Ocena brak

Od wielości jednostek do grupy społecznej

Autor /Ivan Dodano /29.07.2011

Przechodząc do analizy stabilnych i skrystalizowanych całości społecznych, przyjmujemy odmienną perspektywę niż ta, którą stosowaliśmy przy omawianiu dynamicznego „życia społecznego". O ile dotychczas naszą ostateczną, elementarną jednostką analizy były działania ujmowane w oderwaniu od konkretnych osób, które je podejmowały, o tyle teraz stajemy na gruncie bardziej realistycznym, traktując jako podstawowy składnik społeczeństwa pojedynczego człowieka.

W perspektywie dotąd stosowanej społeczeństwo składało się z ludzkich działań. W perspektywie, jaką wprowadzimy obecnie, społeczeństwo składa się z ludzi, jest zbiorem osób. Taka perspektywa, ze względu właśnie na jej realizm i narzucającą się, naoczną oczywistość, była w socjologii chronologicznie wcześniejsza niż bardziej wyrafinowane ujęcia akcentujące działania. Niektórzy sądzili, że wprowadzenie abstrakcyjnej, dynamicznej koncepcji działań i ich kombinacji - indywidualnych i zbiorowych - ten wcześniejszy punkt widzenia, zwany niekiedy grupowym, przezwycięża i unieważnia.

Tymczasem jest on niezbędnym uzupełnieniem analizy społeczeństwa, komplementarnym w stosunku do badania dynamicznego „życia społecznego", ukonstytuowanego z działań. Nie możemy zapominać, że choć są to perspektywy różne, to jednak na to samo. Społeczeństwo jest jedno, takie jakie jest, a to tylko socjolog w analizie społeczeństwa przyjmować może różną optykę, patrzeć pod różnym kątem, przez różne - żeby tak rzec - „socjologiczne okulary". Niech nas więc nie dziwi, kiedy okaże się niebawem, że mówimy ciągle o tym samym. Bo mówiąc w innym języku, wzbogacamy obraz, przybliżamy się nieco do uchwycenia w pełniejszej złożoności tego niebywale skomplikowanego świata, jakim jest społeczeństwo ludzkie.

Podobne prace

Do góry