Ocena brak

POCZĄTEK STULECIA: FILOZOFIA OŚWIECENIA W ANGLII. LOCKE I PODSTAWY EMPIRYZMU

Autor /Grzes56 Dodano /31.05.2011

Empiryzm był zasadniczym stanowiskiem filozoficznym Oświecenia. Zaczął się i roz­winął w Anglii. Podstawy jego stworzył jeszcze w końcu XVII w. Locke.

ŻYCIE. John Locke (1632-1704) urodził się w tym samym roku, co Spinoza, niemniej jednak należał już do innego okresu filozofii. Ale bo też dopiero w kilkanaście lat po śmierci Spinozy ukształtował swą teorię filozoficzną. Większa część jego życia upłynęła w w. XVII, ale poglądy zostały ogłoszone dopiero na progu XVIII i były typowe raczej dla XVIII wieku.

Locke pochodził z rodziny wolnomyślnej, wzrastał w atmosferze postępu i całe życie był pionierem liberalizmu. Filozofia scholastyczna, wykładana jeszcze za jego czasów w Oksfordzie, nie zaspokoiła jego potrzeb naukowych: pociągało go opisowe przyrodo-znawstwo i medycyna; wykształcił się na zawodowego lekarza. Los zaś zbliżył go do sfer rządzących Anglią i skierował na drogę urzędniczą i polityczną. Zaprzyjaźniony z wybit­nym mężem stanu, lordem Shaftesburym, dzielił od 1667 r. zmienne koleje jego życia: za jego rządów zajmował wysokie urzędy, a po jego upadku w 1675 r. opuścił kraj. Powrócił doń po rewolucji 1688 r. i obaleniu rządów absolutystycznych. W polityce angielskiej zatriumfowały wówczas jego idee. Odzyskał urzędy i wpływy. Do 57 roku życia nic dru­kiem nie ogłaszał, po rewolucji zaś rozwinął najżywszą działalność pisarską, filozoficzną, polityczną i pedagogiczną i nie przerwał jej już do końca życia.

W filozofii wzorował się na opisowym przyrodoznawstwie i medycynie: chciał badać umysł, jak przyrodnicy badają ciało; Kant nazwał go „fizjologiem umysłu". Natomiast nauki ścisłe, które w poprzedniej epoce miały największy wpływ na filozofię, znał słabo; Newton, chcąc udostępnić mu swe dzieło, musiał sporządzić zeń skrót, pomijający ma­tematyczne formuły i uzasadnienia. Zresztą ten filozof nowego typu czerpał z czynnego życia więcej pomysłów niż z książek.

DZIEŁA. Dzieło główne, ściśle filozoficzne: Essay Concerning Human Understanding, wydane w r. 1690, pisane przez lat blisko dwadzieścia, było pierwszym w europejskiej literaturze dziełem specjalnie poświęconym analizie poznania i traktującym rzecz w sposób obszerny, szczegółowy i systematyczny. Treści filozoficznej był również fragment The Conduct of the Understanding, wydany pośmiertnie w r. 1706.

Inne dzieła trzymały się na pograniczu filozofii i publicystyki: Epistola de tolerantia 1689, uzupełniona potem przez trzy dalsze listy o tolerancji. Utwór ten był punktem wyjścia nowoczesnego liberalizmu. - Z dziedziny filozofii społecznej: Two Treatises of Government, 1690. - Z pedagogiki: Some Thoughts Concerning Education, 1693. Z filo­zofii religii: Reasonableness of Christianity, 1695.

POPRZEDNICY. Prąd empirystyczny, do którego należał Locke, miał już od średnio­wiecza swój główny ośrodek w Anglii i wydał tam szereg wybitnych myślicieli od Rogera Bacona do Franciszka Bacona. Jeszcze za życia Locke'a duch empiryzmu panował w Royal Society, brytyjskiej akademii nauk. Byłoby jednak błędem mniemać, że był to prąd panu­jący w Anglii i że filozofia Locke'a była naturalnym wytworem tradycji i otoczenia. Właśnie w XVII w. rozkrzewił się tam prąd zupełnie inny: metafizyczny, platonizujący. A i od daw­niejszych przedstawicieli kierunku empirystycznego Locke się różnił: gdy oni zajmowali się kwestiami logicznymi i metodologicznymi, on dał kierunkowi charakterystyczną dla nowszych czasów postać psychologiczną i epistemologiczną; podczas gdy oni chcieli badać empirycznie rzeczy zewnętrzne, on badał empirycznie umysł. Pomimo wielkie różnice, jakie dzieliły go od Kartezjusza, miał z nim to wspólne, że punktem wyjścia ich rozważań były przeżycia wewnętrzne.

DWA EMPIRYZMY. Filozofii Locke'a zwykło się dawać tę samą nazwę, co filozofii Bacona: nazwę „empiryzmu". Obie w tym samym stopniu wiążą wiedzę z doświadczeniem, z faktami, obie można sformułować w tych słowach: nie ma wiedzy bez doświadczenia. A jednak zachodzi między nimi istotna różnica. Mianowicie Bacon twierdził, że nie ma wiedzy prawdziwej bez doświadczenia, że bez oparcia się o fakty musimy popaść w błąd, że więc powinniśmy trzymać się doświadczenia. Teoria jego była normatywna, miała charakter metodologiczny.

Inaczej Locke: on twierdził, że wszelka wiedza, wszelkie wyobrażenia, wszelkie sądy, błędne tak samo jak prawdziwe, wytwarzają się na drodze doświadczenia, innej drogi nie ma, umysł jest niezapisaną kartą, którą jedynie doświadczenie może zapisać. Teoria Locke'a była opisowa, genetyczna, miała charakter psychologiczny. Bacon mówił o tym, jak należy kierować umysłem. Locke zaś o tym, jak umysł nasz się rozwijał, zanim jeszcze mogliśmy nim kierować.

Z tą różnicą między dwoma empiryzmami wiąże się druga. Dla Bacona ważne były przede wszystkim fakty obiektywne, typu: „to ciało jest ciepłe" czy „to ciało jest barwne": na nich opiera się wiedza o świecie. Natomiast Locke interesował się psychologicznym zagadnieniem, jak wiedza zbiera się w naszej świadomości; dla niego podstawowe były takie fakty, jak: „czuję ciepło" lub „widzę barwę". Rzec można, że empiryzm pierwszego miał charakter obiektywny, a drugiego subiektywny.

Doświadczenie posługuje się zmysłami; opierać się na doświadczeniu - to znaczy przeważnie: opierać się na zmysłach. Starożytność na ogół utożsamia te dwie rzeczy: doświadczenie i poznanie zmysłowe; jej genetyczny empiryzm był po prostu sensualizmem, i tę nazwę daje się starożytnym empirystom, stoikom i epikurejczykom. U Locke'a wy­padło inaczej: jego empiryzm właśnie nie był sensualizmem.

Uczeni specjaliści, przyrodnicy czy historycy, a także niektórzy filozofowie na doświad­czeniu opierają swe badania. O nich mówimy, że są „empirykami". Natomiast „empirystami" nazywamy tych jedynie, którzy nie tylko opierają się w nauce na doświadczeniu, lecz wytwarzają teorię, że trzeba, lub że należy na nim ją opierać. A nawet tych tylko, którzy głoszą, że trzeba, lub że należy opierać się wyłącznie na doświadczeniu. Galile­usz i Newton w swych badaniach byli empirykami; wytworzyli też teorię nauki opiera­jącą ją na doświadczeniu, ale ponieważ nie tylko na doświadczeniu, więc empirystami nie byli. Natomiast byli nimi Bacon i Locke. W obu znaczeniach empiryzm jest skrajną teorią wiedzy, uwydatniającą wyłącznie rolę doświadczenia.

POGLĄDY. 1. nowy program filozofii. Stary program metafizyczny Locke zastąpił przez epistemologiczny; zadanie filozofii widział w poznaniu nie bytu, lecz naszych pojęć o bycie. Zmiana ta zapowiadała się już dawniej; w filozofii XVII wieku, zwłaszcza u Kartezjusza i Malebranche'a, analiza poznania zajmowała wiele miejsca; jednakże rola jej była przygotowawcza wobec metafizyki. Locke zaś doszedł do przekonania, że umysł ludzki nie może rozwiązać zagadnień metafizyki - a wtedy przygotowawcze zadanie filozofii jest jej zadaniem jedynym. Pozostało jej badanie poznania, jego pochodzenia, pewności i zakresu: zadanie dostępne dla nauki, a zarazem - przez swą ogólność - filozoficzne. Ta opinia Locke'a przyjęła się szeroko: przedmiot filozofii przesunięty został z bytu na poznanie; przez to filozofia przestała być poglądem na świat i stała się raczej poglądem na człowieka.

Locke nie tylko określił nowe zadanie filozofii, ale też wskazał jej metodę. Metoda jego była: a) psychologiczna: badał nie stosunek pojęć do poznanych przedmiotów, lecz same pojęcia w tej postaci, w jakiej znajdują się w umyśle ludzkim; b) genetyczna: naturę pojęć określał na podstawie ich pochodzenia, zakładając, że objawia się ona najczyściej w ich postaci pierwotnej; na psychologię dzieci i dzikich kładł też większy nacisk niż na psychologię ludzi dojrzałych i cywilizowanych; c) analityczna: mniemał, że dla zrozumienia pojęć wystarcza odnaleźć ich proste składniki. Psychologiczne, genetyczne i analityczne rozważania najwięcej zajęły miejsca w jego dziele, a że przy tym były naj­prostsze i najdostępniejsze, więc oddziałały najszerzej.

2. empiryczne pochodzenie wiedzy. Przejęty metodą genetyczną, Locke wysunął na czoło teorii poznania zagadnienie pochodzenia wiedzy. I dał na nie odpowiedź w du­chu 'empiryzmu: Wiedza nasza pochodzi wyłącznie z doświadczenia; umysł jest sam przez się niezapisaną tablicą, którą zapisuje doświadczenie. Przyjął za hasło arystotelesowsko-tomistyczną maksymę: Nie ma nic w umyśle, czego nie było przedtem w zmyśle (Nihilest in intellectu, quodnonfuerit antea in sensu). To empirystyczne stanowisko w filo­zofii, łącznie ze skierowaniem jej na psychologiczny i epistemologiczny szlak, charakte­ryzuje najogólniej poglądy Locke'a.

Ze stanowiska empiryzmu zwalczał teorię idei wrodzonych; polemika z nią zajęła znaczną część jego dzieła i była początkiem typowego dla XVIII wieku sporu. Zwalczał wrodzone składniki wiedzy we wszelkiej postaci, zarówno wrodzone idee, jak i wrodzone zasady, zarówno logiczne, jak moralne i religijne; zarówno wrodzone pojęcie bóstwa, jak wrodzone zasady przyczynowości i sprzeczności. Głównym argumentem Locke'a było, że idee, rzekomo wrodzone umysłowi ludzkiemu, wcale nie są znane wielu ludziom; powoływał się zwłaszcza na dzieci, na dzikich, na umysłowo chorych. Argument ten nie trafiał zresztą w głównego zwolennika idei wrodzonych, Kartezjusza, który twier­dził, iż wrodzone są dyspozycje, a nie gotowe idee.

Locke, choć kładł nacisk na empiryzm, zachował jednakże w swej teorii poznania pewne czynniki wrodzone. Mówił, że przez doświadczenie nabywamy cały ma­teriał wiedzy, ale tylko materiał; natomiast władze umysłu nie są nabyte, lecz z natury umysłowi właściwe; inaczej mówiąc, są mu wrodzone. Później dopiero wystąpili radykalniejsi empiryści, którzy twierdzili, że nawet władze umysłu kształtują się w zależ­ności od nabytego doświadczenia.

Doświadczenia nabywamy, według Locke'a, na dwóch drogach: doświad­czając rzeczy zewnętrznych! doświadczając samego siebie. W terminologii Locke'a, świata zewnętrznego doświadczamy przez „postrzeżenia" (sensation), operacji zaś włas­nego umysłu przez „refleksję" (refiexion).

Pojęcie „postrzegania", czyli doświadczenia uzyskiwanego przez narządy zmysłowe, jest jasne i nie budzi wątpliwości; oryginalność, a zarazem trudność teorii Locke'a leżała w pojęciu „refleksji". Refleksja, w jego pojmowaniu, nie była, jak to nazwa zdaje się pod­suwać, czynnością pochodną ani abstrakcyjną; przeciwnie, była bezpośrednim doświad­czaniem konkretnych faktów wewnętrznych. Gdyby nie brak właściwego narządu, można by mówić o „zmyśle wewnętrznym" jako równoległym do zmysłów zewnętrznych; i nawet Locke czasami tak się wyrażał. Przez to, że w refleksji widział oddzielne źródło doświad­czenia, Locke, choć był empirystą, nie był sensualistą.

Stosunek obu rodzajów doświadczenia był, według Locke'a, taki: Postrzeżenie wyprze­dza refleksję, gdyż umysł wtedy dopiero zaczyna działać, gdy przez postrzeżenie otrzymał materiał do swych działań; refleksja ma natomiast tę wyższość, że wiedza na niej oparta jest pewniejsza. Ostatni punkt wskazuje na związek Locke'a z Kartezjuszem. A i w ogóle w dwoistości doświadczenia, zaznaczonej przez Locke'a, był ślad Kartezjańskiego dualizmu: ale dualizm metafizyczny przekształcił się w epistemologiczny.

Teoria refleksji była ważnym składnikiem filozofii Locke'a. Wskazywała na ona trzecie źródło wiedzy, obok myślenia i zmysłowego postrzegania: na introspekcję. Doświadcze­nie zostało rozszerzone o doświadczenie wewnętrzne, zakres jego przestał być równy zakresowi zmysłowego postrzegania. Stare filozoficzne przeciwstawienie rozumu i zmy­słów przekształciło się w nowe: rozumu i doświadczenia.

3. własności pierwotne i wtórne. Wszystko, cokolwiek znajdujemy w umyśle, zarówno postrzeżenia zewnętrzne i doświadczenia wewnętrzne, jak i kopie ich, powstające w umyśle, a także abstrakcyjne pojęcia i wyobrażenia fantazji, wszystko to Locke obej­mował wspólną nazwą „idei". (Stare Platońskie pojęcie idei nie miało już miejsca w empirystycznej filozofii i termin, który się stał nieużyteczny, został przez Kartezjusza, a po­tem zwłaszcza przez Locke'a zużytkowany psychologicznie i w tym znaczeniu utrwalił się w filozofii nowożytnej). Znamy bezpośrednio tylko idee, a nie rzeczy. One też, a nie rzeczy, są jedynym punktem wyjścia wiedzy. Tak było już u Kartezjusza, tak też u Locke'a. Tym przede wszystkim empiryzm Locke'a różnił się od dawniejszego empiryzmu, np. Hobbesa, który zaczynał od analizy rzeczy.

Idee są, według Locke'a, dwóch rodzajów, odpowiadają dwojakim własnościom rzeczy. W jego terminologii jedne odpowiadają własnościom „pierwotnym" (primary), inne zaś „wtórnym" (secundary), lub, w dzisiejszej mowie, jedne obiektywnym, a inne subiektywnym. Mamy np. ideę rozciągłości i ideę barwy, ale rozciągłość jest włas­nością rzeczy, barwa zaś tylko wynikiem działania rzeczy na wzrok. Za obiektywne własno­ści Locke uważał rozciągłość, kształt, ruch; za subiektywne - barwy, dźwięki, smaki itp.

To rozróżnienie dwóch rodzajów idei i własności nie było wynalazkiem Locke'a: zapo­czątkowane było przez Demokryta, nieobce scholastyce, w XVII zaś wieku rozpowszech­niło się znacznie i znalazło wielu wybitnych zwolenników, jak Kartezjusz i Gassendi, Gali­leusz i Boyle; nawet terminologię Locke przejął tu przez pośrednictwo Boyle'a. Jednakże całej sprawie dal interpretację odrębną: przejął rozróżnienie, ale zmienił jego podstawę, przekształciwszy z racjonalistycznej w empirystyczną. Podczas gdy jego poprzednicy uważali własności ujmowane przez rozum za obiektywne, a przez same zmysły za subiektywne, Locke wśród samych jakości zmysłowych odróżnił te dwa ro­dzaje.

Co przemawia za tym, by niektóre własności, jak smaki, barwy, uważać za subiek­tywne? Roślina trująca, którą spożywamy, wywołuje pewien smak w ustach, a chorobę w kiszkach; choroby nikt nie uważa za własność rośliny, dlaczegoż smak uważać za jej własność? Nie tkwi on w roślinie, lecz powstaje w ustach, tak samo jak choroba powstaje w kiszkach. Wosk pod wpływem działania słońca blednie, nikt jednak nie uważa tej bla­dości za własność słońca; podobnie i barwy, którą słońce wywołuje działając na oczy, nie należy mieć za jego własność. Rzeczy posiadają jedynie własności pierwotne: wielkość, kształt, liczbę, ruch; działając zaś na różne narządy naszego ciała wywołują w nich włas­ności wtórne: barwy w oczach, dźwięki w uszach, smaki w ustach.

Oddzielenie własności pierwotnych od wtórnych Locke przeprowadzał na dwojakiej podstawie. Najpierw: własności pierwotne przysługują rzeczom stale i niepodobna usunąć ich z naszych wyobrażeń o rzeczach. Z własnościami wtórnymi sprawa ma się inaczej: wystarczy zgasić światło, by pozbawić rzeczy ich barw. Po wtóre, własności pier­wotne są postrzegane przez wiele zmysłów, które w ten sposób jak gdyby spraw­dzają się wzajem i dają świadectwo obiektywności tych własności; natomiast własności wtórne są przedmiotem zawsze jednego tylko zmysłu.

4. idee proste i złożone; krytyka pojęcia substancji. Z punktu widzenia metody analitycznej, stosowanej przez Locke'a, istotną różnicę między ideami stanowiło, czy są proste, czy złożone. Proste idee stanowią materiał całej wiedzy; pochodzą one wyłącz­nie z doświadczenia. Łącząc idee, umysł wprowadza do idei czynnik dowolności i naraża się na błędy, tym większe, im dalej odbiega od idei prostych; przeto idee złożone nie mają już dla poznania tej wagi, co proste.

Wśród idei złożonych Locke oddzielił idee substancyj od idei stosunków i ob­jawów. Najdokładniej zanalizował ideę substancji, będącą naczelnym pojęciem metafi­zyki, szczególniej od czasów Kartezjusza.

Należało tę ideę rozważyć z nowego, epistemologicznego punktu widzenia; Locke podjął to zadanie i dał klasyczną krytykę pojęcia substancji. Wynikiem tej krytyki było, że niepodobna rozstrzygnąć, jaka jest natura substancyj, bo doświadczenie, jedyne nasze źródło, nic o substancjach nie mówi, ani o substancji cielesnej, ani o duchowej. Doświadczenie dotyczy zawsze tylko własności. Umysł nasz zaś pojmuje własności jako przywiązane do substancyj i, mimo zmienność własności, uznaje trwałość substancyj. Pojęcie substancji jest wytworem umysłu, który je podsuwa pod własności, jakby podporę. Umysł jest bowiem tak zbudowany, iż nie potrafi obejść się bez tego pojęcia: nie umie inaczej łączyć idei i nie umie myśleć nie posługując się nim.

Skoro nie wiemy o substancji z doświadczenia, to znaczy, iż nic o niej nie wiemy, gdyż doświadczenie jest, w myśl poglądów Locke'a, jedynym źródłem wiedzy. Nie wiemy

o niej nic, ale - nie znaczy to znów, aby była czystą fikcją umysłu. Locke zaprzeczał poznawalności substancji, ale chcąc być ostrożnym nie zaprzeczał jej istnieniu.

5. wiedza racjonalna, choć empirycznego pochodzenia. Locke różnił się od ra­cjonalistów w poglądzie na pochodzenie poznania, ale posługiwał się tym samym poję­ciem poznania, które oni wytworzyli, i stosował wobec poznania te same kryteria, co oni. Jak oni, wymagał od prawdziwego poznania, aby ustalało prawdy konieczne. Nie od razu był empiryzm zbudowany: Locke, który stworzył pierwsze jego stadium, zdołał w jego duchu rozwiązać kwestię pochodzenia poznania, ale nie rozwiązał jeszcze kwestii jego przedmiotu i ważności. Stało się to dopiero w dalszym stadium rozwoju empiryzmu, gdy uświadomiono sobie iunctim między obu kwestiami i zrozumiano, że wiedza pochodzenia empirycznego nie może mieć za przedmiot stosunków koniecznych.

U Locke'a natomiast pogląd na przedmiot i ważność poznania nie był jeszcze dopaso­wany do jego poglądu na pochodzenie poznania. Wbrew późniejszym empirystom, a zgod­nie z Kartezjuszem i innymi racjonalistami XVII w., za najwyższy rodzaj poznania nie uważał poznania faktów jednostkowych, lecz poznanie - przez intuicję i dowód - prawd ogólnych. Stąd pochodził ten paradoksalny stan rzeczy, że Locke, „ojciec empiryzmu", ujemnie oceniał sądy empiryczne; z wyjątkiem sądów egzystencjalnych, nie widział w są­dach o faktach prawdziwego poznania.

Wynikiem połowiczności empiryzmu Locke'a był jego pesymistyczny pogląd na po­znanie. Posiadamy je tylko w zakresie idei prostych, w zakresie zaś idei złożonych jedynie w matematyce i etyce. Nie osiągamy go nie tylko w dziedzinie metafizyki, ale i fizyki, która, wychodząc poza sferę idei prostych, przestaje mieć wyniki pewne.

6. filozofia praktyczna. Locke, choć do praktycznych spraw życia przywiązywał większą wagę niż do teorii, jednakże systematycznie opracował tylko teoretyczny dział filozofii; praktyczne zaś jej działy traktował fragmentarycznie i w zastosowaniu do potrzeb aktualnych. Niemniej jednak dał w nich cenne pomysły, wystąpił z doniosłymi hasłami.

Główne hasła jego były trzy: najpierw, domagał się prowadzenia badań w łączności z życiem; po wtóre, oparcia ich na podstawie psychologicznej; po trzecie, przyzna­nia każdemu prawa swobodnego rozwoju i sądu. W etyce wszystkie te hasła znalazły zastosowanie: reguły etyczne powinny być żywe i konkretne, oparte na psycho­logii popędów i woli (analogicznie do teorii poznania Locke'a, opartej na psychologii idei), a życie moralne powinno być wolne, oparte na własnym rozumie każdego, nie zaś na autorytecie. Był jednym z tych, co sądzili, że ludzie zabiegają jedynie o własny interes, i myślał, że to jest w porządku, byle zabiegali rozumnie: poglądem tym przygotował póź­niejszy utylitaryzm. W pedagogice Locke domagał się uwzględniania indywidualności dzieci i rozumiał wartość metody poglądowej, jako dostosowanej do umysłowości dziecka. W teorii państwa dał wyraz swym dążeniom wolnościowym; był teoretykiem nowo­żytnej tolerancji i sformułował zasady państwa konstytucyjnego: podział władz i prawo większości do rządzenia. W filozofii religii głosił wraz z deistami religię naturalną, wolną od objawienia, i usiłował dać jej uzasadnienie psychologiczne.

ZNACZENIE. W empirystycznej filozofii Locke'a najdonioślejsze było: uczynienie poznania naczelnym zagadnieniem filozofii;

stosowanie w rozwiązywaniu tego zagadnienia metody psychologicznej i genetycznej; oddzielenie dwóch źródeł doświadczenia: postrzeżenia i refleksji;

próba rozgraniczenia między materiałem doświadczenia a jego opracowaniem przez umysł;

rozpowszechnienie dystynkcji między jakościami pierwotnymi a wtórnymi;

krytyka pojęcia substancji;

wprowadzenie do filozofii praktycznej, w szczególności do etyki, pedagogiki, teorii państwa - zasad wolności i indywidualnego rozwoju.

Przeciwstawiano później (pierwszy uczynił to badaj Hume) wiek XVII i XVIII w ten sposób, że XVII zajmował się przyrodą, a XVIII - człowiekiem. Do tej zasadniczej przemiany zainteresowań Locke przyczynił się najwięcej.

Locke niewiele poglądów stworzył, ale wiele umocnił w nauce. Nie był geniuszem, lecz będąc człowiekiem o trzeźwym i pełnym umiaru sposobie myślenia i będąc „właści­wym człowiekiem we właściwym czasie", zdziałał więcej od niejednego geniusza.

OPOZYCJA. Dzieła Locke'a posiadały szereg słabych stron pobudzających do sprze­ciwu, przede wszystkim niedokładność wykonania i wynikającą z niej wieloznaczność pojęć (nie wyłączając zasadniczych, jak „idea") i niekonsekwencje w poglądach (np. wkraczanie w dziedzinę metafizyki lub mieszanie zagadnień epistemologicznych z psycho­logicznymi).

1. Pierwszy sprzeciw został wywołany nie przez te braki formalne, lecz przez sam empirystyczny i antymetafizyczny program Locke'a. Konserwatywni myśliciele ówcześni analizy umysłu wcale nie uważali za filozofię; więc też Locke'anie uważali za filozofa, a jego Essay dyskwalifikowali a priori. Widzieli w nim godny potępienia subiektywizm, prowadzący nieuchronnie do sceptycyzmu. Wiele było książek specjalnie przeciw niemu skierowanych. Jedna nosiła tytuł Metoda nauki, czyli solidna filozofia, uzasadniona przeciw mrzonkom ideistów (J. Sergeant, 1697), inna - Anty-sceptycyzm (H. Lee, 1702).

2. Rzeczowa krytyka ze stanowiska racjonalizmu znalazła najświetniejszy wyraz u Leibniza, który dziełu Locke'a Essay przeciwstawił swe Nouveaux essais (pisane w 1704, nie wydane jednak z powodu śmierci Locke'a i ogłoszone dopiero w 1765 r.).

3. Krytykę poglądów Locke'a ze stanowiska samego empiryzmu przeprowadził zwłaszcza Berkeley; wskazał na to, że Locke był połowiczny w swym empiryzmie i nie wyciągnął zeń wszystkich konsekwencji.

NASTĘPCY. Locke nie był nauczycielem i nie miał uczniów we właściwym słowa znaczeniu; ale miał liczne koło zwolenników. Wpływ jego nie ograniczył się do sfer nau­kowych ; dzieła jego, pisane przystępnie, nie krępujące się ścisłością, trafiły do szerokich kół inteligencji i uczyniły Locke'a filozoficznym leaderem ruchu liberalnego. Kultura Oświecenia wyrosła na głoszonej przezeń zasadzie wolności. Wpływy jego sięgały rów­nież kontynentu; jednakże najwybitniejszych następców naukowych znalazł w swej oj­czyźnie.

1. Prąd empirystyczny, zainicjowany przez Locke'a, najważniejszy prąd naukowy Oświecenia, rozwinął się znakomicie w Anglii XVIII wieku. Najbardziej twórczy spośród następców Locke'a byli tu Berkeley i Hume. Przez Woltera prąd ten dostał się do Francji: Condillac i inni stali się uczniami Locke'a. Ogólnie rzec można: filozofia nowożytna obejmuje dwa wielkie kierunki: aprioryzm i empiryzm. Otóż początkowo, przez Karte-zjusza, zapanował pierwszy; od Locke'a zaś drugi wziął górę.

2. Locke był również punktem wyjścia badań na polu psychologii. Wśród jego następców rozwinęła się psychologia asocjacyjna, łącząca empiryczne traktowanie zja­wisk psychologicznych z ich traktowaniem mechanistycznym. Była zastosowaniem do psychiki metody stosowanej dawniej wobec ciał; przedstawienia ujmowała jako atomy psychiczne, a kojarzenie jako psychiczną postać mechanizmu. Psychologia tego typu opracowana została w Anglii w ciągu XVIII wieku i wyłożona systematycznie najpierw przez Davida Hartleya (1705- 1757), potem przez Josepha Priestleya (1733-1804).

3. Doniosłą dziedziną szerokich wpływów Locke'a, wykraczających poza sferę ściśle naukową, była filozofia religii. Locke przyłączył się do deizmu, ale dał mu nową postać: teorię tę, która powstała w filozofii racjonalistycznej, sprzągł z empiryzmem. Widział cel deizmu w wytworzeniu religii filozoficznej, zgodnej z rozumem, ale mniemał, że prawdy zgodne z rozumem nie muszą być rozumowi wrodzone. Głównymi następcami jego na tym polu, przedstawicielami empirystycznie pojętego deizmu byli: John Toland (1670-1722) i lord Bolingbroke (1678 -1751).

Najbardziej palącym zagadnieniem deistów było: czy chrystianizm jest zgodny z re­ligią rozumową? Locke, a także Toland, dali odpowiedź twierdzącą, inni, jak Shaftesbury, przeczącą. W tej fazie deizmu, jaka nastąpiła po Locke'u, zagadnienia filozoficzne zeszły, w sposób typowy dla XVIII wieku, na drugi plan wobec politycznych: deistom chodziło teraz mniej o dowody dla swej teorii, a więcej o wywalczenie tolerancji. Toland był pierw­szym, którego nazywano i który sam siebie nazywał „wolnomyślicielem".

4. Locke oddziałał też na teorie polityczne. Był rzecznikiem liberalizmu i nie­zmiernie się do jego rozpowszechnienia w XVIII w. przyczynił.

Locke żył w XVII wieku, ale myśl jego należała już do XVIII w. Wpływ jego ujawnił się dopiero po 1720 r., ale wtedy od razu był rozległy. Silne oddziaływanie tego filozofa było poniekąd objawem szerzącej się wówczas niechęci do filozofii, mianowicie filozofii tradycyjnej. Oddziałał na filozofów, ale bodaj więcej jeszcze na tych, co nie chcieli się zaj­mować filozofią, na literatów, publicystów, pedagogów. Znalazł umiejętnych populary­zatorów, m. in. Addisona, tak cenionego, że nawet Hume pisał o nim, iż „może będzie jeszcze czytany z przyjemnością, gdy Locke będzie już całkowicie zapomniany". Ale prze­powiednia ta, jak wiele innych przepowiedni o przyszłości filozofii, nie sprawdziła się.

Dziś widzi się w Locke'u przede wszystkim początkodawcę empiryzmu: z tego punktu widzenia jedni go wielbią, a inni potępiają. Bezpośredni następcy rozumieli go nieco ina­czej : widzieli w nim tego, który rozszerzył filozofię na zagadnienia humanistyczne, który zapoczątkował naukowe traktowanie człowieka, jego wychowania, religii, państwa. Są­dzono nawet, że dla człowieka był tym, czym Newton dla przyrody. I te dwa nazwiska - Newton i Locke - które dziś mogą się wydawać wzajem obce, były w XVIII w. często wymawiane razem.

Podobne prace

Do góry