Ocena brak

PAOLO I FRANCESCA

Autor /Gaspar Dodano /06.04.2012

(wym. franczęska). Francesca, córka Giovanniego da Polenta, władcy Rawenny, żyła w 2. poł. XIII w. Ojciec z powodów politycznych wydał ją za walecznego, ale ułomnego Giovanniego Malatestę (zob.) z Rimini, zwanego Sciancato, wł., 'Chromy'. Francesca została kochanką pięknego Paola, brata swego męża. Zaskoczonych w czasie czułej randki zamordował Giovanni.

W Boskiej Komedii (Piekło, pieśń 5, u końca) Dante ukazuje tę słynną odtąd parę tragicznych kochanków, szarpanych wichrem, jak niegdyś namiętnością, w drugim kręgu piekieł, przeznaczonym dla ludzi zmysłowych. Na pytanie poety Francesca, wieczne wcielenie niewinności ducha w grzechu, opowiada, jak miłość obudziła się w nich przy wspólnej lekturze rycerskiej opowieści o Lancelocie (zob.) i Guinevere.

Dante unieśmiertelnił tę miłość, o której brak ściślejszych danych historycznych. Nie może ona jednak być tylko legendą, dlatego choćby, że Dante długo mieszkał w Rawennie u Guido da'Polenta, bratanka Franceski, nie mógł więc uczynić ciotki swego gospodarza bohaterką całkiem zmyślonej historii. Z inspiracji Dantego Francesca była heroiną paru tuzinów dramatów, tragedii i powieści różnych pisarzy.

Francesca da Rimini tragedia wierszem (1901) Gabriela d'Annunzio; w roli gł. wystąpiła Eleonora Duse (zob.). Fantazja orkiestrowa (1876) Piotra Czajkowskiego. Balet w 1 akcie Michaiła Fokina (Petersburg 1915, wyst. pol. Kraków 1963) z muz. Czajkowskiego. Opera (Moskwa 1906) opus 26 S. Rachmaninowa wg Dantego, libretto: M. Czajkowski.

Paolo and Francesca tragedia wierszem (Londyn 1902) Stephena Philippsa. Symfonia dantejska (1856) Ferenca Liszta; w pierwszej części „andante amoroso" maluje szczęście Paola i Franceski.

Franciszko - rzekłem - pokutnico biedną, [...]

Skąd wam tej chęci pierwsze przyszły wieści

I jak wykryła się, dotąd bezwiedna?

A ona: Nie ma dotkliwszej boleści

Niźli dni szczęścia wspominać w niedoli [...]

Raz dla zabawy czytaliśmy boje,

Gdzie wpadł Lancelot W miłosne więzienie;

Byliśmy sami, bezpieczni oboje. [...]

Ale nas zmogło jedno oka mgnienie.

Kiedyśmy doszli, gdzie usta kochane

Rycerz całował w nieowładnej chęci,

On, z którym nigdy już się nie rozstanę,

Drżący do ust mych przywarł bez pamięci;

Księga i pisarz Galeottem byli -

W ten dzień jużeśmy nie czytali więcej.

Dante, Boska Komedia, Piekło, pieśń V, koniec; tł. Edwarda
Porębowicza; zob. też Galeotto.

Podobne prace

Do góry