Ocena brak

ODNOWA KULTU MARYJNEGO - Chrystus w centrum

Autor /Horacy Dodano /26.04.2011

W Maryi Pannie” czytamy w Marialis cultus “wszystko odnosi się do Chrystusa i od Niego zależy”. To ze względu na Niego Bóg wybrał Ją od wieków na Matkę pod każdym względem świętą, to ze względu na Chrystusa Duch Święty przyozdobił Ją darami, jakich nikomu innemu nie udzielił. Chrystus jest źródłem wielkości i godności Maryi. Wszystkie maryjne dogmaty stanowią osłonę dla autentycznej wiary w Jezusa Chrystusa, Boga i Człowieka. Maryja nie przesłania Chrystusa, lecz przeciwnie, naświetla i uwydatnia Jego postać i wskazuje na Niego jako jedyną Prawdę, Drogę i Życie.

W całym dziele zbawienia Maryja jest złączona z Chrystusem w sposób najściślejszy z możliwych. W tajemnicy Wcielenia ukazuje się jako Jego Matka, w tajemnicy krzyża jako najwierniejsza Towarzyszka i Uczestniczka dzieła odkupienia. O Maryi nie da się pomyśleć bez Chrystusa i bez Jego dzieła zbawienia. Dotyczy to także dziedziny kultu. Pismo święte i najstarsza tradycja Kościoła widzą Maryję wewnątrz tajemnicy Chrystusa, w ścisłym związku z Jego zbawczymi misteriami i z tego właśnie powodu jest Ona godna szczególnej czci.

Kult sprawowany w Kościele dlatego nazywa sie kultem chrześcijańskim, że “od Chrystusa bierze swój początek i skuteczność, w Chrystusie znajduje pełny i doskonały wyraz oraz przez Chrystusa w Duchu Świętym prowadzi do Ojca”. Chrzescijański znaczy więc tyle co chrystocentryczny. Chrystus,  w którym Bóg objawił swoje przyjazne człowiekowi oblicze, jest żywym centrum kultu chrześcijańskiego. Przez Niego wszystko, a bez Niego nic.

Jezus Chrystus bowiem, jak pisze o. Napiórkowski w książce Matka naszego Pana to “uosobione miłosierdzie Ojca, wcielona Miłość, pełnia Objawienia i jedyna szansa ocalenia człowieka, w pełni i doskonale Zbawiciel, niezawodny Pośrednik, najskuteczniejszy Orędownik, wielki Mojżesz wyciągający do Ojca ramiona w nieustannej modlitwie wstawienniczej za braci..., wielki zbawczo Obecny pośród wspólnoty odkupionych, obecny  w Słowie, w sakramentalnych znakach, zwłaszcza w świętej Eucharystii, we wspólnocie gromadzącej się w Jego imię, poza którym nie ma zbawienia;  i we wszystkich potrzebujących i najmniejszych... Zawsze bliski, bliższy od najbliższych, bliższy nam niż my sami, bliższy niż umiłowani święci i Najświętsza. Wszyscy bliscy i najbliżsi, w tym święci i Najświętsza, o tyle są nam bliscy, o ile uczestniczą w bliskości Jezusa Zbawiciela”.

Prymat Chrystusa posiada mocny fundament biblijny. W Ewangelii Dziecięctwa św. Mateusza pięć razy powtarza się określenie “Dziecię i Jego Matka”. Zawsze konsekwentnie Dziecię jest na pierwszym miejscu. Cała wielkość Maryi bierze się stąd, że jest Matką właśnie tego Dziecka. Zapisane jedynie przez Łukasza słowa kobiety z tłumu “Błogosławione łono, które Cię nosiło i piersi, które ssałeś” (Łk 11,27.28) są w rzeczywistości pochwałą Syna.

Maryja jest błogosławiona ze względu na Jezusa. Dlatego “wszelka cześć oddawana Maryi, przechodzić winna w chwałę i uwielbienie Jej Syna, ponieważ dary i przywileje błogosławionej Dziewicy zawsze odnoszą sie do Chrystusa”. Prawdziwe nabożeństwo do Matki Bożej, mówi papież Jan Paweł II, “jest właśnie chrystocentryczne, co więcej, jest najgłębiej zakorzenione  w trynitarnej tajemnicy Boga, związane z misterium Wcielenia i Odkupienia”.

Podobne prace

Do góry