Ocena brak

Pedagogika rodziny - Małżeństwo tymczasowe i trajektorie małżeńskie

Autor /Wasyl Dodano /06.09.2011

Małżeństwa tymczasowe

  • Zamiast pobierać się „do grobowej deski ludzie”, ludzie będą z góry wiedzieli, że ich związki będą raczej krótko trwałe. Będą też wiedzieli, że gdy drogi małżonków zaczną się rozchodzić i gdy rozbieżność rozwojowa między nimi stanie się zbyt duża, będą oni mogli po prostu uznać małżeństwo za zakończone - bez specjalnego szoku i za­kłopotania, a nawet może bez tych cierpień, jakie towarzyszą rozwodom dzisiaj. A gdy trafi się im odpowiedni partner, będą zakładać następny związek, a potem następny i następny.

  • Małżeństwa tymczasowe - zawierane kolejno jedno po drugim - pasu­ją do wieku zmian, w którym ludzkie relacje i wszystkie związki człowie­ka ze środowiskiem będą miały charakter przejściowy i krótkotrwały. Jest to naturalny i nieunikniony rezultat porządku społecznego, w którym wy­pożycza się auta, lalki oddaje z powrotem do sklepu, a sukienki wyrzuca po jednym włożeniu. Tak też będzie w przyszłości z małżeństwem.

  • W pewnym sensie tymczasowe seryjne małżeństwa są już najlepiej strze­żonym sekretem rodzinnym w wielu technospoleczeństwach. Ponowne małżeństwa są obecnie tak powszechne, że obliczono, iż prawie co czwarty nowożeniec w Ameryce staje przed ołtarzem nie pierwszy raz. Opowiada się o zabawnym zdarzeniu w jednej z firm IBM, kiedy to pewna rozwódka, wypełniając kwestionariusz osobowy przed przy­jęciem do pracy, do rubrykistan cywilny", wpisała - po chwilowym wa­haniu - „niezamężna ponownie".

Trajektoria małżeńska – kariera małżeńska składająca się z:

  • Kiedy jeszcze bardziej upowszechnią się małżeństwa seryjne, zaczniemy charakteryzować ludzi nie W kategoriach ich aktualnego stanu cywilnego, lecz w kategoriach kariery małżeńskiej jako swoistej „trajektorii". Będą ją wyznaczać decyzje w ważnych momentach zwrotnych życia ludzkiego.

  • Większość osób podejmie pierwszą taką decyzję w młodości, wkracza­jąc w „małżeństwo próbne". Już dziś zresztą młodzież Ameryki i Europy masowo dokonuje tego eksperymentu, usankcjonowanego odpowiednią ceremonią lub nie.

  • Kanadyjski ksiądz proponuje „małżeństwa probacyjne", trwające od trzech do sześciu miesięcy.

  • Małżeństwa na próbę mają szansę stać się pierwszym krokiem do upowszechnienia małżeństw wielokrotnych czy, jak lo nazwaliśmy, seryjnych.

  • W momencie, gdy dobiegnie końca okres „próby" małżeńskiej, ludzie będą musieli podjąć drugą ważną decyzję: zostać razem, zalegalizować zwią­zek przynajmniej do następnego etapu w życiu czy rozstać się i zacząć roz­glądać się za nowymi partnerami. Decyzji będzie więcej, na przykład, czy pozostać bezdzietnymi, czy adoptować lub „kupić" sobie jedno lub dwoje dzieci; czy wychowywać je, czy powierzyć profesjonalnym rodzicom.

  • Wreszcie trzecim punktem zwrotnym w karierze małżeńskiej będzie ustalenie, podobnie jak jest i dzisiaj, kiedy dzieci mają na dobre opuścić dom rodziców. Przerwanie funkcji rodzicielskich jest dla wielu osób, zwłaszcza kobiet, ogromnym wstrząsem. Ludziom nagle zaczyna brako­wać sensu istnienia i często - z powodu trudności przystosowania się do nowych warunków - dochodzi do rozwodów.

  • Trzecie z kolei małżeństwo złączy dwoje ludzi, dla których będzie to ich najdłuższy z dotychczasowych związków - od trzydziestego któregoś roku życia do momentu, aż jeden z partnerów umrze. Może się okazać, że bę­dzie to jedyne „prawdziwe" małżeństwo oparte na trwałym pożyciu. Mał­żeństwo takie połączy dwoje dojrzałych ludzi, raczej nieźle dobranych pod względem zainteresowań i uzupełniających się w sensie psychologicznym, z poczuciem właściwego doboru osobowości i znajdujących się na bliskim sobie etapie rozwoju osobistego. Związek taki będzie więc miał dużą szan­sę przetrwania bez większych zakłóceń.

  • Rodzi­nę czeka bowiem jeszcze czwarty kryzys, czyli przejście obojga lub jedne­go z małżonków na emeryturę, co zresztą i dziś stanowi dla wielu ludzi problem. Nagła zmiana trybu życia powoduje w małżeństwie silny stres. Niektóre rodziny po odejściu na emeryturę zaczną chcieć zajmować się dziećmi. Mogłoby to im wypełnić pustkę po wycofaniu się z życia zawo­dowego.

  • Inni mogą poradzić sobie z tym kryzysem za pomocą nowych zainteresowań i pasji. Jeszcze inni nie poradzą sobie ze stresem, ich związki rozpadną się, a oni powiększą liczbę osób znajdujących się „między małżeństwami

  • Większość ludzi będzie prawdopodobnie wiązać się w następujących po sobie kolejno „konwencjonalnych" małżeństwach tymczasowych. Pow­szechność eksperymentowania z różnymi modelami rodzin sprawi jednak, że co odważniejsi i bardziej zdesperowani będą próbować nowych form współżycia, może najpierw w jakiejś wspólnocie, a potem prowadząc dom samotnie z dzieckiem. Nie będzie więc jednej trajektorii. Jedne staną się bardziej powszechne, inne mniej. Małżeństwo tymczasowe będzie jednak normą, a przynajmniej dominują­cą normą nadającą ton życiu rodzinnemu w przyszłości

Podobne prace

Do góry