Ocena brak

Oskar Lange - działalność i poglądy w latach II wojny światowej - Zaproszenie do PKWN

Autor /Mscislaw Dodano /29.09.2011

15 lipca 1944 r. Wasilewska i Edward Osóbka-Morawski wystosowali do Langego telegram, w którym zapowiadali utworzenie polskiego rządu tymczasowego na bazie Krajowej Rady Narodowej i prosili profesora o objęcie w tym rządzie teki ministra spraw zagranicznych. Nim jednak Lange zdążył odpowiedzieć, 21 lipca w Moskwie utworzono Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego.

Równocześnie Lange wystosował obszerny list na ręce Osóbki-Morawskiego. Informował o zróżnicowanym przyjęciu w USA powstania PKWN.

31 lipca Osóbka-Morawski i Wasilewska zaproponowali Langemu objęcie kierownictwa resortu spraw zagranicznych PKWN. Profesor odpowiedział znów dłuższym listem, w którym wprawdzie przyjmował zaproszenie, ale jednocześnie wysuwał szereg warunków. Przede wszystkim uzależniał swój przyjazd od oficjalnej zgody prezydenta Roosevelta i poparcia przez Stalina.

W tym czasie zaszły jednak doniosłe wydarzenia stwarzające nowy kontekst dla poczynań Langego. W końcu lipca dojrzewała decyzja o wybuchu powstania w Warszawie. Zgodnie z sugestiami Langego PKWN wystosował pismo do Roosevelta z prośbą o akceptację dla udziału profesora w Komitecie, a prośbę tę 12 sierpnia w osobistym liście do niego poparł Stalin.

Profesora miał jednak pewne wątpliwości, które wynikały i z bardziej osobistych pobudek. Wyjawił je w prywatnym liście do Wasilewskiej: "Moja zgoda na przystąpienie do Komitetu Wyzwolenia Narodowego wymaga ode mnie osobistych wyrzeczeń. Muszę Ci wyznać, że zgodziłem się na to z największym ociąganiem. Będę musiał prawdopodobnie na wiele lat zrezygnować z mojej pracy naukowej, która przyniosła mi międzynarodowe uznanie. Wraz z utratą mojego obywatelstwa amerykańskiego tracę pozycję, na której szybko wzrastał mój wpływ w wielkim kraju, kraju, który niewątpliwie nada kształt światu".

Zaznajomiwszy się z sytuacją w Waszyngtonie, Lange uznał ostatecznie, że jego udział w PKWN powinien zostać odroczony. Przekonał się, bowiem, że Roosevelt udzieliłby tej sprawie poparcia tylko wtedy, gdy równocześnie nastąpiłoby uznanie przez USA PKWN lub nowego rządu polskiego.

Podobne prace

Do góry