Ocena brak

Osadnictwo i gospodarka w koloniach hiszpańskich w Ameryce (XVI w.)

Autor /Salwin Dodano /03.05.2012

 

W przeciwieństwie do kolonii portugal­skich, będących raczej łańcuchem faktorii handlowych i baz morskich, posiadłości hisz­pańskie stanowiły teren nie tylko eksploatacji, ale i osiedlania się ludności, przybyłej z metro­polii, a później i innych krajów. Nie były to jeszcze masowe migracje, ale kolonie hiszpań­skie należały do najliczniejszych skupisk Europejczyków w koloniach w XVI w.

Pod koniec tego stulecia liczbę osiadłej w Ameryce ludności pochodzenia hiszpańskiego szaco­wano na blisko 150 tysięcy. Ludność tę ściąga­ła nadzieja szybkiego wzbogacenia się, choć wśród przybywających byli nie tylko żołnierze i awanturnicy, lecz również ludzie zawodowo wyspecjalizowani, na przykład rzemieślnicy, których celowo sprowadzano na te ziemie.

Najbardziej atrakcyjną przyczyną skłania­jącą ludzi do przybycia była nadzieja na znale­zienie kruszców (złota, srebra) oraz pereł. Nie­mniej jednak poza samym dążeniem do zdo­bycia w okresie podboju, a później zyskowne­go wydobywania kruszców — złota w Meksy­ku i na Hispanioli, srebra głównie w Peru — nadzieja na uzyskanie nadań w formie ziemi, wraz z bezpłatną pracą tubylców, stanowiła też niemałą zachętę dla przybyszów, widzą­cych w tym możliwość zyskania znaczenia i bogactwa, tak trudnego do zdobycia w Euro­pie.

Ludność hiszpańska w Ameryce skupiała się głównie w miastach. Jedną też z pierwszych funkcji kolonizatorów było zakładanie miast — miast portowych, ośrodków administracyj­nych, rzemieślniczo-handlowych, kościel­nych. Już na Wielkich Antylach zaczęto zakła­dać miasta, jak na przykład San Domingo na Hispanioli (1509), potem na Przesmyku Pa-namskim — Darien i Panamę; w Nikaragui — Leon i Granadę.

Cortez założył na wybrzeżu Meksyku miasto Veracruz, a po zdobyciu i zniszczeniu stolicy Azteków Tenochtitlan, zbu­dował nowe na tym miejscu, zwane Meksy­kiem. Po zdobyciu Peru powstało wiele no­wych miast głównie w Chile, jak Lima (1535), Santiago, Conceptioń, La Serena, Valdivia, Coąuimbo. Podobnie działo się w Nowej Granadzie (Kolumbia, Ekwador), nad Rio de la Pląta i w innych częściach Ameryki Południo­wej i Środkowej.

Miasta były organizowane na wzór hiszpański, domy mieszkalne wzno­szono najczęściej według gustów Andaluzji, podobnie pałace i kościoły budowano według hiszpańskich wzorów z tym, że te pierwsze często przyjmowały wygląd-bardziej obronny, a kościoły w bogatej rzeźbie zapożyczały nie­raz miejscowe motywy dekoracyjne, które wprowadzali tam zręczni indiańscy rzeź­biarze.

Ludność napływowa nie ograniczała się do miast. Dla zasłużonych żołnierzy i urzędni­ków, dla instytucji kościelnych nie żałowano nadań ziemi. Przenosząc wzory feudalnej własności ziemskiej z Europy, nadawano Europejczykom nie tylko ziemię, ale i ludność indiańską na niej osiadłą, która miała obowią­zek pracować na swych panów. Był to system zwany encomienda, zmuszający do pracy na wpół poddańczej, na wpół niewolniczej masy ludności indiańskiej, w zamian za co zyskiwać ona miała opiekę swego pana, głównie ducho­wą, w formie chrystianizacji.

System enco-miendąz)ego pracą przymusową Indian obej­mował zresztą nie tylko dobra ziemskie i upra­wę roli, stosowano go również do prac prze­mysłowych, na przykład w kopalniach, gdzie praca w ciężkich i niebezpiecznych warunkach szczególnie wyniszczała masy ludności tubyl­czej. System ten zrodził się niejako spontani­cznie, a próby jego ograniczenia czy złagodze­nia przez władzę metropolii natrafiały na za­ciekły opór miejscowych kolonistów.

Gospodarowanie w nowych posiadłościach okazało się zajęciem niezwykle zyskownym. Poza bezpłatną pracą Indian składały się na to bardzo dobre warunki glebowe i klimatyczne, które pozwalały na doskonałe zbiory sprowa­dzonej z Hiszpanii pszenicy, owsa, na Wys­pach Antylskich trzciny cukrowej, w Peru oliwki, a w Meksyku winorośli.

Jednocześnie sprowadzone z Europy konie, bydło, owce, osły znajdowały doskonałe warunki rozwoju i rozmnażały się szybko w ogromne stada.

Nie brak wiec było żywności i surowców, a statki z Hiszpanii dowoziły jeszcze żelazo, oliwę, wi­no, owoce i wyroby rzemieślnicze.

Podobne prace

Do góry