Ocena brak

Parki narodowe i rezerwaty przyrody Afryki Zachodniej i Centralnej

Autor /Wolny Dodano /31.01.2012

Zachodnia część Afryki jest dość gęsto zaludnio­na, znaczna część pierwotnej sawanny i lasów desz­czowych uległa więc zagładzie. Co za tym idzie, wiele gatunków roślin i zwierząt zniknęło lub zosta­ło przetrzebionych. Ogromnym przeobrażeniom uległa również Afryka Środkowa, z drugim pod względem zajmowanego obszaru lasem deszczo­wym na świecie w dorzeczu rzeki Kongo.
W ciągu ostatnich stu lat powierzchnia lasów w Gwinei, na Wybrzeżu Kości Słoniowej i w Sierra Leone zmniejszyła się o 90 procent. Nawet w tak chronionych miejscach jak Leśny Park Narodowy Tai na Wybrzeżu Kości Słoniowej ciągle wycina się lasy, kłusownicy zabijają zwierzęta, a poszu­kiwacze złota rozkopują ziemię w nadziei na zna­lezienie cennego kruszca. Zagrożenie środowiska jest tak duże, że w niektórych krajach rządy zaini­cjowały badania mające na celu poszukiwanie spo­sobów ochrony przyrody, które byłyby do zaak­ceptowania przez miejscową ludność. Dla wielu mieszkańców tego regionu kłusownictwo stanowi bowiem często jedyne źródło dochodów.
W 1979 roku na terenie Ruandy wprowadzono w życie program ratowania jednego z podgatunków goryla - goryla górskiego. Ruanda jest jed­nym z najgęściej zaludnionych krajów Afryki. W ankiecie z roku 1980 ponad połowa rolników wypowiedziała się za przekształceniem części Parku Narodowego Volcanoes w tereny rolnicze. Przedstawiciele rządu objeżdżali wówczas wszyst­kie wioski i przekonywali ludzi, że należy chronić goryle, ponieważ przyczyniają się one do rozwo­ju turystyki - już wtedy jednej z podstawowych gałęzi gospodarki tego kraju.
Kolejna ankieta przeprowadzona w 1984 roku pokazała, że liczba rolników zainteresowanych przekształceniem parku narodowego w pola upraw­ne spadła do 18%. Akcja edukacyjna szła w parze ze szkoleniem przewodników i strażników, którzy w razie potrzeby mieli przeciwstawiać się aktom kłusownictwa. Pod koniec lat 80. liczba goryli za­częła wzrastać, ale w latach 90. wojna i masowe migracje ludzi zahamowały tempo tego procesu.
Ochrona środowiska na obszarach leśnych pole­ga również na sadzeniu szybko rosnących gatun­ków drzew, które mogą być wykorzystane później jako opał i materiał budowlany. Naukowcy korzy­stają również z doświadczeń ludów od setek lat żyjących w harmonii z przyrodą. I tak na przykład w Kongo przy tworzeniu strefy ochronnej oddzie­lającej Park Narodowy Odzala - innego rezerwatu goryli - pracowali słynący ze swej znajomości lasu Pigmeje. Inicjatywom takim towarzyszą badania, które mają odpowiedzieć na podstawowe pytanie: czy i jak zagrożony zagładą las może być chro­niony, a jednocześnie wykorzystywany przez miej­scową ludność?

Podobne prace

Do góry