chłopską przy życiu? Czy zbyt niskie racje żywnościowe nie doprowadzą do głodowej śmierci rodziny, a co za tym również śmierci pana i księdza? A może zdesperowania chłopi odmówią płacenia daniny, rozpoczną rokosz i uda im się wymusić zwiększenie ich głodowych racji?

Inny interesujący problem to forma dostarczania wytworzonego przez rodzinę chłopską efektów swojej pracy - panu i księdzu. Czy pozostaje one stała i niezmienna czy ewoluują w czasie? Chłop pańszczyźniany świadczył panu i księdzu usługi lub oddawał należne im udziały w naturze jako tzw. tzw. daniny. Była to bardzo niewygodna dla obu stron i jak się okazuje bardzo nieefektywna z punktu widzenia wykorzystania ograniczonych zasobów forma świadczeń. Z czasem świadczenia w naturze zastąpiono wygodniejszym dla obu stron i efektywniejszym z punktu widzenia wykorzystania zasobów czynszem pieniężnym. Było to możliwe dzięki nieustannemu doskonaleniu procesów wymiany.

Podobnie jak w przypadku procesów produkcji ekonomista będzie próbować z całego gąszczu zjawisk zagadnień i występujących miedzy nimi zależności i związków wyłuskać w procesach podziału to to, co istotne, co jest powtarzalne i przewidywalne. Inaczej mówiąc ekonomia będzie usiłował wykryć występujące w procesach podziału prawidłowości oraz odkryć rządzące tymi procesami prawa.

Podobne prace

Do góry