Ocena brak

Oskar Lange - działalność i poglądy w latach II wojny światowej - Wobec polityki PKWN

Autor /Mscislaw Dodano /29.09.2011

W tym czasie na postawę Langego wpływały i inne względy, zwłaszcza zaś kierunek polityki PKWN. Jego głębokie zaniepokojenie wywołał stosunek Komitetu do powstania w Warszawie. Stanowisko swe sformułował jednoznacznie: "Niezależnie od tego, jakie by były polityczne motywy powstania, w obecnej chwili jest to sprawa całego narodu polskiego i wszystkich narodów zjednoczonych". Apelował: "Usilnie domagam się zrobienia wszystkiego, co możliwe dla pomocy walczącym w Warszawie i odłożenia na później dyskusji o odpowiedzialności". Jednocześnie informował o spadku prestiżu PKWN w związku ze stanowiskiem w sprawie powstania i pomocy dla walczącej stolicy. Ta opinia Langego nie wywarła żadnego wpływu na bieg spraw i wywrzeć go nie mogła. O stosunku zdominowanych przez komunistów nowych władz do tragedii powstańczej decydowały, bowiem względy ich strategii politycznej ściśle związane z postawą Stalina.

W tym czasie zaszło inne jeszcze wydarzenie, które skłoniło Langego do sformułowania opinii chwały mu nie przynoszącej. W końcu marca zwabieni obietnicą rozmów na temat utworzenia rządu jedności narodowej, aresztowani zostali przez władze radzieckie przywódcy Polski Podziemnej. Wywieziono ich skrycie do Moskwy i wytoczono tam proces pod zarzutem działalności dywersyjnej na tyłach Armii Czerwonej. Lange nie miał w tej sprawie oczywiście jasnych i pewnych informacji. Formułując swój pogląd kierował się tylko wiadomościami podawanymi do publicznej wiadomości. Jednak opinia jego nosiła cechy politycznego sekciarstwa i lekceważenia znaczenia tej sprawy dla państwowości polskiej. Niepublicznie wprawdzie, lecz w prywatnym liście zaprezentował taki oto pogląd: "Według moich wiadomości, część z nich była związana z grupą Piłsudskiego i ze Stronnictwem narodowym, tj. można by ich uważać za faszystów lub półfaszystów. Jest niewłaściwe określać ich mianem działaczy demokratycznych [...] Jestem także pewien, że niektórzy z nich byli zamieszani w działalność terrorystyczną przeciwko rządowi warszawskiemu i Armii czerwonej. Byłbym jednak bardzo oględny w akceptowaniu posunięcia rządu radzieckiego, polegającego na ich aresztowaniu. Jeśli zostali zaproszeni na negocjacje, to ich aresztowanie stanowiłoby złamanie warunków, ale nie wiem czy tak właśnie było. [...] Tak czy owak, nie są to właściwi kandydaci na członków prawdziwie demokratycznego rządu polskiego".

W wyniku ustaleń moskiewskich 28 czerwca utworzony został Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej. Na jego czele stanął Edward Osóbka-Morawski, wicepremierami zostali Władysław Gomułka i Stanisław Mikołajczyk. Kluczowe resorty związane z utrzymaniem władzy i gospodarką objęli komuniści. [...] Mikołajczyk obok funkcji wicepremiera piastował urząd ministra rolnictwa i reform rolnych, a jego partyjni koledzy kierowali oświatą oraz administracją publiczną. Politykę zagraniczną objął posłuszny komunistom Wincenty Rzymowski ze Stronnictwa Demokratycznego.

Uznanie rządu przez mocarstwa stanowiło formalne zamknięcie w skali międzynarodowej tego elementu decyzji jałtańskich. W związku z tym z inicjatywy Osóbki-Morawskiego, a wbrew opinii wicepremiera Mikołajczyka TRJN zwrócił się 17 lipca do Langego z formalną propozycją objęcia stanowiska ambasadora Polski w USA.

W 1957 zostaje wiceprzewodniczącym Rady Państwa i tę funkcje pełnił aż do śmierci.

Do góry