Ocena brak

Piotr Abelard – jego miejsce w dziejach filozofii XII wieku

Autor /Nikos Dodano /05.07.2011

Dojrzałe średniowiecze to czas feudalizmu, formowania państw i narodów, krucjat oraz sporów odrodzonego Cesarstwa Rzymskiego z papiestwem o władze nad światem chrześcijańskim. To czas wzmocnienia duchowej jedności a także kultury powstałej i odpowiednio przekształconej z zespolenia źródeł starożytnych z tradycją chrześcijańską.

Piotr Abèlard był niewątpliwie człowiekiem wielkim, prześcigającym swoimi poglądami czasy wieków średnich. W epoce oświecenia uznawany był za człowieka walczącego z Kościołem, a jego postawa filozoficzna i intelektualna miała wyraz antyreligijny. Nic bardziej mylnego. Dziś wiemy, iż te wyobrażenia są niczym innym niż błędnym rozumieniem oraz niewielką znajomością epoki średniowiecza.

Abèlard urodził się w 1079 roku w Palais w zachodniej Francji. Ok. 1095 przybył do Chartres gdzie studiował matematykę. Nauki i pierwsze doświadczenia związane z dialektyką zdobywał w Loches koło Vannes (1095-1099) słuchając wykładów Roscelina z Compiègne (należał do grupy XII-wiecznych dialektyków; poglądy Roscelina są znane głównie ze streszczeń polemistów; w sporze o uniwersalia miał głosić pogląd, że pojęcia są słowami będącymi pewnymi odgłosami; krytykował realizm pojęciowy św. Anzelma z Canterbury).

Jego działalność nauczycielska przypada na pierwszą połowę XII wieku (wiek odrodzenia i rozwoju zarówno ekonomicznego, gospodarczego jak i kulturowego; kontakty ze wschodem umożliwiały sprowadzenie greckich rękopisów). Uczył dialektyki w szkołach na prowincji następnie w Paryżu w szkole katedralnej i w szkole na Górze św. Genowefy. Studiował teologię pod Anzelmem z Laon, którego potem ostro skrytykował określając go jako starca, który „swoje wielkie imię zawdzięczał więcej rutynie, nabytej przez długie lata, aniżeli swoim umysłowym walorom”. Podobnie opisuje jego naukę: „był wprost zdumiewającym zjawiskiem, gdy na sali przemawiał do słuchaczy, a kompletnym zerem, gdy mu stawiano pytania. Godne podziwu było bogactwo jego mowy, ale za tym kryła się pożałowania godna pustka myśli”.

Sam również wykładał teologię, najpierw w Laon a od 1113 roku w Paryżu otrzymując stanowisko kierownika w katedralnej szkole Notre-Dame (jednym z jego uczniów był przyszły papież Celestyn II). Wtedy też był na szczycie powodzeń jednak zmieniło się to w 1118 roku gdy przez miłość do Heloizy (siostra kanonika katedralnego Fulberta; piękna a zarazem mądra, znająca łacinę i grekę, czytywała dzieła poetów rzymskich), został zmuszony do porzucenia stanowiska i ucieczki. Został pozbawiony prawa do nauczania, sam wstąpił do klasztoru zaś Heloiza znalazła schronienie w klasztorze Argenteuil.

W latach 1136-1140 powrócił do czynnego życia, nauczając znów na Górze św. Genowefy nie podlegającej jurysdykcji kościelnej. Był to okres, w którym Piotr stał się jednym z najsławniejszych nauczycieli w Paryżu. Jego osoba ściągała do Paryża tysiące żaków. Piotr pomimo sławy i uznania jego talentu filozofa, nauczyciela został dwukrotnie potępiony przez Kościół w 1121 roku na synodzie Soissons (jego pierwsza rozprawa teologiczna „O Trójcy Świętej” skazana na spalenie; został zmuszony do przebywania w klasztorze św. Medarda, z którego uciekł i ok. 1123 roku założył na pustyni Quincey klasztor pod wezwaniem Parakleta) i w 1141 roku na synodzie w Sens (zwołany za namową Bernarda z Clairvaux).

Do ostatnich chwil swojego życia prześladowany przez hierarchię kościelną zmarł, u swojego przyjaciela Piotra Czcigodnego w opactwie Cluny, 21 kwietnia 1142 roku. Działalność pisarską rozpoczął w 1118 roku.

Do góry