Ocena brak

Odrodzenie w upadku

Autor /Ildefons Dodano /21.10.2011

Śmierć Augusta III w 1763 r. otworzyła rywalizację o władzę nad Rzeczpospolitą. W toku walki przewagę nad konkurentami uzyskało ugrupowanie polityczne rodziny Czartoryskich, zwane Familią. Czartoryscy już we wcześniejszych latach próbowali sięgnąć po władzę, wiążąc się z dworem Augusta III. Proponowali przeprowadzenie reform politycznych w Polsce. Miały one polegać na wzmocnieniu władzy centralnej, ukróceniu liberum veto, usprawnieniu pracy parlamentu. Zamierzenia te mogły być przeprowadzone jedynie za aprobatą Rosji. W 1763 r. Czartoryscy chcieli zdobyć tron polski dla jednego ze swoich reprezentantów. Jednak pod naciskiem carycy Katarzyny II zdecydowali się na poparcie kandydatury Stanisława Poniatowskiego. Był on krewnym Czartoryskich, a jednocześnie człowiekiem bliskim Katarzynie. Jego elekcja przebiegła pod nadzorem wojsk rosyjskich i nadwornych Familii. Nowy król przyjął dwa imiona Stanisław August.

Pochodził z mało znanej rodziny szlacheckiej, która zaczęła robić karierę dopiero za sprawą jego ojca. Postać nowego króla budziła niechęć szlachty. Widziano w nim człowieka Katarzyny II, a jednocześnie zwolennika niepopularnych wśród konserwatywnej szlachty idei oświeceniowych. Pierwsze reformy zostały przeprowadzone przez Familię jeszcze na sejmie konwokacyjnym, przed wyborem króla. Na sejmie, którego marszałkiem był Adam Kazimierz Czartoryski, podjęto częściowo udaną próbę usprawnienia prac parlamentu. Przyjęty został regulamin prac sejmowych, wprowadzono zasadę głosowania większością głosów nad sprawami skarbowymi, powołano wybierane przez sejm dwie komisje skarbowe (dla Korony i Litwy) oraz Komisję Wojskową Koronną. Zniesiono prywatne cła i myta oraz wprowadzono cło generalne dla całego kraju.

Na zakończenie zawiązano na czas nieokreślony konfederację generalną. Zapewniło to skuteczny przebieg kilku następnych sejmów. Słabością programu politycznego Czartoryskich było to, że zależał on od poparcia rosyjskiego. Wydaje się, że przyjęli oni błędne założenie. Uważali, że władzom rosyjskim będzie zależało na wzmocnieniu Rzeczypospolitej, aby mieć w niej oddanego, ale też i liczącego się sojusznika. Sojusz z Rosją miał ochronić Rzeczpospolitą przed zakusami Prus, których władca Fryderyk II nie krył swych ekspansywnych zamiarów. Dalszy rozwój wypadków pokazał, że dla Rosji najwygodniejsze było utrzymywanie stanu ciągłej słabości państwa polskiego, a nadzieje na współpracę przeciw Prusom okazały się zawodne.

Pierwsze lata rządów Stanisława Augusta przebiegały pod znakiem dominacji rosyjskiej. Jednak król robił wiele dla wzmocnienia państwa. Porządkowano dobra królewskie, została założona w 1765 r. nowoczesna uczelnia - Szkoła Rycerska. Dążenia monarchy do uwolnienia się od kurateli Czartoryskich oraz do zreformowania ustroju politycznego doprowadziły do tego, że naraził się on swoim protektorom. Katarzyna II była zdecydowanie przeciwna planowanym reformom politycznym. Stąd też w latach 1766-1767 r. doszło do wypadków, które zniweczyły plany Stanisława Augusta.

Pretekstem do wystąpienia przeciw królowi była sprawa dysydentów. W 1733 r. na sejmie konwokacyjnym odebrano im prawa polityczne. Było to jawne pogwałcenie równości stanu szlacheckiego. Stanisław August chciał zapewnić im równouprawnienie, lecz bez zniesienia liberum veto było to niemożliwe. Na sejmie 1766 r. sprawa ta miała zostać rozwiązana. Ambasador rosyjski Mikołaj Repnin usiłował wywrzeć nacisk na króla i Czartoryskich, aby doprowadzić do równouprawnienia.

Jednak król nie chciał ustąpić w sprawie liberum veto, a Czartoryscy, grając na nastrojach szlachty, nie akceptowali samej idei równouprawnienia. W takiej sytuacji Repnin zorganizował dwie konfederacje innowiercze: w Słucku i w Toruniu. Jednocześnie zawiązywały się konfederacje szlachty katolickiej, która pod hasłami obrony wiary i sojuszu z Rosją chciała usunięcia króla. Ostatecznie zawiązano katolicką konfederację generalną w Radomiu. W ten sposób Repnin skłócił wszystkie strony w Polsce. Sam jednak również znalazł się w trudnym położeniu, gdyż grając na nastrojach katolickich musiał jednak, na polecenie Katarzyny II, doprowadzić do równouprawnienia dysydentów. Na sejmie w 1767 r. konfederaci radomscy skutecznie blokowali próby rozwiązania tej sprawy. Repnin polecił uwięzić i wywieźć do Rosji ich przywódców.

W ten sposób, po złamaniu oporu, zmusił sejm do wyłonienia delegacji, która miała przygotować ostateczne uchwały. Od tego wydarzenia sejm ten przeszedł do historii pod nazwą sejmu delegacyjnego. Ambasador podyktował delegacji te uchwały. Były to tak zwane prawa kardynalne, czyli najważniejsze prawa ustroju Rzeczypospolitej. Zaliczono do nich liberum veto, wolną elekcję, prawo wypowiadania posłuszeństwa królowi, wyłączny udział szlachty w życiu politycznym. Dysydenci dostali równe z katolikami prawa polityczne. Gwarantem nienaruszalności tych praw została Katarzyna II. Każda zmiana ustroju politycznego wymagała odtąd jej zgody. W ten sposób nie tylko faktycznie, ale również i formalnie Polska została uzależniona od Rosji.

Przebieg wydarzeń wzburzył opinię publiczną w Polsce. Szczególnie wykorzystani czuli się konfederaci radomscy. Ich rękami Repnin rozprawił się z królem, ale jednocześnie zmusił ich do uznania równouprawnienia dysydentów. Część z nich wyjechała na Ukrainę, gdzie w 1768 r. w miasteczku Bar została zawiązana konfederacja, od miejscowości nazywana barską. Była ona wymierzona przeciwko królowi, którego oskarżano o chęć zmiany ustroju politycznego państwa, ingerencji Rosji w sprawy polskie oraz równouprawnieniu dysydentów.

Konfederaci zorganizowali własne oddziały wojskowe i rozpoczęli wojnę domową. Liczyli oni na zaangażowanie rosyjskie w wojnę z Turcją i pomoc Francji. W tym samym czasie doszło do powstania na Ukrainie (koliszczyzna), które stłumiły wojska polskie i rosyjskie. Mimo pewnych sukcesów, nie udało się konfederatom zrealizować zaplanowanych celów politycznych i wojskowych, a zwycięstwa Rosji nad Turcją zniweczyły nadzieje na odwrócenie jej uwagi od Polski. Wojna domowa udowodniła jednak ościennym mocarstwom, że sytuacja polityczna w Polsce ma wielkie znaczenie dla dalszego rozwoju wydarzeń w tej części Europy. Sprawa polska przestała być tylko kwestią rosyjską, ale ponownie zaczęła przyciągać uwagę innych państw.

Miała ona wielki wpływ na stosunki miedzy Rosją, Austrią i Prusami. Wielkie sukcesy rosyjskie w wojnie z Turcją zaniepokoiły mocarstwa, gdyż prowadziły do nadmiernego wzrostu potęgi Rosji. W takiej sytuacji mocarstwa zażądały rekompensaty w postaci nabytków terytorialnych w Rzeczypospolitej. Katarzyna II po pewnych wahaniach zaakceptowała plan przedstawiony przez króla pruskiego Fryderyka II. Zakładał on zgodę mocarstw na nabytki terytorialne w Turcji w zamian za zgodę rosyjską na oderwanie pewnych terytoriów od Polski. Formalne podpisanie porozumienia nastąpiło 5 VIII 1772 r. w Petersburgu. Podano w nim jako przyczynę rozbioru "całkowity rozkład państwa". Nabytki terytorialne poszczególnych państw ukazuje tabela zamieszczona w dalszej części tekstu.

Mocarstwa zażądały od Polski uznania rozbioru. Doszło do zwołania sejmu w 1773 r., na którym mimo dramatycznego sprzeciwu niektórych posłów (T. Rejtana i S. Korsaka) rozbiór został zaakceptowany. Jednocześnie sejm ten przeciwnicy króla wykorzystali do ostatecznej z nim rozprawy. Grupę tę określano mianem republikantów. Z ich inicjatywy i przy wsparciu rosyjskim został utworzony nowy organ państwowy - Rada Nieustająca. Przejęła ona znaczną część kompetencji przynależnych dotąd królowi. W jej skład wchodzili konsyliarze wybierani przez sejm na dwa lata. Radzie przewodniczył król, a decyzje podejmowano większością głosów.

Dzieliła się na pięć departamentów o ustalonym zakresie kompetencji i jednoosobowym kierownictwie. Wbrew intencjom jej twórców, stała się ona pierwszym nowoczesnym rządem polskim. Ponadto na sejmie rozbiorowym utworzono Komisję Edukacji Narodowej. Wyposażono ją w dobra po skasowanym zakonie jezuitów. Miała ona za zadanie dokonanie reformy nauczania w Polsce. Jej dorobek na tym polu był olbrzymi. Przeprowadzono reformę wyższych uczelni. Stworzony został nowy system oświatowy, opracowano nowe podręczniki i programy nauczania. Efektem pracy Komisji był wzrost ilości nowocześnie wykształconych obywateli kraju.

Po pierwszym rozbiorze w Rzeczypospolitej nastał czas współrządów króla i ambasadora rosyjskiego. Zdecydowana większość decyzji była uzgadniana przez obie strony. Katarzyna II dla unormowania sytuacji wewnętrznej zezwoliła na dokonanie niewielkich reform. Także część szlachty zrozumiała, że droga do powstania nowoczesnego państwa prowadzi nie przez konfederacje i rokosze, ale poprzez reformy wewnętrzne. Lata osiemdziesiąte przyniosły uspokojenie wewnętrzne oraz poprawę sytuacji ekonomicznej. Stanisław August próbował prowadzić politykę wzorowaną na absolutyzmie oświeconym, oczywiście na tyle, na ile pozwalał zakres posiadanej władzy. W tym czasie dokonywały się w Europie przetasowania sojuszów politycznych. Ważnym czynnikiem była kolejna wojna rosyjsko-turecka. Stanisław August zaproponował Katarzynie II sojusz wojskowy. Aby mógł on zadziałać, należało zwołać w tym celu sejm. Katarzyna na spotkaniu w Kaniowie w 1787 r. wyraziła warunkowo na to zgodę. W 1788 r. został zwołany sejm, który przeszedł do historii pod nazwą Sejmu Czteroletniego, albo Wielkiego.

Sejm Czteroletni obradował w latach 1788-1792. Jego marszałkami zostali Stanisław Małachowski i Kazimierz Nestor Sapieha. Od początku prace sejmu przekroczyły oczekiwania króla. Zmniejszona kontrola Rosji, zaangażowanej w wojnę z Turcją sprzyjała poruszaniu ważnych zagadnień politycznych. Ostatecznie wymuszony sojusz z Rosją został zerwany w 1790 r., gdy podpisany został układ z Prusami. Przewidywał on udział Rzeczypospolitej w przyszłej wojnie z Rosją i gwarancje pruskie dla integralności terytorialnej państwa polskiego. Sojusz ten miał również oblicze antyaustriackie. Jednak sytuacja polityczna uległa zmianie i rachuby na wykorzystanie sojuszu z Prusami dla wzmocnienia sytuacji międzynarodowej Polski okazały się zawodne. Ponadto w Warszawie nie zdawano sobie sprawy z nieszczerości działań dyplomacji pruskiej. Jej intencją było zerwanie związków polsko-rosyjskich, aby tym łatwiej było doprowadzić do kolejnego rozbioru.

Podczas obrad Sejmu wyodrębniły się trzy stronnictwa. Stronnictwo hetmańskie grupowało konserwatywnych zwolenników protekcji rosyjskiej. Nie chcieli oni żadnych zmian w organizacji politycznej państwa. Nazwa stronnictwa wzięła się od jego głównych przywódców: hetmana Franciszka Ksawerego Branickiego, Szczęsnego Potockiego i Seweryna Rzewuskiego. Stronnictwo królewskie stawiało sobie za cel wzmocnienie władzy wykonawczej przy utrzymaniu związków z Rosją. Jego głównymi przedstawicielami byli kanclerz Jacek Małachowski i rodzina króla (np. prymas Michał Poniatowski). Stronnictwo patriotyczne domagało się reform wewnętrznych, w tym przede wszystkim zniesienia liberum veto i wolnej elekcji, a w stosunkach międzynarodowych zerwania zależności od Rosji i zawarcia sojuszu z Prusami.

Jego przywódcami byli marszałek Stanisław Małachowski, Ignacy Potocki, oraz poza Sejmem - Hugo Kołłątaj, Stanisław Staszic. W miarę upływu czasu programy stronnictw podlegały ewolucji, wzrastał radykalizm stronnictwa patriotycznego. W 1790 r. odbyła się powtórna elekcja posłów, gdyż upłynęła kadencja sejmu. Jednak posłowie dotychczasowi nie zostali zwolnieni z udziału w pracach sejmowych i odtąd sejm obradował w podwójnym składzie. Nowi posłowie byli w większości zwolennikami reform i zasilili szeregi stronnictwa patriotycznego. Wpływ na wydarzenia w Polsce wywierała dokonująca się w tym czasie rewolucja we Francji. Na szczególną uwagę w dorobku Sejmu Czteroletniego zasługują trzy kwestie: powiększenie armii, równouprawnienie mieszczaństwa i zmiana modelu państwa.

Pierwsza z nich została rozwiązana poprzez podniesienie liczebności wojska do 100 tys. żołnierzy. Liczba ta okazała się nierealistyczna wobec braku środków finansowych na utrzymanie tak licznej armii. Ostatecznie powiększono ją do 65 tys. ludzi. Był to i tak wzrost o 100% wobec dotychczasowego stanu. Sprawa mieszczańska była jednym z ważniejszych problemów społecznych Rzeczypospolitej. W listopadzie 1789 r. odbyła się tzw. czarna procesja. Była to manifestacja mieszczan 141 miast królewskich, którzy w żałobnych strojach pod przewodnictwem prezydenta Warszawy J. Dekerta udali się do króla i przedłożyli mu petycję w sprawie poprawy położenia mieszczaństwa w Polsce. Wpłynęło to z pewnością na przyjęcie przez Sejm "Prawa o miastach królewskich" w kwietniu 1791 r. Wprowadziło ono pełne zrównanie mieszczan ze szlachtą w dziedzinie praw cywilnych i osobistych. Mieszczanie nie otrzymali jednak pełni praw politycznych, co z pewnością było mankamentem tej ustawy.

Reformy ustrojowej państwa dokonała uchwalona 3 maja 1791 r. "Ustawa Rządowa" nazwana Konstytucją Trzeciego Maja. Redagowanie tego dokumentu odbywało się w tajemnicy, w wąskim gronie. Okoliczności jej uchwalenia nazywane są zamachem stanu, gdyż odbyło się wbrew regulaminowi obrad i przy obecności jedynie 182 na 359 posłów. Na placu przed Zamkiem Królewskim zostały zgromadzone oddziały wojskowe oraz zebrały się tłumy mieszczan. W takiej sytuacji zdezorientowana i przestraszona opozycja nie podjęła większej akcji. Król ogłosił, że wobec groźby rozbioru jedyny ratunek widzi w przyjęciu konstytucji. Następnie jej tekst został odczytany i przyjęty przez sejm. "Ustawa Rządowa" przewidywała niezwykle gruntowne reformy państwowe. Rzeczpospolita przekształciła się w monarchię konstytucyjną. Miała być ona monarchią dziedziczną. Po śmierci Stanisława Augusta władza miała przejść w ręce dynastii Wettinów. Wprowadzono trójpodział władz państwowych. Władza wykonawcza należała do dwuizbowego parlamentu. Zniesiono w nim liberum veto i wprowadzono głosowanie większością.

Władzę wykonawczą stanowiła Straż Praw. Tworzył ją król wraz z prymasem, marszałkiem sejmu i pięcioma ministrami. Straż zajmowała się administracją, polityką zagraniczną, sprawami wewnętrznymi i finansami. Wprowadzona została zasada parlamentarnej odpowiedzialności ministrów. Co 25 lat miały zbierać się sejmy dla rewizji założeń konstytucji. Zniesiono w niej podział na Koronę i Litwę. Włączone zostały wszystkie postanowienia uchwalonej wcześniej ustawy o miastach. Konstytucja Trzeciego Maja miała fundamentalne znaczenie dla dalszego rozwoju państwa polskiego. Była to pierwsza tego typu ustawa w Europie i druga na świecie (po amerykańskiej). Stanowiła ona wskazówkę, że w Rzeczypospolitej zostały pokonane tendencje anarchistyczne i kraj dźwignął się z upadku.

Opozycja nie podjęła działań na sejmie, ale jej przywódcy natychmiast udali się do Rosji, aby uzyskać jej pomoc przeciw próbie naprawy państwa. Katarzyna II postanowiła rozprawić się z Rzeczpospolitą, w czym utwierdzali ją przebywający w Petersburgu polscy magnaci, przywódcy stronnictwa hetmańskiego. Katarzyna traktowała wydarzenia w Polsce nie tylko jako wyrwanie się spod kurateli rosyjskiej, ale także jako zamach na porządek europejski i pozycję mocarstw. Ponadto w obliczu trwającej we Francji rewolucji, wszelkie zmiany porządku odbierane były przez monarchów jako rozprzestrzenianie "jakobińskiej zarazy".

Przywódcy stronnictwa hetmańskiego zawiązali konfederację, której powstanie ogłoszono oficjalnie już po rozpoczęciu wojny w miasteczku Targowica. Konfederaci zwrócili się do Rosji z prośbą o pomoc, gdyż praktycznie nie dysponowali żadnymi siłami. Rozpoczęła się w 1792 r. wojna polsko-rosyjska, która została nazwana wojną w obronie Konstytucji Trzeciego Maja. Początkowo wojska polskie odniosły pewne sukcesy (bitwy pod Dubienką i Zieleńcami). Dla upamiętnienia zwycięstwa pod Zieleńcami król ustanowił medal Virtuti Militari. Jednak przewaga rosyjska, zdanie doradców oraz niewiara Stanisława Augusta w możliwość wygranej spowodowały, że król przystąpił do konfederacji targowickiej. Postąpiła tak również większość szlachty, obawiając się represji i konfiskaty majątków. Król sądził, że może uda mu się coś ocalić z postanowień Konstytucji. Były to nadzieje bezpodstawne. Targowiczanie zlikwidowali wszystkie reformy "Ustawy Rządowej", a wojska rosyjskie grabiły kraj.

Całkowitym zaskoczeniem dla wszystkich, także dla targowiczan, było zawarte z inicjatywy Prus porozumienie rosyjsko-pruskie w sprawie rozbioru Polski. Prusy domagały się ziem polskich w zamian za dalsze pozostawanie w koalicji antyfrancuskiej. Austria zajęta sprawami francuskimi i bawarskimi nie wzięła udziału w rozbiorze. W dniu 23 I 1793 r. zostało podpisane w Petersburgu odpowiednie porozumienie. W 1793 r. zebrał się w Grodnie sejm Rzeczypospolitej, który miał zaakceptować postanowienia konwencji rozbiorowej. Mimo że ambasador rosyjski zadbał o to, aby wybrać posłów na sejm gotowych uznać rozbiór, to jednak nie chcieli oni go przegłosować, przede wszystkim w części dotyczącej Prus. Ostatecznie ich milczenie wytłumaczono jako akceptację rozbioru. Jak się później okazało, był to ostatni sejm w dziejach I Rzeczypospolitej.

II rozbiór był katastrofą państwa. Nowe granice rozerwały więzi ekonomiczne między różnymi częściami państwa. Władze polskie faktycznie przestały istnieć, a rządy sprawował ambasador rosyjski. Wojska polskie rozbrajano, a żołnierzy przymusowo wcielano do armii rosyjskiej.

Nastąpił kryzys gospodarczy. Upadło sześć największych banków warszawskich. Rosła drożyzna, a co za tym idzie nędza społeczeństwa. Powszechną nienawiść budzili targowiczanie, oskarżani o spowodowanie upadku państwa. Działacze stronnictwa patriotycznego udali się na emigrację, a w kraju zawiązało się tajne porozumienie dla przeprowadzenia powstania przeciw zaborcom. Początkowo zorganizowało się stronnictwo umiarkowanych, a później radykałów. Na dowódcę przyszłego powstania upatrzony został generał wojsk polskich Tadeusz Kościuszko. Starał się on odwlec wybuch powstania, aby lepiej je przygotować. Zostało ono przyśpieszone przez wykrycie spisku w Warszawie oraz bunt brygady kawalerii narodowej Antoniego Madalińskiego, która zagrożona rozwiązaniem 12 III 1794 r. opuściła miejsce swojego stacjonowania w Ostrołęce. Jej marsz na południe spowodował wyruszenie wojsk rosyjskich w pościg, w tym także wojsk rosyjskich z Krakowa.

Tymczasem do Krakowa przybył Kościuszko. Następnego dnia - 24 III 1794 r. - złożył uroczystą przysięgę na wierność narodowi jako Najwyższy Naczelnik Siły Zbrojnej Narodowej i ogłosił akt powstania. Pod jego rozkazy zgłaszali się ochotnicy, w tym także chłopi z podkrakowskich wsi. Na czele około 6 tysięcy żołnierzy wyruszył w kierunku Warszawy. Pod wsią Racławice pod Krakowem doszło do starcia z wojskami rosyjskimi. Bitwa stoczona 4 IV 1794 r. zakończyła się zwycięstwem wojsk polskich. Odznaczyli się w niej kosynierzy, czyli chłopi uzbrojeni w kosy. Zwycięstwo miało mniejsze znaczenie militarne (nie otworzyło drogi do Warszawy), lecz za to olbrzymie moralne. W kwietniu powstania wybuchły w Warszawie i w Wilnie. Objawem radykalizacji nastrojów były samosądy nad pochwyconymi uczestnikami konfederacji targowickiej. Kościuszko zdawał sobie sprawę, że bez poparcia chłopskiego nie uda mu się zbudować armii. Dlatego próbował przyciągnąć chłopów do powstania. Temu celowi miał temu służyć Uniwersał Połaniecki wydany 5 V 1794 r.

Obiecywał on chłopom osobistą wolność, zakazywał pociągania do odrabiania pańszczyzny rodzin chłopskich, z których mężczyźni służyli w wojsku. Sytuacja militarna powstania była zła. Do Warszawy zbliżały się wojska pruskie i rosyjskie. Kościuszko próbował się im przeciwstawić, ale poniósł klęskę w bitwie pod Szczekocinami. Największym militarnym sukcesem powstania było odparcie wojsk pruskich spod Warszawy, po dwumiesięcznym oblężeniu. Latem powstanie upadło na Litwie, a 10 października Kościuszko poniósł klęskę w bitwie pod Maciejowicami. W bitwie tej sam dostał się do rosyjskiej niewoli. Nowym Naczelnikiem został T. Wawrzecki. Jednak nie posiadał on umiejętności Kościuszki, ani jego autorytetu. W dniu 4 listopada Rosjanie wzięli szturmem Pragę i dokonali rzezi jej mieszkańców. Oddziały powstańcze opuściły Warszawę i 16 listopada zostały rozproszone pod Radoszycami. Powstanie upadło.

Po zakończeniu powstania ościenne mocarstwa przejęły pełną kontrolę nad ziemiami polskimi. Jednocześnie trwały długie rokowania co do przyszłości tych ziem. W dniu 24 X 1795 r. zostały podjęte decyzje w sprawie ustalenia nowych granic między państwami. W listopadzie 1795 r. abdykował Stanisław August Poniatowski. Do tego kroku skłoniła go obietnica spłacenia wszystkich zaciągniętych przez niego długów. Ostateczną konwencję rozbiorową mocarstwa podpisały 26 I 1797 r. Jednocześnie zobowiązały się, że nie będą używały nazwy "Polska" i pochodnych od niej.

Likwidacja państwa polskiego była wydarzeniem bez precedensu w nowożytnych dziejach Europy. Naruszała ona wszystkie przyjęte reguły stosunków międzynarodowych. Tymczasem państwa europejskie przyjęty ten fakt całkowicie obojętnie.

Zagadnienie przyczyn upadku Rzeczypospolitej jest do dzisiaj jednym z kluczowych zagadnień polskiej historii. Bezpośrednio po upadku państwa stawiano pytanie, jakie były przyczyny tego zdarzenia. Do dzisiaj temat ten zachował swoją aktualność i wywołuje żywe zainteresowanie historyków. Dodatkowo jest to zagadnienie niezwykle istotne, gdyż dotyka ważnego dla naszego bytu państwowego problemu relacji z innymi państwami, w tym przede wszystkim z Rosją. Należy zauważyć, że często dyskusje historyczne były i są nadal dyskusjami o ważnych aktualnych zagadnieniach politycznych, które ubrane zostały w kostium historyczny. W XIX w. ukształtowały się, z grubsza rzecz biorąc, dwa stanowiska. Pierwsze z nich opierało się na przekonaniu, że Polacy nie są w stanie utrzymać własnego państwa, ze względu na przyrodzoną skłonność do anarchii. Reprezentowała je tzw. krakowska szkoła historyczna (np. M. Bobrzyński, W. Kalinka, J. Szujski).

Drugą orientację tworzyła szkoła warszawska (np. T. Korzon, W. Smoleński). Zwracała ona uwagę na zewnętrzne uwarunkowania upadku Polski, w tym przede wszystkim na agresywną politykę sąsiednich mocarstw. Żadna z tych odpowiedzi nie jest wyczerpująca, a ponadto były one uwikłane w problemy polityczne swoich czasów. Obecnie historiografia skłania się ku przekonaniu, że na upadek państwa polskiego złożyło się wiele przyczyn zewnętrznych i wewnętrznych. Wszystkie one dały w sumie zjawisko bezprecedensowe - upadek i zniknięcie z mapy na okres ponad stu lat jednego ze znaczących państw europejskich.

Podobne prace

Do góry