Ocena brak

Oda do młodośći

Autor /callie144 Dodano /14.03.2011

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;

Młodości! dodaj mi skrzydła

Niech nad martwym wzlecę światem

W rajską dziedzinę ułudy:;

Kędy zapał tworzy cudy,

Nowości potrząsa kwiatem,

I obleka w nadziei złote malowidła.

 

Niechaj, kogo wiek zamroczy,

Chyląc ku ziemi poradlone czoło,

Takie widzi świata koło,

Jakie tępymi zakreśla oczy.

 

Młodości! ty nad poziomy

Wylatuj, a okiem słońca,

Ludzkości całe ogromy

Przeniknij z końca do końca.

 

Patrz na dół - kędy wieczna mgła zaciemia

Obszar: gnuśności zalany odmętem:

To ziemia!

Patrz, jak nad jej wody trupie

Wzbił się jakiś płaz w skorupie,

Sam sobie sterem, żeglarzem okrętem;

Goniąc za żywiołkami drobniejszego płazu,

To się wzbija, to w głąb wali:

Nie lgnie do niego fala ani on do fali,

A wtem ják bańka prysnął o szmat głazu:

Nikt nie znał jego życia, nie zna jego zguby:

To samoluby!

 

Młodości! tobie nektar żywota

Natenczas słodki, gdy z innymi dzielę:

Serca niebieskie poi wesele,

Kiedy je razem nić powiąże złota.

 

Razem, młodzi przyjaciele!...

W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele;

Jednością silni; rozumni szałem,

Razem, młodzi przyjaciele!...

I ten szczęśliwy, kto padł wśród zawodu;

Jeżeli poległym ciałem

Dał innym szczebel do sławy grodu.

Razem, młodzi :przyjaciele!...

Choć droga stroma i śliska,

Gwałt i słabość bronią wchodu:

Gwałt niech się gwałtem odciska,

A ze słabością łamać uczmy się za młodu!

 

Dzieckiem w kolebce kto łeb urwał Hydrze,

Ten młody zdusi Centaury;,

Piekłu ofilarę wydrze,

Do nieba pójdzie po laury.

Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;

Łam, czego rozum nie złamie:

Młodości! orla twych lotów potęga,

Jako piorun twoje ramię

 

Hej! ramię do ramienia! spólnymi łańcuchy

Opaszmy ziemskie kolisko!

Zestrzelmy myśli w jedno ognisko

I w jédno ognisko duchy!...

Dalej, bryło, z posad świata!

Nowymi cię pchniemy tory,

Aż opĺeśniałej zbywszy się kory,

Zielone przypomnisz lata.

 

A jako w krajach zamętu i nocy

Skłóconych żywiołów waśnią,

Jednym stań się z bożej mocy

Świat rzeczy stanął na zrębie;

Szumią wichry, cieką głębie,

A gwiazdy błękit rozjaśnią-

 

W krajach ludzkości jeszcze noc głucha:

Żywioły chęci jeszcze są w wojnie;

Oto miłość ogniem zionie,

Wyjdzie z zamętu świat ducha:

Młodość go pocznie na swoim łonie;

A przyjaźń w wieczne skojarzy spojnie.

 

Pryskają nieczułe lody,

I przesądy światło ćmiące.

Witaj, jutrzenko swobody,

Zbawienia za tobą słońce!

 

Podobne prace

Do góry