Ocena brak

Pamiętnik z powstania warszawskiego - okoliczności powstania

Autor /Oliwka Dodano /11.03.2011

Pamiętnik z powstania warszawskiego przedstawia obrazy z okresu od l sierpnia do 9 października 1944 r., układające się w relację o zagładzie miasta prowadzoną z perspektywy cywila. Utwór wyrósł z osobistych doświadczeń autora, który w opisywanym przez siebie okresie przebywał w Warszawie. Od czasu przeżywania zagłady miasta do spisania spostrzeżeń, rozmów, rejestru faktów i sytuacji minęło ponad dwadzieścia lat. Nie jest to więc natychmiastowa relac­ja, ale prowadzona z długiego dystansu. Zastosowanie poszczegól­nych słów składających się na konkretny przywołany w tekście dia­log, nie może więc być oddaniem dokładnego brzmienia wypowiedzi z tamtego okresu. Jest to raczej sposób na odtworzenie atmosfery czasu zagrożenia, ucieczki, poszukiwania pożywienia, ratowania rannych – a więc klimatu dramatycznych chwil, które były udziałem samego autora. Pisarz stara się o zachowanie wartości dokumentalnej zapisu – pieczołowicie oddaje szczegóły topograficzne, okoliczności przemieszczania się ludzi, kiedy nie jest czegoś pewien, wyraźnie to sygnalizuje. Mimo upływu ponad dwudziestu lat od wydarzeń, Pamiętnik sprawia wrażenie świeżości i autentyczności relacji. Można je przypisywać sile doznań, które pozostały w pamięci pis­arza.

Przyglądając się zdarzeniom i ludziom z pozycji cywilnego oby­watela ginącego miasta, Białoszewski dąży do ukazania, jak bardzo tragedia Warszawy dotknęła całą ludność – zwłaszcza narażonych na głód, rany i śmierć mieszkańców, którzy nie byli zaangażowani w walkę. Białoszewski miał wtedy 22 lata; nie należał do żadnej kon­spiracyjnej organizacji i nie brał udziału w walkach: jego Pamiętnik jest zapisem doświadczeń cywila. Pierwsze dni powstania przeżył na pograniczu zach. Śródmieścia i Woli, gdzie mieszkał z matką, następ­nie przedostał się z falą uciekinierów na Stare Miasto, a stąd pod koniec sierpnia z oddziałami powstańczymi do Śródmieścia. Tu przetrwał z ojcem i bliskimi do kapitulacji, po czym zesłany został do niemieckiego obozu pracy; do Warszawy powrócił w lutym 1945.3

Pierwsze fragmenty Pamiętnika ukazały się w prasie w 1965 r.4 Całość została opublikowana w 1970 r. Utwór powstawał w latach sześćdziesiątych, w szczególnym dla naszego kraju okresie narastania kryzysu, totalitarnego terroru władzy, poniżania ludzi, nowej fali antysemityzmu, która zaowocowała wymuszonym wyjazdem z Polski wielu Żydów w 1968 r. Był to więc etap innych, ale także dotkliwych zagrożeń dla obywateli ówczesnej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, który mógł doprowadzić do przelewu krwi. Jak wiemy z historii, już po ukazaniu się utworu Białoszewskiego doszło do wystąpień robotników w obronie godności Polaka, właściwych warunków pracy i płacy, a także – w konsekwencji – w imię dążenia do uzyskania choćby niewielkiego obszaru swobody we własnym kraju. Protestom Polaków przewodzili stoczniowcy z Gdańska. Wypadki te doprowadziły do tragicznej w skutkach reakcji władzy – strzałów do gdyńskich stoczniowców (Grudzień 1970 r.) udających się do swojego zakładu pracy. Wydaje się, że nieprzypadkowo Miron Białoszewski właśnie u schyłku lat sześćdziesiątych dojrzał do wypowiedzenia nastrojów, lęków i w podtekście przestróg wynikających z zagłady osamotnionej w walce Warszawy w 1944 r.

W polityce, prasie, radiu i telewizji obowiązywała swoista nowo-mowa, pustosłowie oparte na propagandzie sukcesu, ideologiczna demagogia. W poezji odnową języka zajęła się Nowa Fala. Ani do wydarzeń powstania, ani do czasu tworzenia Pamiętnika nie przy­stawała taka stylistyka. Nie był też tu stosowny ton heroicznej bohaterszczyzny. Jak gdyby z konieczności dzieło Białoszewskiego powstało w języku zupełnie odbiegającym od literackich stereotypów (to zagadnienie szerzej omawiamy w jednym z kolejnych rozdziałów).

Pisarz uważał, że literatura powinna być tworzona w taki sposób, aby nadawała się do czytania na głos. W myśl tej idei Pamiętnik był właściwie tekstem mówionym (rejestrowanym na taśmie magneto­fonowej) a następnie spisywanym.

Wpadłem na pomysł mówienia do magnetofonu, a przyjaciele z Żoliborza mi przepisali.

Pamiętnik” był najpierw pisany, ale potem to pisanie dyktowałem na magnetofon, żeby ktoś mógł to przepisać na maszynie. Więc prze­chodził cały przez ucho.5

Jak sam pisarz wyznaje w utworze, powstał on z „gadania” przez dwadzieścia lat z ludźmi o tym największym i najważniejszym dla autora przeżyciu. Tekst zrodził się więc z osobistych emocji i doświadczeń, na które nakładały się też opowieści innych uczest­ników wydarzeń, a także z potrzeby sformułowania i przekazania innym relacji z „drugiego powstania warszawskiego” – jak je nazywał Białoszewski w odniesieniu do „pierwszego”, tzn. powstania w getcie.

 

 

Podobne prace

Do góry