Ocena brak

Parki narodowe w USA

Autor /Wolny Dodano /31.01.2012

Yellowstone, pierwszy park narodo­wy na świecie, został założony w ro­ku 1872 w Stanach Zjednoczonych. Wkrótce też na całym świecie zaczęły powstawać parki narodowe wzorowane na amerykańskim.
Łącznie w Stanach Zjednoczonych, Kana­dzie i Meksyku znajduje się ponad 1/5 wszystkich istniejących na świecie obsza­rów chronionych, w których znaleźć można za­równo piękne krajobrazy, jak i wiele gatunków rzadkich roślin i dzikich zwierząt.
W Azji i Europie pierwsze próby objęcia ochro­ną pewnych obszarów podejmowane były przez dawnych władców, którym jednak bardziej cho­dziło o zabezpieczenie własnych terenów łowiec­kich, niż zachowanie przyrody dla przyszłych pokoleń. Pomysł tworzenia parków narodowych w takim kształcie w jakim funkcjonują one obec­nie, narodził się dopiero w dziewiętnastym stule­ciu w Stanach Zjednoczonych.

Pomysłodawcą zakładania parków narodowych był podobno malarz George Catlin (1796-1872), który podróżował po zachodniej części Ameryki i uwieczniał na płótnie Indian amerykańskich i ich życie. Catlin zdał sobie sprawę, że europejska kolonizacja stanowi zagrożenie dla Indian i ich kultury, dlatego postulował prowadzenie wobec nich „państwowej polityki ochronnej", która mia­łaby na celu zachowanie Indian amerykańskich, ich ziemi i przyrody.
W drugiej połowie XIX wieku w wielu rejo­nach Kalifornii wycinka drzew przybrała katastro­falne rozmiary. W 1864 roku, w samym środku wojny secesyjnej, prezydent Abraham Lincoln znalazł czas, by podpisać ustawę, na mocy której objęto ochroną dwa miejsca - urzekające krajo­brazy Doliny Yosemite i sekwojowe lasy Mari­posa Big Tree Grove w górach Sierra Nevada. Oba te obszary zostały przekazane stanowi Kalifornia jako park stanowy.
W 1870 roku ekspedycja naukowa badała Yellowstone na terytorium Wyoming i Montany. Urzeczeni pięknem tego zakątka uczestnicy wy­prawy rozpoczęli kampanię na rzecz objęcia go ochroną. Ich starania zostały uwieńczone sukce­sem w 1872 roku, kiedy Kongres Stanów Zjedno­czonych ogłosił, że Yellowstone będzie odtąd „publicznym parkiem, czyli miejscem rozrywek dla dobra i radości narodu". Jako że Yellowstone znajdował się na terenie kilku stanów i nie można było oddać go pod opiekę władz tylko jednego z nich, park pozostał pod zarządem Departamentu Spraw Wewnętrznych USA, w ten sposób stając się pierwszym parkiem narodowym na świecie.

W 1890 roku powstały kolejne cztery parki naro­dowe. Były to: Yosemite (w jego skład wchodziła Dolina Yosemite i Mariposa Big Tree Grove), Park Narodowy Sequoia, Park Narodowy General Grant (obecnie King's Canyon) w Kalifornii oraz Mount Rainier w stanie Waszyngton.
Przyrodnik i odkrywca John Muir (1838-1914) napisał, że „zmęczeni ludzie, z nerwami zszarpa­nymi przez cywilizację zaczynają rozumieć, że wyprawa w góry jest jak powrót do domu; że człowiek potrzebuje dzikiej przyrody; że rezerwa­ty i parki narodowe są nie tylko źródłem drewna czy wody do nawadniania pól, lecz przede wszyst­kim są one źródłem życia".
Wizja Muira stała się inspiracją dla obrońców przyrody na całym świecie. Muir był jednak nie tylko wizjonerem, był także praktykiem. W roku 1892 założył Sierra Club - towarzystwo, które do dziś należy do czołówki ruchów ekologicznych w USA. Sierra Club wykorzystywał i wciąż wyko­rzystuje wszelkie dostępne sposoby, od procesów sądowych po kampanie reklamowe, aby tylko oca­lić od zagłady resztki dzikiej przyrody.
Do 1916 roku w Stanach Zjednoczonych było 16 parków narodowych i 21 pomników przyrody. W tym też roku Kongres Stanów Zjednoczonych powołał do życia Służbę Parków Narodowych, która miała administrować, promować i rozwijać parki narodowe. Obecnie Służba Parków Narodo­wych zawiaduje ponad 50 parkami i innymi obsza­rami chronionymi.

W 1992 roku Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) obliczyła, że 11% powierzchni Stanów Zjednoczonych stanowią rezerwaty i parki narodowe. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że to bardzo dużo, trzeba jednak pamiętać, że ochronie podlega duża część niezamieszkanej Alaski.
Dla porównania, w Kanadzie ochroną objęte jest 7,1% powierzchni kraju. Najpoważniejszym problemem w Kanadzie jest to, że niektóre obsza­ry chronione są zbyt małe, by mogły stanowić odrębny ekosystem. W Meksyku ochroną objęte zostało 20% powierzchni, jednak wielkość ta nie jest potwierdzona. Kilka miejsc w Ameryce Pół­nocnej zostało wpisanych na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNE­SCO. Niektóre z tych miejsc mają znaczenie prze­de wszystkim jako pomniki kultury materialnej. Na przykład, w Parku Narodowym Mesa Verde w południowo-zachodniej części stanu Kolorado znajdują się ruiny niezwykłych, ukrytych pod skal­nym nawisem domostw Indian Anasazi. Rdzenni Amerykanie zamieszkiwali te ziemie od około 500 roku naszej ery do roku 1300. Inne miejsca wpi­sane na listę UNESCO słyną z pięknych krajobra­zów i występowania dzikich, często zagrożonych wyginięciem gatunków zwierząt.

Spośród 50 parków narodowych będących pod nadzorem Służby Parków Narodowych Stanów Zjednoczonych 8 znajduje się na Alasce, 2 na Ha­wajach, po jednym zaś na Samoa i Wyspach Dziewiczych. Pozostałe 38 znajduje się w sąsia­dujących ze sobą 48 stanach między Kanadą a Meksykiem, najwięcej na zachodzie kraju.
Na wschodzie jest tylko dziesięć parków, jed­nak niektóre z nich należą do najchętniej odwie­dzanych przez turystów. Na północno-wschodnich krańcach USA, w stanie Maine, znajduje się Park Narodowy Acadia słynący z malowniczego, urozmaiconego licznymi półwyspami i zatokami wybrzeża. Z kolei na Florydzie - południowo-wschodnim krańcu kraju, istnieją dwa parki naro­dowe - Everglades i Biscayne.
Park Narodowy Biscayne obejmuje wody przy­brzeżne Florydy wraz z rafami koralowymi. Everglades to równinny obszar na południu Flo­rydy, pokryty licznymi bagnami i jeziorami, dają­cy schronienie wielu gatunkom dzikich zwierząt. Między innymi żyją tam aligatory, słodkowodne krokodyle, zagrożone wyginięciem manaty, pan­tery i ponad 300 gatunków ptaków.
Park Narodowy Great Smoky Mountains w Północnej Karolinie i Tennessee jest najliczniej odwiedzanym parkiem w USA — w 1934 roku przyjechało tam 15 tys. ludzi, natomiast w 1991r. liczba gości przekroczyła 8 milionów. Jednak mi­mo wielkiej liczby odwiedzających piesze wę­drówki po szlakach cieszą się niewielką popular­nością - większość turystów w zasadzie nie oddala się od swoich samochodów. Na terenie parku znaj­dują się pierwotne lasy liczące sobie około 10 tys. lat. Ze względu na ogromną różnorodność roślin Park Narodowy Great Smoky Mountains został uznany za Międzynarodowy Rezerwat Biosfery, został też wpisany na Listę Światowego Dzie­dzictwa Kulturowego i Przyrodniczego.
Trzecim parkiem narodowym wschodniej czę­ści kraju wpisanym na tę listę jest Park Narodowy Mamouth Cave z największym na świecie syste­mem jaskiń.
W zachodniej części Stanów Zjednoczonych znajduje się 28 parków narodowych. Siedem z nich leży w Górach Skalistych. Oprócz Yellow­stone, są tam parki narodowe Grand Teton i Rocky Mountain, w tym ostatnim ponad 100 szczytów wyrasta powyżej 3350 metrów. W Parku Narodo­wym Glacier w Montanie wciąż jeszcze można zobaczyć spływające ze zboczy jęzory lodowców.
Na wyżynie Kolorado znajduje się wiele par­ków narodowych: w Arizonie - Park Narodowy Wielkiego Kanionu, w Utah natomiast kilka naj­piękniejszych parków Ameryki, m.in. Arches, Bryce Canyon, Canyonlands, Capitol Reef i Zion.
W leżącym na południowym zachodzie Parku Narodowym Redwood (powierzchnia 430 km2) znaleźć można najwyższe drzewa na świecie -sekwoje wiecznie zielone (najwyższa ma wyso­kość 112 m). Jeszcze w XIX wieku tutejsze lasy zajmowały dwudziestokrotnie większy obszar.
Parki północnego wybrzeża Pacyfiku to przede wszystkim krajobrazy wulkaniczne. Są to między innymi: Crater Lake, Lassen Volcanic i Mount Rainier. Park Narodowy Olimpie w stanie Washington (wpisany na Listę UNESCO) obej­muje trzy ekosystemy: skaliste wybrzeże Pacyfi­ku, lasy deszczowe strefy umiarkowanej i oraz łąki i lasy subalpejskie.

Służba Parków Narodowych USA, oprócz 50 par­ków administruje też innymi obszarami. Wśród nich znajdują się wytwory kultury materialnej człowieka, miejsca o znaczeniu historycznym, pola bitew i pomniki pamięci narodowej, takie jak na przykład góra Rushmore, w której granitowym zboczu wykuto głowy czterech prezydentów.
Ochroną objęto zarówno dzieła rąk ludzkich, np. Statua Wolności w Nowym Jorku, jak i wyt­wory natury np. księżycowy krajobraz wulkanów Craters of the Moon w Idaho czy Devils Tower w Wyoming.
W USA wyznaczono też obszary o znaczeniu rekreacyjnym - parki wypoczynkowe i krajobra­zowe często obejmujące wybrzeża, jeziora i rzeki o dużych walorach krajoznawczo-turystycznych. Słynna jest na przykład Blue Ridge Parkway -autostrada wiodąca przez malownicze góry Blue Ridge, łącząca Park Narodowy Shendoah w Wir­ginii z Parkiem Narodowym Great Smoky Mountains w Północnej Karolinie i Tennessee. Pod względem ilości odwiedzających zajmuje ona pierwsze miejsce wśród wszystkich obiektów zarządzanych przez Służbę Parków Narodowych USA. Autostrada przyciąga co roku około 22 spo­śród 360 mln wszystkich turystów na terenach Służby Parków Narodowych. W Stanach Zjedno­czonych znajduje się ponadto wiele obszarów chronionych będących pod kontrolą rządów sta­nowych - są to parki i lasy stanowe.

Propagatorzy idei zakładania parków narodowych na terenie Stanów Zjednoczonych stawiali przed sobą sprzeczne cele - z jednej strony pragnęli
chronić przyrodę, z drugiej zaś udostępnić parki wszystkim, którzy chcieliby podziwiać ich pięk­no. Niektóre parki stały się jednak tak popularne, że obecnie z trudem wytrzymują napór turystów. Szacuje się, że aż 92% środków oddanych do dys­pozycji parków narodowych przeznacza, się bar­dziej na zapewnienie odpowiedniej obsługi tury­stów niż typową ochronę przyrody.
Tłumy przeważnie zmotoryzowanych turystów doprowadzają do skażenia i dewastacji środowi­ska. Pracownicy parków narodowych zamieniają
się w policję drogową bardziej zajętą kierowaniem ruchem i zabezpieczeniem parku przed zanie­czyszczeniem niż badaniami naukowymi i popu­laryzowaniem wiedzy o przyrodzie. Wiele par­ków, w celu ograniczenia ruchu samochodowego, zdecydowało się na zorganizowanie transportu autobusowego na swoim obszarze.
Zmieniło się również rozumienie istoty parku narodowego. Obecnie podkreśla się pozytywną rolę naturalnych procesów przyrodniczych i pró­buje ograniczyć rolę człowieka do minimum. Wy­daje się to dość oczywiste, ale są sytuacje kiedy konsekwentne stosowanie tej zasady wywołuje wiele kontrowersji. Tak było np. w czasie pożaru, który pustoszył Park Narodowy Yellowstone w ro­ku 1988. Wielu naukowców uważało, że pożaru tego, mimo zagrożenia jakie stanowił dla osad ludzkich i słynnych gejzerów nie należy ograni­czać, ponieważ jest on czymś naturalnym w przy­rodzie i pozwala się jej odrodzić. Na przykład jeden z gatunków sosny, licznie występujący w parku Yellowstone bez pożarów nie może się rozmnażać. Szyszki tego drzewa pękają uwalnia­jąc nasiona dopiero w temperaturze przekraczają­cej 45°C. Poza tym spalona roślinność użyźnia glebę, a do dolnych pięter lasu dochodzi więcej światła słonecznego.
Chociaż w parkach narodowych z zasady nie można prowadzić żadnej działalności gospodar­czej, wiele przedsiębiorstw usiłuje zyskać dostęp do bogactw naturalnych takich jak drewno, surow­ce mineralne i woda. Często też, nawet jeśli na teren parku nie wkracza przemysł, eksploatuje się złoża w bezpośrednim otoczeniu parków, co nie­korzystnie wpływa na stan środowiska wewnątrz obszaru chronionego. Poza tym, nie sposób też tak odizolować parków, żeby nie docierały do nich zanieczyszczenia wody i powietrza pochodzące z regionów silnie uprzemysłowionych.
Wśród społeczności zamieszkujących Amerykę Północną wzrasta jednak świadomość ekologicz­na, czego przykładem może być obywatelska kam­pania na rzecz wstrzymania budowy systemu tam w Wielkim Kanionie, które mogłyby spowodować dewastację tego pięknego miejsca.

Podobne prace

Do góry