Ocena brak

Odmiany świadomości społecznej

Autor /John Dodano /29.07.2011

Świadomość społeczna krystalizuje się w wielu różnorodnych formach. Pierwszą jest myślenie potoczne albo zdroworozsądkowe, czyli rozpowszechnione w danej zbiorowości rozproszone, spontaniczne, intuicyjne przeświadczenia. Stanowią zapis różnorodnych doświadczeń, jakie w życiu codziennym napotykają członkowie społeczeństwa. Nie są one uporządkowane ani usystematyzowane, nie wynikają logicznie jedne z drugich, a co więcej często mają wzajemnie sprzeczne implikacje. Nie są też wyprowadzone w systematyczny sposób ani poparte systematyczną argumentacją.

Często wynikają z pochopnego uogólnienia jednostkowych doświadczeń lub jednostronnej interpretacji zdarzeń. Nie znaczy to, że nie chwytają czasem trafnie jakichś prawd o świecie. Nie potrafimy jednak powiedzieć na pewno, czy są prawdziwe i w jakich granicach dają się stosować, nie mamy bowiem metody ich sprawdzenia. Dlatego też trudno je zakwestionować czy obalić. Są trwałym, inercyjnym i dogmatycznym elementem folkloru zbiorowości. Wiele przykładów odnajdziemy w porzekadłach, powiedzonkach czy przysłowiach ludowych.

Drugą formę świadomości społecznej stanowią bardzo rozbudowane w każdym społeczeństwie, od prymitywnych do współczesnych, idee i wyobrażenia na temat świata nadnaturalnego i spraw ostatecznych.

Jak określał to Emile Durkheim, ich przedmiot to sfera sacrum, tajemnicza, budząca respekt, podziw i strach, a różna od sfery profanum, obejmującej przyziemne, zwyczajne zjawiska i zdarzenia. Odpowiadają na uniwersalne zapotrzebowanie wynikające z niepewności, nieprzewidywalności, nieprzejrzystości ludzkiej egzystencji, a w szczególności powszechnego i budzącego grozę doświadczenia śmierci. Zaliczamy tu mit, magię i religię. Ich cecha swoista to to, że z założenia nie poddają się sprawdzeniu ani zakwestionowaniu, ponieważ opierają się na wierze. Nie są to prawdy stwierdzone, lecz objawione, czerpią swoją moc nie z jakiejkolwiek argumentacji, ale z autorytetu tych, którzy je konstatują i „dają do wierzenia", a więc samego Boga, jego ziemskich wcieleń, wysłanników, proroków, namiestników. Utrwalane i umacniane są rozbudowanym, kolektywnym rytuałem, a także silną, wzajemnie utwierdzającą się w wierze wspólnotą wierzących - w obrębie kultu, sekty czy Kościoła.

Trzeci składnik świadomości społecznej to ideologie. Wyróżnia je nie tyle szczególna treść, co funkcja jaką pełnią wobec pewnych zbiorowości. Są to takie zbiory czy systemy idei, które dostarczają uzasadnienia, legitymizacji, wsparcia jakimś partykularnym interesom grupowym, lub utwierdzają grupową tożsamość. Zawierają też na ogół pewne negatywne przekonania na temat innych grup, które postrzegane są jako zagrożenie dla takich interesów czy tożsamości. Definiując w ten sposób ideologię, nie wypowiadamy się z góry co do jej prawdziwości lub fałszywości. Nie przyjmujemy więc konwencji typowej dla marksizmu, w myśl której ideologia to tyle co „świadomość fałszywa". Ideologia w naszym ujęciu może zawierać przekonania prawdziwe (np. adekwatnie opisane heroiczne zdarzenia z historii danego narodu jako element ideologii narodowej).

Jednakże instrumentalna, legitymizująca rola ideologii sprawia, że jest ona szczególnie podatna na wszelkie patologiczne formy myślenia - stereotypy, przesądy, idealizacje, konfabulacje - o których będzie mowa osobno. Zbiorowości legitymizowane przez ideologię mogą być najrozmaitsze, od narodów czy grup etnicznych wytwarzających ideologie nacjonalistyczne, poprzez klasy społeczne z ideologią klasową (zwaną też w konwencji mark-sowskiej „świadomością klasową"), ruchy społeczne, warstwy i środowiska społeczne, kategorie zawodowe, aż po mikroskalę ideologii firmy czy nawet rodziny. Dzisiaj, w kontekście postępującego procesu globalizacji, zbiorowością coraz bardziej realną staje się ludzkość, społeczeństwo globalne, i stąd coraz większe znaczenie uzyskują ideologie związane z interesami uniwersalnymi, takie jak pacyfizm, ekologia czy obrona praw człowieka.

Poglądy i przekonania ideologiczne są artykułowane w różny sposób. Wprost formułują je programy polityczne, deklaracje partyjne, manifesty, pamflety, publicystyka, czasem rozbudowane doktryny. Taki charakter miały np. ideologie rewolucyjne, leżące u podstaw „Wielkich Rewolucji": brytyjskiej, francuskiej, amerykańskiej, rosyjskiej, chińskiej. Ale funkcje ideologiczne mogą też pełnić, pośrednio, inne wytwory myśli ludzkiej. Legitymizacja własnych grup i delegi-tymizacja obcych jest często przesłaniem literatury (przykład: patriotyczne dzieła „ku pokrzepieniu serc" wieszczów naszej poezji romantycznej czy Sienkiewicza). Bardzo mocne treści ideologiczne niesie twórczość teatralna i filmowa (przykład: polskie filmy wojenne czy dzieła Wajdy, od Popiołu i diamentu po Człowieka z żelaza).

Osobny dział to satyra i kabaret. Ideologia bywa implikacją religii, niekiedy konserwatywną, afirmującą istniejące instytucje polityczne czy nierówności społeczne jako niewzruszalne, bo dane od Boga (przykład: katolicyzm w Średniowieczu), ale niekiedy rewolucyjną lub reformatorską, poprzez definiowanie aktualnego porządku politycznego i ekonomicznego jako sprzecznego z boskim planem (przykład: kościelna doktryna wyzwolenia w Ameryce Łacińskiej albo bardziej umiarkowana krytyka niektórych aspektów kapitalizmu i cywilizacji konsumpcyjnej w tzw. „społecznej doktrynie Kościoła"). Wymowę ideologiczną przypisuje się niektórym działom nauki, zwłaszcza naukom historycznym, społecznym i humanistycznym. Funkcje ideologiczne może pełnić także muzyka (przykład: hymny narodowe, pieśni patriotyczne, niektóre opery, cały Chopin), a nawet malarstwo czy rzeźba (przykład: historyczne obrazy Matejki czy twórczość okresu socrealizmu).

Ze względu na związek z życiowymi interesami grup ludzkich i ich zbiorową tożsamością ideologia wyzwala szczególnie silne emocje i mobilizuje do działania. Leży u podstaw wielu przejawów zachowań zbiorowych - buntów, manifestacji, demonstracji. Jest też podstawową siłą integrującą ruchy społeczne i nadającą im impet do walki o zmiany społeczne. Ze względu na wielość grup i rozbieżność interesów grupowych ideologie są terenem silnych kontestacji i konfliktów. Mimo dwukrotnych deklaracji o zanikaniu sporów ideologicznych, pierwszej zawartej w tezie o „końcu ideologii", w ramach teorii społeczeństwa postindustrialnego Daniela Bella, i drugiej - w tezie o „końcu historii" Francisa Fukuyamy wyrażającej triumfalistyczne nastroje po upadku komunizmu - ferwor ideologiczny bynajmniej się nie zmniejsza.

Zbliżony nieco do ideologii jest czwarty składnik świadomości społecznej - opinia publiczna. Jest to charakterystyczny dla danej zbiorowości kompleks poglądów na sprawy publiczne, a więc polityczne, ekonomiczne, społeczne, międzynarodowe itp. Sam termin wprowadził w latach trzydziestych XX wieku publicysta amerykański Walter Lippman, dostrzegając rosnącą rolę prasy w zwiększaniu widoczności sceny publicznej: dostarczaniu obywatelom informacji o problemach ponadlokalnych oraz pewnych schematów czy standardów oceniających.

Dzięki temu obywatele otrzymują bogate tworzywo dla kształtowania własnego poglądu. Ale także coś więcej: zaczynają zdawać sobie sprawę, w jakim stopniu ich opinie są odosobnione i wyjątkowe, a w jakim są terenem szerokiego konsensu. Pozwala to przełamać stan, który, jak pamiętamy, Gordon Allport określał mianem „pluralistycznej ignorancji", a który jest paraliżujący dla wszelkiego obywatelskiego aktywizmu. Dopiero poczucie wspólnoty opinii skłania do zbiorowego działania czy partycypacji politycznej, co jest niezwykle istotne dla społeczeństw demokratycznych.

Oczywiście w naszych czasach taką rolę opiniotwórczą zapewne silniej i powszechniej od prasy pełni telewizja. Stosunkowo nowy fenomen wspomagający kształtowanie opinii publicznej i przełamywanie „pluralistycznej ignorancji" to rozpowszechnienie się publikowanych szeroko sondaży opinii. W sondażach, niczym w zwierciadle, obywatele otrzymują kolektywny portret samych siebie. Sama artykulacja pewnych kwestii w pytaniach i odpowiedziach sondażowych mobilizuje do myślenia, a informacja o tym, ilu współobywateli myśli tak samo jak my, a ilu inaczej, wyzwala poczucie siły, gdy jesteśmy w większości, albo mobilizację w obronie swoich przekonań, gdy stanowimy mniejszość.

W dzisiejszym świecie ogromny obszar świadomości społecznej zajmuje piąty jej składnik - wiedza naukowa. Są to takie przekonania i poglądy, które oceniamy w kategoriach prawdziwości i fałszywości, żądając ich uzasadnienia przy pomocy systematycznie stosowanej metody, w toku badań naukowych. Myślenie współczesne jest pod przemożnym wpływem nauki, a naukowość - rzeczywista lub pozorowana - traktowana jest jako najwyższa nobilitacja idei. Nic dziwnego, że legitymizację naukową usiłują pozyskać poglądy nie mające z nauką nic wspólnego. Niezwykle dziś wyspecjalizowany charakter nauki, ezoteryczne na pierwszy rzut oka problemy, nieprzejrzysta dla niefachowca procedura badawcza, hermetyczny język ułatwiają pozorowanie naukowości i utrudniają zarazem kompromitację naukowej szarlatanerii w oczach szerszego społeczeństwa. Obserwujemy dziś rozrost sektora paranaukowego, zwłaszcza w tych dziedzinach, w których nauka odpowiada na jakieś palące ludzkie potrzeby i nadzieje. Przykłady najczęstsze pochodzą dlatego z medycyny, farmakologii, genetyki, psychiatrii, psychologii, ale także ekonomii czy socjologii.

Ostatni, niezwykle bogaty, powszechny i obecny od czasu społeczeństw prymitywnych, dział świadomości społecznej stanowią sztuka, literatura i muzyka. Odpowiadają na jakąś niezwykle silną ludzką potrzebę kreacji, ekspresji, eksternalizacji swoich przeżyć emocjonalnych i estetycznych. Wystarczy przejść się po którymś z wielkich, wielotematycznych muzeów - Luwrze, Prado, Watykanie, Muzeum Brytyjskim - czy po jakiejkolwiek wielkiej bibliotece, aby zdać sobie sprawę, jak kolosalne zasoby czasu, energii, pracy ludzie poświęcali przez stulecia na twórczość artystyczną i jak wielką wagę przywiązywali do takich wytworów ich odbiorcy, szeroka publiczność. Homo creator to jeszcze jedno określenie natury człowieka, obok tych wielu wspominanych wcześniej, które chwyta jakąś ważną prawdę o naszym gatunku.

Niektóre dzieła artystyczne mają charakter dyskursywny, formułowane są w języku naturalnym, inne posługują się jako środkiem wyrazu dźwiękiem czy obrazem. W dzisiejszym społeczeństwie, dzięki pojawieniu się nowych technik rejestracji i przekazu, zachodzi swoista eksplozja audiowizualnych form artystycznych, dzieł filmowych, telewizyjnych, reklamowych, plakatu, nagrań muzycznych, wideoklipów. Pojawiają się zupełnie nowe kanony estetyczne i nowe formy wrażliwości odbiorców. Niektórzy autorzy zwiastują narodziny nowej „cywilizacji wizyjnej" w miejsce cywilizacji słowa.

Jak widzimy, świadomość społeczna, czyli idealny aspekt kultury, to dziedzina ogromnie bogata i złożona. Wytwarza się ona w niezwykle skomplikowanym współgraniu dwóch procesów, które można metaforycznie określić jako oddolny i odgórny. Z jednej strony zachodzi spontaniczne formułowanie idei, przekonań i poglądów przez zwykłych ludzi, w toku i przy okazji ich normalnego, codziennego życia. Dzieląc się tymi ideami z innymi, poddając dyskusji, sporom, wysuwając argumenty, broniąc własnych i kontestując poglądy przeciwne - ludzie nadają im status ponadindywidualny. Idee wchodzą w obieg grupowy, stają się udziałem innych przekonanych, umacniają we wzajemnych interakcjach. Ale ludzie różnią się oczywiście pomysłowością, spostrzegawczością, wyobraźnią, zdolnościami wyrażania myśli. Niektórzy więc bardziej niż inni przejmują rolę inicjatorów czy wyrazicieli idei, liderów opinii czy twórców sztuki. Z czasem wyłania się profesjonalna grupa twórców, artykulatorów czy manipulatorów świadomości społecznej; mędrców, proroków, pisarzy, artystów, ideologów.

I wtedy procesowi oddolnego kształtowania świadomości zaczyna towarzyszyć proces odgórny. W nowoczesnym społeczeństwie uzyskuje on znaczenie dominujące. Świadomość społeczna jest coraz wyraźniej terenem działania specjalistów, a masy społeczne przekształcają się w odbiorców profesjonalnie sformułowanych treści: gazet i programów telewizyjnych, reklam i filmów, przedstawień i widowisk, książek i komiksów. Bogactwo tych propozycji intelektualnych czy estetycznych bombardujących dzisiejsze społeczeństwo, a także łatwość, z jaką dzięki mass mediom docierają do odbiorców, są przez jednych traktowane jako postęp i wzbogacenie ludzkiej egzystencji, a przez innych jako zagrożenie dla samodzielności myślenia, prowadzące także do stępienia wrażliwości i rozmycia kryteriów pozwalających odróżniać to, co naprawdę wartościowe.

Podobne prace

Do góry