Ocena brak

Początki astronomii

Autor /Albinos Dodano /05.06.2013

Życie człowieka uzależnione jest od sil przyrody, toteż od zarania kultury pragnął je poznać i dostosować się do obserwowanych zmian. Uwagę jego szczególnie przyciągało gwiaździste niebo oraz zachodzące na nim zjawiska. Ciała niebieskie wskazywały mu przecież czas, umożliwiały ustalenie pory roku i pozwalały wyznaczyć kierunek marszu. Dlatego pilnie śledził ruchy ciał niebieskich i usilnie dążył do ich dokładnego poznania. I te zapewne usiłowania stanowią genezę astronomii - jednej z najstarszych nauk s'wiata.

Początkowo rytm życia człowieka i jego zachowanie uzależnione były od dnia bądź nocy. Dzień był oczywiście przeznaczony na pracę i zdobywanie pożywienia, tajemnicza zaś i pełna grozy noc -na odpoczynek. W ten sposób człowiek zaczął posługiwać się dobą, która i dziś stanowi podstawową jednostkę rachuby czasu. Była ona jednak zbyt krótka, gdy chodziło o określenie dłuższych okresów. Trzeba więc było szukać jednostek obejmujących większą liczbę dni. Podstawą do ich ustalenia stał się ruch Księżyca oraz jego fazy, powtarzające się w równych odstępach czasu. I tak zaczęto posługiwać się miesiącem, liczącym około 29,5 dnia. Jest to okres, jaki średnio upływa między jednym a drugim nowiem Księżyca.

Konieczność liczenia dni skłoniła człowieka do systematycznego obserwowania nieba i do nabycia umiejętności oznaczania dat poszczególnych faz Księżyca. Potrzebne mu to było też ze względu na możliwość wyznaczania kierunków marszu. Ówcześni ludzie wiedli życie koczownicze, żywili się tym, co upolowali lub zdobyli w łupie skich wyprawach, a te odbywały się zazwyczaj nocą podczas pełni księżyca. Wielkie bowiem kultury tworzyły się w krajach obejmujących olbrzymie obszary ziemi od wschodnich krańców Sahary, poprzez Egipt, Palestynę, Półwysep Arabski, Mezopotamię i Persję aż do Żółtej Rzeki w Chinach. Klimat tych krajów jest gorący i dlatego podróże wśród dziennego skwaru były niezwykle uciążliwe.

Mijały wieki i równocześnie zmieniały się warunki życia człowieka. Z powodu coraz większego niedostatku zwierzyny łownej, tępionej zresztą przez niego samego, zmuszony był porzucić koczowniczy tryb życia. W obliczu widma głodu i braku okrycia człowiek zajął się hodowlą zwierząt na obszarach bogatych w trawę i wodę. Stopniowo zaczął też na coraz większą skalę uprawiać jadalne rośliny, chcąc zapewnić sobie dodatkowe środki pożywienia. To z kolei zmusiło go do ustalenia pór roku, z którymi przecież związane są najważniejsze czynności rolniczesiew i zbiory.

Upłynęło zapewne sporo czasu, nim człowiek zrozumiał, że coroczny rozkwit szaty roślinnej związany jest ściśle z ruchem Słońca. Po latach spostrzegł także, patrząc każdego dnia ze swej osady na punkty jego wschodu i zachodu, że tworzą one na horyzoncie pewne stałe odcinki. Słońce w zależności od pory roku zakreśla na niebie łuki różnej długości i wysokości, od najmniejszego zimą do największego latem. Powtarza się to zaś w takim samym okresie, w jakim odbywa się rozwój świata roślinnego. Spostrzeżenie to odegrało bardzo ważną rolę w rozwoju kalendarza i ustaleniu długości roku słonecznego.

Zainteresowanie pierwotnego człowieka zjawiskami na niebie wynikało głównie z praktycznych potrzeb. Ale natura nie poskąpiła mu ciekawości, toteż z czasem zaczął się zastanawiać nad ruchami ciał niebieskich, dążył do wytłumaczenia ich regularności i wiązał obserwacje w logiczną całość, by wyrobić sobie jakiś pogląd na świat. Spostrzeżenia zebrane przez niego były jednak zbyt skromne, poza tym nie znał odpowiednich metod badawczych, skutkiem czego zjawiska na niebie wciąż okrywała mgła tajemniczości. Czynił więc odpowiedzialnymi za nie istoty nadprzyrodzone, które sam wytworzył w swojej wyobraźni - złe i dobre bóstwa. W każdym razie u wszystkich ludów, które stworzyły wysokie cywilizacje, obserwacje nieba odgrywały ważną rolę. Wszędzie na pierwszy plan wysuwała się rachuba czasu i orientacja w terenie, ale wszędzie też związane z nimi były wierzenia religijne.

Nasza kultura wywodzi się od ludów Babilonii, które już przed tysiącami lat osiągnęły nad Eufratem i Tygrysem wysoką cywilizację. Wywarła ona głęboki wpływ na rozwój duchowy i naukowy Egiptu, a nauka grecka wyrosła z kolei z podstaw kultury egipskiej i babilońskiej. To właśnie Babi-lończykom zawdzięczamy podział koła na 360° oraz nazwy wielu gwiazdozbiorów nieba północnego. Oni też wyznaczyli na niebie pas Zodiaku, po którym zdają się wędrować Słońce, Księżyc i planety. Stwierdzili wreszcie, że zaćmienia powtarzają się po upływie 223 miesięcy, czyli co 18 lat i 11 1/3 dnia. Opierając się na tym okresie, znanym pod nazwą „Saros”, potrafili dość dokładnie przepowiadać daty zaćmień Słońca i Księżyca.

Astronomowie babilońscy wyobrażali sobie, że Ziemia jest nieruchoma i znajduje się w środku świata. Kształt miała mieć wypukły, w jej wnętrzu zaś znajdował się pałac zmarłych i podziemny ocean. Przykrywało ją sklepienie niebieskie w postaci klosza, po którym w czasie dnia przesuwało się Słońce, a nocą-gwiazdy, Księżyc i planety. Noc spędzało Słońce w pałacu zmarłych, skąd nad ranem wychodziło przez wrota wschodu i dokąd wieczorem wracało przez wrota zachodu. Owe tajemnicze wrota miały znajdować się za wysokimi górami, leżącymi na wschodnich i zachodnich krańcach Ziemi.

Ta naiwna i bardzo prymitywna koncepcja budowy świata była ściśle związana z wierzeniami religijnymi Babilończyków. Ich świat wypełniały liczne bóstwa, które utożsamiano z poszczególnymi ciałami niebieskimi. Władcą nieba i najwyższym bóstwem był Anu, Słońcem rządził bóg sprawiedliwości i wyroczni Szamasz, Księżycem zaś bóg rolnictwa i kalendarza - Sin. Merkurego uważano za gwiazdę boga pisarzy Nabu, Wenus-za gwiazdę bogini miłości i płodności Isztar, Marsa - za gwiazdę boga dżumy Nergala, Jowisza - za gwiazdę stwórcy nieba i ziemi Mar-duka, a Saturna - za gwiazdę bóstwa słonecznego Ninib. Wyobrażenia te doprowadziły do wiary we wpływ ciał niebieskich na losy ludzi i do powstania potępianej dziś astrologii.

Astrologowie - jak zwiemy ludzi zajmujących się sztuką wróżenia z gwiazd-usiłowali poznać wolę bogów na podstawie obserwacji ruchów ciał niebieskich. Przyczyniło się to do narodzin wielu przesądów i zabobonów, dlatego słusznie astrologię uważamy za symbol wstecznictwa i zacofania umysłowego. Ale nie można zapominać i o tym, że odegrała ona również pozytywną rolę w rozwoju nauki o niebie, zmuszała bowiem astrologów do częstych i dokładnych obserwacji Słońca, Księżyca i planet.

Gromadzony w ciągu wieków materiał obserwacyjny znacznie pomógł poznać prawdziwą budowę świata.

Podobne prace

Do góry