Ocena brak

Oranci

Autor /Cacper Dodano /31.05.2013

Oranci (od orare — modlić się) byli ulubionym motywem sztuki starochrześcijańskiej. Są to postacie przyjmujące postawę modlitewną, podobną do tej którą zgodnie z przepisami rubrycystycznymi przyjmuje jeszcze dzisiaj kapłan podczas niektórych części Mszy św. Stoją oni z rozpostartymi ramionami, ku górze zwróconymi dłońmi i oczyma wzniesionymi w niebo. Ta postawa modlitewna była nieomal powszechna w starożytności. Poganie wyciągali swe ręce, zależnie od tego, czy wzywali bogów nieba, morza czy podziemia, w kierunku, w którym wyobrażali sobie, iż znajduje się siedziba danego bóstwa. Chcieli je niejako dotknąć, nawiązać z nim kontakt.

Również Izraelici modlili się z podniesionymi rękami (por. Ps 63,5). Gdy apostołowie i ich uczniowie zaczęli głosić Chrystusa Grekom i Rzymianom, którym ta postawa modlitewna również nie była obca, nie było potrzeby wprowadzania w tym względzie żadnych zmian czy nowości. Chrześcijanie jedynie wznosili ręce bardziej umiarkowanie, nie tak gwałtownie, jak to często czynili poganie, co ganili niektórzy nauczyciele Kościoła.

Postacie orantów pojawiają się już bardzo wcześnie w sztuce katakum-bowej. Niezliczone razy spotyka, się je na freskach ściennych, kamieniach nagrobnych i sarkofagach. Wszystkie noszą szaty modne w ówczesnych czasach: przepasaną tunikę (najpierw bez rękawów, później z rękawami), ozdobioną dwoma biegnącymi równolegle od ramion aż do brzegu tuniki purpurowymi pasami (clavi), które również zdobią nieco późniejszą nie przepasaną dalmatykę z szerokimi rękawami. Orantki noszą na głowie welon, dłuższy lub krótszy, zakrywający głowę i część postaci, zgodnie z przepisami kościelnymi (por. 1 Kor 11) nakazującymi, żeby kobiety podczas modlitwy nakrywały głowę.

Bardzo często przedstawia się orantów w połączeniu z innymi symbolami, np. gołębiami z gałązką oliwną (znak pokoju), motywami roślinnymi i pawiami (raj), owieczkami (trzoda wybranych), monogramem Chrystusa albo Dobrym Pasterzem. Znaki te wyrażają obrazowo to samo, co napisy na kamieniach nagrobnych, które życzyły zmarłym pokoju (pax), niebieskiej ochłody (refrigerium), czy życia w Chrystusie albo też mówiły, że już osiągnęli oni te dobra. Znajdujące się często obok nich naczynie (scrinium) ze zwojami wyraża myśl, że są chrześcijanami dobrze pouczonymi w wierze.

W ten sposób nakreśliliśmy kontekst właściwego rozumienia przedstawień orantów. Interpretacja wyłącznie sepulkralna nie jest już do utrzymania, odkąd w 1932 r. w Dura Europos nad. Eufratem odkryto nadziemną świątynię chrześcijańską, w której chociaż nie ma grobów, to jednak znajdujemy w niej przedstawienia orantów podobne do tych, które spotykamy w katakumbach.

Szeroka wszakże definicja, określająca orantów jako idealne obrazy zbawionych dusz stojących przed obliczem Boga czy. według Casela, jako „przedstawienie chrześcijańskiego zjednoczenia z Bogiem i zbawienia chrześcijańskiego, które ma swe źródło to tajemnicy Chrystusa”, obejmuje wszystkie interpretacyjne próby badaczy starożytności. Rozumienie tych symbolicznych postaci jako wyrazu „uwielbienia, radości, wstawiennictwa, chwały i dziękczynienia”, odnoszenie ich do męczenników ;i zmarłych, zwłaszcza zaś idea Ecclesia orans (Kościoła modlącego się) — wszystko to mieści się w kręgu myślowym, który kreślą przedstawienia orantów. Pierwsi chrześcijanie przedstawiali przecież swoich zmarłych nie w innej postawie jak tej. którą żyjący przyjmowali w czasie modlitwy i dawali w niej wyraz swemu duchowemu nastawieniu.

Szczególnie wyraźnie zaznacza się to w literaturze Kościoła pierwotnego. Główne jej myśli można w skrócie ująć następująco:

Modlitwa w postawie stojącej przystoi człowiekowi ochrzczonemu, bo zmartwychwstał on z Chrystusem; postawa ta jest wyrazem głębokiej czci dla najwyższego Pana i gotowości do wędrówki. — Rozpostarte ramiona przypominają znak ukrzyżowanego Zbawiciela.Ręce wzniesione wyrażają wyzwolenie z ziemskich więzów, oczekiwanie na Boga, który pociągnął człowieka do siebie, dążenie do Niego, pragnienie pochwycenia najwyższego dobra, gotowość złożenia siebie w ofierze, otwarcie się na przyjęcie łaski.

Pojawiające się w katakumbach przedstawienia typów starotestamen-towych, np. Noego, trzech młodzieńców w piecu ognistym, jako orantów, w niczym nie zmieniają symbolicznej wymowy tych postaci. Pośrednio przecież także te typy są niejednokrotnie symbolami chrześcijan uratowanych dla wiecznego zbawienia od prześladowali i śmierci.

Chętnie przedstawiano również Najświętszą Dziewicę i Matkę Boga, Maryję, jako orantkę — najściślej zjednoczony z Bogiem wzór wszystkich modlących się.

Podobne prace

Do góry