Ocena brak

„Oda do młodości” Adama Mickiewicza i „Do młodych” Adama Asnyka - manifesty dwu pokoleń młodzieży polskiej

Autor /Krzys123 Dodano /18.05.2011

Manifestem literackim nazywa się utwór wyrażający założenia programowe i postulaty ideowo - artystyczne grupy literackiej. Z definicji tej wynika, że manifest określa, co jest dla danej grupy najistotniejsze i w jaki sposób będą realizowane cele, jakie ta grupa chce osiągnąć.

Definicji tej odpowiada „Oda do młodości” A. Mickiewicza, gdyż utwór określa nowy sposób widzenia wiata, precyzuje cele, podaje sposoby ich realizacji. Cele te stoją przed pokoleniem młodzieży, które ma „bryłę wiata pchnąć nowymi tory”. Wiersz posiada jeszcze tradycyjną formę (oda), ale treści w nim zawarte są już nowoczesne - romantyczne. Mickiewicz maluje obraz dwu światów: oświeceniowego (starego) i romantycznego (młodego).

Świat stary określa jako „wody trupie”, „samoluby”, „płaz w skorupie”, natomiast świat nowy to: „zielone lata”, „jutrzenka swobody”, „świat ducha”. Młodzież ma przekształcić stary wiat za pomocą uczucia miłości i przyjaźni, wtedy „wyjdzie z zamętu świat ducha”, czyli zapanują nad tym światem uczucia, przeżycia duchowe. Młodzież ma sięgać tam, „gdzie wzrok nie sięga”, ma łamać, „czego rozum nie złamie”. nie będzie więc to świat poznawany zmysłami i rozumem, ale budowany zgodnie z niedościgłymi marzeniami i dyktowany uczuciami. Młode pokolenie ogarnięte uczuciem miłości i braterstwa zbuduje świat na miarę swoich pragnień, zapanuje w nim wzajemna miłość i swoboda (nie tylko myśli, także czynów i poczucia wolności osobistej).

Mickiewicz określa w „Odzie” cele i kierunki działania młodego pokolenia. Wiersz tchnie wiarą w możliwość i skuteczność takiego działania oraz wzywa wszystkich młodych do przebudowy świata. Łatwiej nam zrozumieć intencje poety, kiedy uzmysłowimy sobie, że my także buntujemy się przeciwko światu, który dla siebie i dla nas zbudowało pokolenie naszych rodziców. Krytykujemy ten świat, widzimy jego niedostatki, buntujemy się przeciwko obłudzie, niesprawiedliwości. Też chcemy zmienić świat, lecz często poprzestajemy na krytyce tego, co zastaliśmy. Budowa nowego świata nie jest zadaniem prostym, często więc rezygnujemy z wysiłku, czasem modyfikujemy zastany świat, bo na całkowitą jego przemianę nie znajdujemy w sobie sił. Pokolenie, które przyjdzie po nas będzie też stawiać sobie nowe cele, też krytycznie oceni nasze dzieło. Takie jest prawo dziejów, zawsze młode pokolenie buntuje się i wierzy, że potrafi zbudować lepszy świat. Dzięki temu krytycyzmowi możliwy jest postęp ludzkości. Gdyby ludzie nie szukali dróg przemiany świata, mielibyśmy do dzisiaj ustrój wspólnoty pierwotnej.

Chociaż cele, jakie stawiał Mickiewicz pokoleniu romantyków, były piękne i szlachetne, następne pokolenie odniosło się krytycznie do zastanego świata. Dowodzi tego wiersz A. Asnyka „Do młodych”. Autor wiersza żył już w następnej epoce i czuł się w obowiązku wyznawać pozytywistyczne ideały. W głębi duszy był jednak romantykiem. Urodził się w 1838 roku, a więc zaledwie 16 lat po publikacji I tomu „Poezji” A. Mickiewicza, który to tom otworzył epokę romantyczną. Dorastający Asnyk chłonął poezję Juliusza Słowackiego i innych romantyków, takie ideały kształtowały jego osobowość. Jak na romantyka przystało, wziął udział w powstaniu styczniowym, był nawet członkiem Rządu Narodowego. Klęska styczniowa położyła kres epoce romantycznej, tak bliskiej poecie. Zaczęły się czasy pozytywistyczne i Asnyk czuł się w obowiązku iść z ich duchem, stać się propagatorem nowych ideałów. Cóż z tego jednak, gdy całym sercem kochał poprzednią epokę? Poeta nie potrafił podeptać tamtych ideałów, a tkwić przy ich obronie było niepodobieństwem. Czuł się rozdarty - romantyk żyjący w czasach pozytywistycznych. W nowej filozofii dostrzegał wiele cennych ideałów, chciał stać się ich szermierzem. W wierszu - manifeście „Do młodych” wzywa więc:

Szukajcie prawdy jasnego płomienia,

Szukajcie nowych, nieodkrytych dróg”.

Młode pokolenie pozytywistów ma więc zgłębiać tajniki nauki, badać świat, szukać nowych rozwiązań. Są to słowa godne pozytywisty przejętego hasłami swej epoki. Jednak odrzucenie dorobku romantyków jest błędem, dlatego Asnyk tworzy pomost między ideałami tych dwóch epok. Dowodzi, że „każda epoka ma swe własne cele i zapomina o wczorajszych snach”. Aby mogły zrodzić się ideały pozytywistyczne, musiały oprzeć się na ideałach romantycznych. Dlatego należy odnosić się do nich z pełnym szacunkiem. Poeta przestrzega więc młodych:

Ale nie depczcie przeszłości ołtarzy,

Choć macie sami doskonalsze wznieść;

Na nich się jeszcze święty ogień żarzy

I miłość ludzka stoi tam na straży,

I wy winniście im cześć!”

Budowa nowego, lepszego świata - zdaniem Asnyka - nie powinna opierać się na negacji dorobku poprzednich pokoleń. Młodzi muszą mieć świadomość, że ideały poprzedniej epoki stały się fundamentem, na którym budują nowe spojrzenie na świat. Romantykom należy się szacunek i uznanie. Poeta przestrzega też młodych przed osądem następnych pokoleń. Jeżeli pozytywiści podepczą ideały romantyków, nie będą mogli oczekiwać od następnych pokoleń uszanowania własnych myśli. Wiersz kończy się taką właśnie refleksją:

I wasze gwiazdy, o zdobywcy młodzi,

W ciemnościach pogasną znów!

Stwierdzenie to ma wartość ponadczasową i każe nam pamiętać o tym, że nie tylko my oceniamy dorobek naszych rodziców, ale i nasze osiągnięcia zostaną poddane krytycznej ocenie następnego pokolenia. Szanujmy swych poprzedników, jeżeli chcemy być szanowani przez następców.

Do góry