Ocena brak

Płeć jako wskaźnik pozycji społecznej

Autor /irrankwen Dodano /22.11.2007

Obecnie, kategorię Kobieta, pomimo wszystkich różnic, które istnieją pomiędzy konkretnymi kobietami, bardzo wyraźnie można zidentyfikować jako pokrzywdzoną w wyniku powszechnych, kulturowo narzuconych założeń. Dzieje się tak dlatego, że istnieje w tej kulturze pewne zaprogramowane pojęcie Kobiety, którą powoduje np. ograniczoną możliwość realizacji w kwestii zawodowej czy naukowej. Jest to tradycyjne przedstawienie Kobiety jako irracjonalnej, nadwrażliwej, której przeznaczaniem jest bycie żoną, matką. Kobieta jako ciało, seks, i grzech. Kobieta jako inna niż mężczyzna. To wyobrażenie kobiet jest zaprzeczeniem podmiotowości kobiet: jego rezultatem jest wyłączenie kobiet z życia politycznego i intelektualnego. Nawet w sferze „życia prywatnego” kobieta nie ma takiej swobody emocjonalnego i seksualnego wyboru jak mężczyzna: oczekuje się od niej, że będzie dbała i podsycała męskie ego i pragnienia; o jej ego się nie mówi. Virginia Woolf twierdzi, że te czynności podsycającego ego wymagają, aby kobieta wydawała się słabsza, bardziej nieudolna, mniej doskonała niż mężczyzna. Pod tym względem niektóre z tradycyjnych mizoginicznych wypowiedzi nad domniemaną intelektualną i moralną nieudolnością kobiet mogą być postrzegane jako retoryczna technika zmierzająca do wykreowania, a następnie wzmocnienia pozycji mężczyzny jako modelu idealnego. Mizoginia w tym sensie nie jest aktem nienawiści w stosunku do kobiet, ale raczej strukturalną koniecznością; jest to logiczny krok w procesie konstruowania męskiej tożsamości w opozycji wobec kobiet.
Teorie feministyczne zatem krytykują mity i mistyfikacje otaczające kobietę, pojmowaną jako wytwór męskiej wyobraźni, zapoczątkowując tradycje mające na celu obalenie systemu wykluczającego i umniejszającego wartość kobiecego podmiotu. Feminizm twierdzi, że mężczyźni przywłaszczyli sobie zdolność rozumowania, de facto skazując kobiety na irracjonalność, brak rozsądku, bierność. Teoria feministyczna ma swój początek w potwierdzeniu istnienia więzi między wszystkimi kobietami, relacji między nimi o tyle, o ile przynależą do tej samej odrębnej kategorii oznaczonej jako negatywna. Simone de Beauvoir twierdząc, że nie mogła w zadawalający sposób myśleć o swojej własnej egzystencji bez brania pod uwagę ogólnej sytuacji kobiet, kładzie fundamenty pod nowe pojmowanie podmiotu kobiecego: jako kategorii politycznej i teoretycznej podlegającej zmianom, jak określa to Nancy Miller kobiecego podmiotu feministycznego.
Feministka czyni doświadczenia kobiet i kategorię Kobieta przedmiotem swoich badań nie tylko w celu zrozumienia mechanizmów wykluczenia swojej płci, ale także po to, aby uwolnić pojęcie Kobiety z sieci półprawd i uprzedzeń, w jaką uwikłał je patriarchat.
Jedynymi formami tożsamości, na jakie bez sprzeciwu pozwala się kobietom w kulturze o korzeniach chrześcijańskich, jest macierzyństwo i dziewictwo. Matka jest dla kobiety głównym wzorem osobowym w istniejącym systemie symbolicznym. Kobieta nie może oznajmić, że nie chce dzieci nie podając przy tym żadnych uzasadnień.
Mężczyźni patrzą na kobiety. One same przyglądają się sobie ze względu na cudzą obserwację. Sytuacja ta nie tylko determinuje większość relacji pomiędzy mężczyznami i kobietami, ale także determinuje sposób odnoszenie się kobiet do siebie samych.
W istniejącym modelu stosunków między płciami władza należy do mężczyzn. Kobiety bądź to posiadają ją przez innych, bądź też sprawują ją w męskim przebraniu. Dopuszczone do funkcji sprawowanych przez mężczyzn mają stwarzać wrażenie równości płci. Ale wymaga to od nich przyjęcia reguł gry stworzonej przez mężczyzn i dla mężczyzn. Podlegają więc procesowi utrwalania męskich wartości i męskiej pozycji. Konieczność dostosowania się do reguł, które są im obce sprawia, że kobiety nawet nie dążą do przejęcia władzy. Nie znaczy to, że nie chcą jej posiadać. Paraliżuje je jednak lęk przed sukcesem i odpowiedzialnością. Ten pierwszy spowodowany jest negatywną reakcją na powodzenia kobiet. Drugi wynika z braku pewności siebie. Kobiety dostrzegają, że stały się symbolami – to, czego jednej nie da się zrobić, rzutuje na wszystkie kobiety i w konsekwencji ich działania interpretowane są w kategoriach ogólnego pytania o tożsamość kobiet. Obawa mężczyzn przed konkurencją kobiet na rynku pracy w okresie recesji gospodarczej znalazła wyraz w zjawisku zwanym blacklash. Zgodnie z tą nową ideologią winę za niepowodzenia kobiet, ich brak sukcesów, niemożność znalezienia się w istniejącej sytuacji społeczno – gospodarczej, ponoszą ruchy feministyczne. Według zwolenników tej teorii wyemancypowane kobiety, które zostały zmuszone do rezygnacji z ich naturalnego powołania, małżeństwa i macierzyństwa, osiągnowszy sukcesy zawodowe i finansowe, gotowe są z nich zrezygnować za możność posiadania mężczyzn. Znowu więc przekonuje się kobiety, że postępowanie niezgodne z narzuconym im wzorcem osobowym doprowadza do kryzysu ich tożsamości. Wszystko to powoduje, że większość kobiet niezbyt chętnie angażuje się w walkę o zmianę swojej pozycji i – wbrew własnemu interesowi - jest czynnikiem stabilizującym istniejący układ społeczny. Powielanie wzorów jest łatwiejsze niż ich kwestionowanie zwłaszcza, że to ostatnie pozbawia kobiety pomocy i opieki ze strony mężczyzn. Kobiety przystosowały się do wyznaczonych im ról i w ich ramach wypracowały drogi i sposoby autorealizacji. Brak świadomości grupowej kobiet daje przewagę mężczyznom. Wszystkie funkcjonujące obecnie wzory osobowe kobiety zostały stworzone bądź zdeformowane w taki sposób, aby pomagały w narzucaniu i uzasadnianiu męskiej dominacji. Większość kobiet stara się jak najwierniej dostosować do tych społecznie wyznaczonych ról. Jest to jednak niezmiernie trudne i wymaga odrzucenia wielu cech naturalnych i godnych uznania. Poprzeczka jest ustawiona tak wysoko, że dla większości kobiet upragniony ideał jest nieosiągalny.
Należy się również zastanowić się nad rolą kodu językowego w budowaniu kobiecej tożsamości. Na podstawie analizy licznych publikacji można wnioskować, iż mamy do czynienia z językowym zniszczeniem form żeńskich, z ignorowaniem kobiet przez język polski.
Badania socjolingwinistyczne potwierdzają np. awersję różnych języków do formy żeńskiej. Np. nie są używane bądź są używane bardzo rzadko formy żeńskie od rzeczowników. Dominują zdecydowanie formy męskie. Mówi się przykładowo: pani profesor, pani biolog, pani doktor. Jeśli więc kobieta zajmuje stanowisko bardziej prestiżowe, musi się zadowolić tym, że jest oznaczona przez formę męską. W języku uwidacznia się więc fakt, że mężczyzna jest wszędzie normą i standardem, a kobieta wyjątkiem od reguły i odstępstwem od normy. Taki stan rzeczy powoduje, iż kobiety nie uświadamiając sobie wiedzy na własny swój temat, nie mają podstaw do budowania prawdziwej własnej tożsamości, gdyż nie przyjęte jest mówić o kobietach w innym odniesieniu niż ogólnie przyjętym przez społeczeństwo. Można zadać pytanie: Dlaczego ignorowanie kobiet przez język jest czymś, czemu należy się przeciwstawić? Powodów według Marii Ciechomskiej jest wiele, a najważniejszy z nich brzmi: dlatego, że w sytuacji permanentnego pomijania niezaspokojona zostaje jedna z ważnych potrzeb każdego człowieka, potrzeba bycia zauważonym i zauważoną. Sytuacji kobiet konsekwentnie nie zauważanych przez język potoczny jest wręcz schizogenna. Są bowiem traktowane tak, jak gdyby nie należały do grona istot ludzkich i do innych grup, do których w istocie należą. Formami eliminowania kobiet w języku są przeważnie seksistowskie mechanizmy gramatyki, awersja do form żeńskich, przemilczanie ich istnienia oraz manipulacja.
. Jakie znaczenie ma dla obojga płci obcowanie na co dzień z językiem polskim takim, jakim jest? Mężczyźni uczą się, że świat to wyłącznie ich miejsce i własność. Kobiety uczą się, że same się nie liczą, że są cieniami, których nie bierze się poważnie. Prowadzi to do niemożności identyfikowania się z innymi kobietami. Nie zauważa się perspektywy kobiecej, żeby wziąć udział w akcie społecznej komunikacji, musi przyjąć perspektywę męską. Jako istota wszechstronnie ludzka bowiem odnajduje się w języku dopiero za pośrednictwem mężczyzn. Ćwiczy się wiec od najmłodszych lat w otwarciu i wyczuleniu na drugą płeć. Proces ten jest zupełnie jednokierunkowy i nie towarzyszy mu nic podobnego z przeciwnej strony.
Innym czynnikiem mającym istotny wpływ na kondycję kobiet, miedzy innymi poprzez kształtowanie przekonań dotyczących kobiecości i męskości, jest wiedza tworzona i przekazywana na ten temat w ramach wielu dyscyplin nauki. Wśród tych wielu dyscyplin szczególne znaczenie ma przede wszystkim wiedza tworzona w ramach nauk społecznych. Konstrukcja wiedzy na temat kondycji kobiet jest jednocześnie odzwierciedleniem określonego sposobu podejścia poszczególnych badaczy do tej problematyki, zawierającego ich przekonania o kobiecości i męskości.
Kwestia różnicy płci zyskuje szczególne znaczenie w kontekście tego, co potocznie nazywa się nowoczesnością. Transformacja zachodząca w naszych strukturach produkcyjnych wymaga, aby zarówno wykształcone profesjonalistki, jak i kobiety w ogóle, wstąpiły w szeregi klasy pracującej. Jawnym zaprzeczeniem tego jest oczywiście fakt, że jednak tak wiele kobiet, zwłaszcza młodych, nie znajduje zatrudnienia, oraz to, że szczyt profesjonalnej drabiny nawet – i zwłaszcza – w takich instytucjach, jak uniwersytety, jest zdominowany przez mężczyzn. Sukces zawodowy i materialny dzisiejszych kobiet w dużym stopniu zależy od ich wytrzymałości i determinacji w środowisku, którego nastawienie do kobiet pracujących zawodowo jest, delikatnie mówiąc, sprzeczne. Sprzeczności w sferze ekonomicznej dotyczące kwestii kobiet pracujących odnoszą się do bardziej teoretycznych problemów i kulturowych uwarunkowań wizerunku kobiety, wyznaczających charakter epoki i założeń nowoczesności. Można by je podsumować jako potrzebę większej aktywności i obecności kobiet w społeczeństwie, której towarzyszy potrzeba dalszego ich wyzyskiwania.
Jeżeli chodzi o feminizm jako nurt światopoglądowy określający kondycję kobiet to może być postrzegany – z jednej strony – jako proces upodmiotowienia tej grupy oraz – z drugiej strony – jako proces uprzedmiotowiania się sprawy kobiet. Dzisiejszy aspekt czy wymiar psycho - społeczny kwestii kobiecej, dotyczy na ogół egzekwowania praw do wolności i równości międzyludzkiej, ograniczonych ze względu na płeć. Obecna w każdych czasach dychotomia życia społeczno – politycznego ujawnia stan podległości rodzaju żeńskiego. Kobiety pozostają wciąż zasadniczo przypisane do sfery prywatność, pomimo ich masowego wkraczania na rynek pracy. Problemy władzy, podziału kompetencji i odpowiedzialności, najsilniej manifestują się w nadal nie doskonałym prawodawstwie oraz w obszarze ekonomicznym. Wciąż poszukuje się nowych podejść do, z jednej strony, nieuniknionych stereotypów płci/rodzaju, ale z drugiej strony - do możliwości ich przełamania i poszerzenia. Proces upodmiotowienia polega tu na uwzględnieniu kwestii podmiotowości jednostkowej kobiety, wobec lęku podporządkowania interesom grupy. Ogólnie biorąc, obecny stan rozwoju ruchu kobiecego zdaje się polegać na wdrażaniu określonych elementów ideologii feministycznej w struktury społeczno – polityczne, pobudzając w ten sposób reformy społeczno – kulturowe. Wydaje się, iż postawy takie kształtują się szczególnie pod wpływem nurtów postmodernizmu, dość entuzjastycznie asymilowanych przez studia kobiece.
Korzenie aktualnej pozycji i statusu zróżnicowania płciowego tkwią w okresie dzieciństwa i dorastania. Wówczas to, w toku socjalizacji – skomplikowanego procesu uczenia się, w trakcie którego jednostka zdobywa wiedzę, umiejętności i cechy umożliwiające jej mniej czy bardziej efektywne funkcjonowanie w społeczeństwie, dochodzi do ukształtowania cech osobowości, systemu potrzeb i wartości, a także wzorów ról i zachowań oczekiwanych przez społeczność, w której człowiek żyje.
Proces socjalizacji ról społecznych związanych z płcią - rozpoczyna się w rodzinie, stopniowo rozszerzając się wskutek wpływów środowisk rówieśniczych (szkoły, instytucji wychowawczych, mass mediów) - tworzy w rezultacie zamierzoną politykę płciową, wzmacnianą dodatkowo różnymi przepisami prawnymi i moralno – obyczajowymi. Każda grupa społeczna, kulturowa, każda religia prowadzą właściwą sobie politykę płciową wobec kobiet i mężczyzn, mając na celu takie ich ukształtowanie, by funkcjonowali zgodnie z mechanizmami, celami i strukturą danej grupy lub instytucji społecznej.
W procesie socjalizacji ról społecznych związanych z płcią grupa społeczna wywiera wpływ na psychikę kobiety i mężczyzny: na ich intelekt (trening intelektualny), emocje (trening emocjonalny) i postawy społeczne (trening społeczny). Trening intelektualny kobiety i mężczyzny to – inaczej mówiąc – rozwijanie rozmaitych właściwości intelektualnych jednostki: wpływanie na jej poziom wykształcenia, zasób wiedzy, zainteresowania, ogólna orientacje myślową, kształcenie i naukę zawodu. Istnieją oczywiście różnice w treningu intelektualnym płci. Początek tych różnic to dostarczanie różnych zabawek dzieciom: dziewczynkom – lalek, naczyń kuchennych, mebelków itp., a chłopcom – kompletów do majsterkowania, budowania itp. Dla chłopców i dziewczynek często zarezerwowane są odmienne zabawy (np. zabawa w dom i kopanie piłki), gry sportowe i lektury. Jak wykazują badania, zabawki dziewczynek zachęcają je do przebywania w domu. Bardziej zróżnicowane zabawki chłopców pozwalają na kształtowanie rozmaitych umiejętności i zachęcają do podjęcia aktywności poza domem. Rezultatem na pozór niewinnych różnic w grach czy zabawach jest odmienność nabywanych przez przedstawicieli obu płci zdolności. Należy zaznaczyć, iż powstałe w ten sposób różnice są wzmacniane przez przedszkole i szkołę. Odmienne wzory dziewczęce i chłopięce proponuje dzieciom i młodzieży literatura oraz mass media.
Rozważając przebieg socjalizacji należy podkreślić, iż tradycyjna socjalizacja ról społecznych związanych z płcią wprowadza bardzo silne ograniczenia blokujące niejednokrotnie szansę na pełny rozwój jednostki, gdyż wyrazistość i czytelność wzorców kobiecości i męskości mają znaczenie jedynie adaptacyjne, ułatwiające jednostce znalezienie swojego miejsca i roli w społeczeństwie. Jeśli chodzi o proces socjalizacji do roli płciowej to można jemu wiele zarzucić, a wynika to przede wszystkim z samej jego natury.
Najistotniejszy element praktyk socjalizacyjnych to umacniania w przekonaniu, że zastany podział ról jest naturalny. Należy jednak zauważyć, iż w obliczu zmian społecznych jakie zachodzą obecnie w naszym kraju, socjalizacja współczesnych kobiet i mężczyzn nie przekazuje jednoznacznego podziału ról. Współcześnie kobiecość i męskość nie są już jednoznacznie określone. Częstokroć naraża to jednostki na chaos, kobiety i mężczyźni stają przed dylematem: jak pokierować własnym rozwojem i jaką drogę samorealizacji wybrać dla siebie. Również dzisiejsze społeczeństwa stają wobec poważnego dylematu: jak socjalizować kobiety i mężczyzn, aby umożliwić im samorealizację jako jednostek, minimalizować koszty psychologiczne i osiągać cele społeczne. Jolanta Miluska stwierdza, iż stereotypy społeczne, także stereotypy płciowe, jako ideologiczne uzasadnienie ról, nie stanowią istotnego ograniczenia dla sposobu pełnienia ról i nie są czynnikami determinującymi tożsamość. Teraz kobiety i mężczyźni nie podlegają presji budowania zunifikowanej tożsamości płciowej. Rola i tożsamość płciowa uzyskują w ten sposób osobisty wymiar. Skoro zobowiązania społeczne nie są zbyt rygorystyczne, możliwa staje się autokreacja jako kogoś istniejącego poza systemem społecznych oczekiwań. Człowiek jest zdolny tworzyć indywidualną koncepcję roli płciowej i działać, pozostając w zgodzie lub naruszając dany układ norm. Rola jest więc raczej budowana czy negocjowana, a nie przyjmowana, stanowiąc indywidualny styl rozwiązywania problemów. Poczucie, koncepcja, obserwacja własnych zachowań mogą być czynnikiem reinterpretacji przepisów roli płciowej oraz tworzenia scenariusza zachowań, bardziej odpowiadających własnej indywidualności.
Omówiony tutaj przebieg procesu socjalizacji ról społecznych związanych z płcią ma charakter opisu typowego dla kobiet i mężczyzn, z uwzględnieniem tradycyjnego podziału ról społecznych. Współcześnie przygotowanie jednostek do tych ról przebiega nie tylko w opisany tradycyjny sposób, lecz ulega ciągłym zmianom wraz ze zmieniającymi się stereotypami męskości i kobiecości. Mimo to, należy stwierdzić, że celem polityki płciowej jest pojawienie się odpowiednio wymodelowanych postaci kobiet i mężczyzn, gotowych pełnić swoje role społeczne związane z płcią według ustalonych w danym społeczeństwie reguł. Dzięki temu powstają między płciami różnice psychiczne, znajdujące swój wyraz w funkcjonowaniu poznawczym, emocjonalnym i społecznym kobiet i mężczyzn.
Niestety należy zauważyć, iż mimo powolnych zmian dokonujących się w naszym społeczeństwie, aktywność zawodowa kobiet utrzymuje się na znacznie niższym poziomie niż aktywność mężczyzn, a ten stan rzeczy bierze się w znacznym stopniu z tradycyjnego podziału ról na kobiece i męskie. Czynnikiem w dużym stopniu ograniczającym samorealizację kobiety jest życie rodzinne. Konieczność wypełniania podwójnej roli przez kobietę (rola matki, żony i pracownicy) sprawia, że czują się one przeciążone nadmiarem obowiązków jakie przyszło im wykonywać. Negatywnym skutkiem tego jest przeżywany często przez kobiety tzw. konflikt dwóch ról. Zachodzi on wtedy, gdy oczekiwania w stosunku do roli rodzinnej są niezgodne z oczekiwaniami związanymi z pracą. Z tego też powodu kobiecie często towarzyszy poczucie winy, iż nie jest w stanie sprostać oczekiwaniom narzuconym przez społeczeństwo. Dodatkowo dochodzi im do tego poczucie niespełnienia wynikające z niemożności osiągnięcie satysfakcji i niezależności poprzez realizacje zawodową. To wszystko naraża kobietę na negatywne etykietowanie i ostracyzm, a tym samym podtrzymanie dychotomicznego modelu płci. Silna presja społeczna mająca na celu wymusić podjęcie przez kobiety przewidzianych dla nich ról ma ponadto różne skutki dla ich tożsamości. Socjalizacyjne ugruntowany brak potrzeby oraz brak szansy skutecznego upominania się o interpretację przepisów roli powoduje, że zachowania kobiet stają się zunifikowane i nie służą wyrażaniu indywidualnego stylu. Typowość płciowa ogranicza ekspresję możliwości jednostki oraz zmniejsza efektywność funkcjonowania w sytuacjach społecznych, ponieważ utrudnia rozwój, gwarantującego adaptacje i satysfakcję, bogatego repertuaru cech i zachowań. Dominacja wśród kobiet tożsamości grupowej w postaci tożsamości płciowej powoduje efekt w postaci koncepcji świata podzielonego według kryterium płci, w którym mężczyźni wydają się stanowić grupę homogeniczną, psychologicznie odległą. Kolejny skutek podlegania stereotypowi ról płciowych odnosi się do utraty możliwości kreowania własnej tożsamości. Kobiety ograniczane do ról wyrażających orientacje emocjonalna nie uzyskują szansy na eksperymentowanie w innych niż prywatne obszary działań. Zakres ich samowiedzy tym samym ubożeje, a ja staje się tylko kobieco zorientowane. Jednocześnie wiedza o stereotypowo przypisanych rolach zwiększa prawdopodobieństwo zachowań zgodnych ze stereotypem (mamy tutaj do czynienia z tzw. samospełniającą się przepowiednią).
Podsumowując powyższe rozważania należy stwierdzić, że przemiany w tradycyjnych rolach kobiecych zachodzą bardzo powoli. Dlaczego tak się dzieje, że większa część populacji kobiet nie wykazuje chęci do podejmowania działań na rzecz zmiany układu relacji z mężczyznami w domu, w pracy i innych sferach życia. Można by rzec, iż kobiety wyrażają zgodę na taki podział ról, w którym ich pozycja jest niższa niż mężczyzn, a nawet nie wyrażają sprzeciwu co do tego układu, lub nawet sądzą, że tak być powinno. Kobiety mogą aprobować fakt zajmowania niższych stanowisk, jeśli większe znaczenie ma dla nich rodzina aniżeli sukcesy w pracy zawodowej. Oczywiście nie jest to regułą.
Nadzieją na zmiany jest być może młode pokolenie, które wykazuje pewne dążenia emancypacyjne w tym zakresie, co wskazywałoby na duże znaczenie czynnika pokoleniowego w kształtowaniu nastrojów dotyczących pełnionych ról społecznych. Zapowiedzią tego trendu jest także fakt, iż w Polsce wzrasta poziom wykształcenia i status zawodowy młodych ludzi co powoduje wyraźny spadek natężenia tradycyjnych poglądów na temat tego czym powinna zajmować się kobieta.


BILBLIOGRAFIA

1. M. Humm: Słownik teorii feminizmu. Wyd. „Semper”, Warszawa 1993,

2. Virginia Woolf: Women and writing. The Women's Press. London 1985.
3. R. Braidotti: Podmiot w feminizmie. „Kwartalnik Pedagogiczny” 1995, nr 1-2,
4. Nancy Miller: Subiect to change. Columbia University Press. New York 1988
5. A. Aliti: Dzika kobieta. Powrót do źródeł kobiecej energii i władzy. Gdynia 1996
6. E. Bonsuowska-Kuśka: Socjalizacja a style życia. Szczeble ogólności a proces wyjaśniania w pedagogice społecznej. W: A. Radziewicz-Winnicki (red.): Problemy i tendencje rozwojowe we współczesnej pedagogice społecznej w Polsce. Wyd. „Śląsk”, Katowice 1995
7. J. Mizielińska: Czy potrzebna jest akceptacja androginii? Rozważania o tożsamości kobiet i mężczyzn. „Kwartalnik Pedagogiczny” 1996, nr 2
8. J. Miluska: Tożsamość kobiet i mężczyzn w cyklu życia. Wyd. Nauk. UAM, Poznań 1996
9. E. Górnikowska-Zwolak: Płeć a oferta nowych ról społecznych (refleksje z perspektywy feministycznej). W: A. Radziewicz-Winnicki (red.): Problemy i tendencje rozwojowe we współczesnej pedagogice społecznej w Polsce. Wyd. „ Śląsk”, Katowice 1995
10. Norman Goodman, „Wstęp do socjologii”, Zysk i S-ka Wydawnictwo s.c.,
Poznań 1997
11. Barbara Szacka, „Wprowadzenie do socjologii”, Warszawa 2003
12. Dorota Pankowska, „Wychowanie a role płciowe” , Gdańskie Wydawnictwo psychologiczne Gdańsk 2003
13. Pod redakcją Renaty Siemieńskiej, „Aktorzy życia publicznego – Płeć jako czynnik różnicujący” , Wydawnictwo Naukowe Scholar Warszawa 2003

Podobne prace

Do góry