Ocena brak

Perspektywy teorii wychowania - Otwarcie się na różne poglądy o wychowaniu

Autor /Igor Dodano /31.08.2011

Istotnym warunkiem wyjścia teorii wychowania poza obowiązu­jący w niej — zwłaszcza przed 1989 rokiem — scjentystyczny para­dygmat jest otwarcie się przez nią na nowe i wcześniejsze, lecz wciąż aktualne poglądy o wychowaniu, a także o człowieku w ogóle. Ozna­cza to świadomą i celową ocenę zastanego dorobku teorii wychowa­nia w świetle osiągnięć innych nauk, a w szczególności różnych teorii i trendów w niektórych dyscyplinach psychologicznych i pedagogicz-nych, jak np. w psychologii humanistycznej czy tzw. antypedagogice. Nawet pobieżne zapoznanie się z podstawowymi założeniami psycho­logii humanistycznej i antypedagogiki nasuwa wniosek, iż jeszcze do niedawna w uprawianej u nas teorii wychowania zapominano o konie­czności poszanowania podmiotowości dzieci i młodzieży. Mówiono o tym jedynie okazjonalnie, co zresztą w świetle propagowanych ce­lów, metod i zasad wychowania brzmiało często wręcz niewiarygodnie.W istocie zbyt nieśmiało podkreślano, iż każdy wychowanek, bez wzglę­du na wiek i stan zdrowia, jest nie tylko przedmiotem oddziaływańz zewnątrz, lecz także podmiotem własnego działania.

Zapoznając się zwłaszcza z założeniami psychologii humanistycz­nej, można nie tylko pogłębić swoją wiedzę o osobliwej naturze czło­wieka — jako podmiotu własnych działań i jako osoby zasługującej na pełną akceptację, rozumienie i poszanowanie — lecz także poddać kon­troli niektóre podstawowe założenia uprawianej u nas teorii wycho­wania. Krytycznej oceny wymaga szczególnie promowane w niej tu i ówdzie rozumienie wychowania jako procesu o charakterze niemalwyłącznie interwencyjnym. Koniecznych zmian domaga się koncepcjacelów wychowania, które dawałyby wychowawcy (nauczycielowi) moż­liwość wyboru tych najbardziej spośród nich właściwych dla zaistniałejsytuacji wychowawczej i niedomagań charakterologicznych jego wy­chowanków (uczniów). Nowego spojrzenia wymagaj ą również metodyi formy oddziaływań wychowawczych, zarówno te, które zakładajądyrektywne kierowanie rozwojem dzieci i młodzieży, jak i te, które mogąsię okazać źródłem ich ubezwłasnowolnienia, a więc nieliczące sięz ich podmiotowością i współodpowiedzialnością za własny rozwój.W ocenie wymienionych zagadnień teorii wychowania może dopomócskonfrontowanie ich z przynajmniej niektórymi założeniami psycholo­gii humanistycznej.

Otwarcie się teorii wychowania na odmienne poglądy czy stanowi­ska nie oznacza oczywiście bezkrytycznego ich przyjmowania. Na przy­kład trudno się zgodzić z twierdzeniem rzeczników antypedagogiki, dziecko od swych narodzin wie, co jest dla niego dobre i że może ponosić pełną odpowiedzialność za swój rozwój, a w związku z tym nie musi być wychowywane. Nie sposób też podzielać w pełni założeń psy­chologii humanistycznej, iż to trening interpersonalny jest jedynym sku­tecznym sposobem samoaktualizacji jednostki. Należy widzieć słabe strony odmiennych poglądów i stanowisk, jednak niewątpliwie cenne jest spojrzenie na proces wychowania także z perspektywy innych dys­cyplin naukowych.

Przydałoby się również „przywołanie" w teorii wychowania wielu cennych i wciąż aktualnych poglądów na temat pro­blematyki wychowawczej z okresu międzywojennego, a nawet i wcze­śniejszego, jak również okresu powojennego, kiedy to pewne nazwiska wybitnych pedagogów wspominano marginalnie lub w ogóle świado­mie przemilczano. Wśród pedagogów, których poglądy warto by prze­studiować z pożytkiem dla rozwoju współczesnej teorii wychowania, nie sposób pominąć takich postaci, jak: A. Adler, J. Bosko, J. W. Da­wid, A. Ferriere, F. W. Foerster, S. Hessen, A. Kamiński, E. Key, S. Ku-nowski, J. Maritain, Z. Mysłakowski, B. Nawroczyński, H. Radlińska.

Podobne prace

Do góry