Ocena brak

Od Haiti do Santo Domingo: nowa ewangelizacja

Autor /Romekppp Dodano /02.05.2013

W trakcie swojego tour południowoamerykańskiego, 9 marca 1983 r., papież zatrzymujesię na kilka godzin na wyspie Haiti, żeby uczestniczyć w obchodach kongresueucharystycznego i maryjnego, zwołanego przez biskupów pod hasłem „Potrzeba, żeby ktoścoś zmienił". Wtedy to wygłasza dwa ważne przemówienia: pierwsze zwrócone do katolikówhaitańskich z okazji Eucharystii odprawionej w Port-au-Prince, a drugie do XIXzgromadzenia zwykłego CELAM, w związku z nowenną przygotowującą do pięćsetleciaewangelizacji kontynentu.Te dwie wypowiedzi znaczą nowy etap południowoamerykańskiego nauczania papieża,które znajdzie swe ukoronowanie w obchodach IV Konferencji Generalnej EpiskopatuAmeryki Łacińskiej, od 12 do 28 października 1992 r. w Santo Domingo, w pięćset lat popierwszej ewangelizacji.

W przemówieniu do ludu haitańskiego papież, poruszony nędzą igłęboką niesprawiedliwością społeczną zaobserwowaną na wyspie, odpowiada zdecydowanąkrytyką na słowa prezydenta Jeana Duvaliera, który podkreślał dobre stosunki pomiędzyrządem a Stolicą Apostolską. Gdy papież docięta do stolicy, uderza go kontrast pomiędzyluksusowymi willami zwróconymi w stronę morza a wielkimi przedmieściami złożonymi zbaraków o blaszanych dachach. Kraj przeżywa głęboki kryzys polityczny i znajduje się napoczątku długiej agonii, która zakończy się dopiero 7 lutego 1986 r., wraz z ucieczkąDuvaliera do Francji. Powracając do tematu kongresu, papież mówi:Jest naprawdę konieczne, żeby sytuacja się zmieniała, ponieważ dostrzega się głębokąpotrzebę sprawiedliwości, lepszej dystrybucji dóbr...Pobyt na Haiti oraz wizyta w innych krajach środkowoamerykańskich skłaniają papieżado tego, by zapoczątkować nową międzynarodową akcję Stolicy Apostolskiej. Podczasaudiencji generalnej z 16 marca, kilka dni po powrocie do Rzymu, stwierdza:

Napięcia mają swoje źródło w starych strukturach społeczno-ekonomicznych, wstrukturach niesprawiedliwych, które pozwalają na akumulację większości dóbr w rękachniezbyt licznej elity, wraz z jednoczesnym ubóstwem i nędzą przeważającej większości.Jak rozwiązać ten konflikt, który dzieli rodzaj ludzki i skazuje całe narody na wiecznąniewolę biedy? Podróż na Haiti stanowi znaczący etap w tej osobistej i wewnętrznej refleksjipapieża dotyczącej tematów społecznego wykluczenia, zacofania, szkód powodowanych przez szaleńczą geopolitykę zimnej wojny, ubóstwienia wolnego rynku,paraliżu instytucji międzynarodowych, ekologii, co znajdzie ujście w grudniu 1987 r. wpublikacji encykliki Sollicitudo rei socialis, prawdziwego manifestu etyczno-politycznegopontyfikatu i osobistego wkładu papieża w zdefiniowanie nowego porządku planetarnego.

Drugie wystąpienie papieża podczas krótkiego pobytu na wyspie jest zwrócone dobiskupów CELAM. Minęły cztery lata od konferencji w Puebla i papież odbył już różnepielgrzymki na ten kontynent, spotkał się z wieloma biskupami podczas podróży ad limina istworzył własną wizję problemów politycznych, społecznych, eklezjalnych i duszpasterskichtego kontynentu. Już od początku swego pontyfikatu Jan Paweł II zwracał się do świata,zachęcając go, żeby nie bał się i „Otworzył drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej sile..." Jegopierwsza encyklika, Redemptor hominis, obracała się wokół misterium Chrystusa jakopodstawy misji Kościoła i chrześcijaństwa. Konieczne i naglące było zdecydowanewznowienie ewangelizacji przede wszystkim w krajach, gdzie chrześcijaństwo miałoantyczne korzenie.

Należało wcielić w życie encyklikę Evangelii nuntiandi, dokument,względem którego papież-Polak czuł się szczególnie zobligowany. Ale jak urzeczywistnić, wsposób konkretny, „nową ewangelizację"? Papież tak wyjaśnia znaczenie tej nowości: „Nowaw swym zapale, nowa w swoich metodach, nowa w swych środkach wyrazu"82. Przełożonana kontekst latynoamerykański nowość miała dotyczyć duszpasterstwa misyjnego, pedagogiiwiaty i języka, którym głosi się Ewangelię.Od 1973 do 1982 r. sprawy i życie katolicyzmu południowoamerykańskiego są wyznaczanepoprzez etapy długiej drogi, która doprowadzi Kościół tego kontynentu doobchodów 500. rocznicy odkrycia Ameryki. Historia Kościoła w tym dziesięcioleciu jestnacechowana debatą kulturową, teologiczną i duszpasterską w kontekście tego ważnegowydarzenia.Nie ma potrzeby wspominać, że w tych latach przygotowania do tego wydarzeniaprzebiegały w atmosferze polemicznej, nacechowanej zapalonymi i gwałtownymidyskusjami.

W 1989 r. zostaje opublikowany pierwszy Documento de Consulta. Tekst zostajepoddany szerokiej krytyce, ze względu na mało pogłębioną analizę rzeczywistości społecznopolityczneji wizję Kościoła, która w uprzywilejowanej pozycji stawia jego aspektinstytucjonalny. W okresie następującym po publikacji dokumentu przygotowawczego do prezydium CELAM docierają liczne poprawki, ze strony KonferencjiEpiskopatów, poszczególnych biskupów, konferencji zakonnych i uniwersytetów. Dnia 12grudnia 1990 r. papież w liście do kardynała Bernarda Gantina zbiera wszystkie sugestie iokreśla temat konferencji: „Nowa ewangelizacja, promocja człowieczeństwa, kulturachrześcijańska", któremu towarzyszy motto: „Jezus Chrystus wczoraj dziś i zawsze". Wwyborze tematu są zawarte trzy elementy, które będą stanowić w pewnym sensie koordynatycałej tematyki poruszanej w czasie konferencji w Santo Domingo. Po opublikowaniu przezCELAM w styczniu 1991 r. Prima Relatio i w kwietniu 1992 r. Documento de Trabajodelegaci mogą rozpocząć prace, które trwają od 12 do 28 października w audytorium CasaSan Pablo w Santo Domingo. W zgromadzeniu, któremu przewodniczą kardynałowie AngeloSodano i N. Lopez Rodriguez oraz arcybiskup S. Fernandes de Araujo, uczestniczy 307członków, 24 zaproszonych gości, 20 ekspertów i 5 obserwatorów.

Przebieg konferencji niejest bynajmniej spokojny. Debata ma dość gwałtowny charakter i wiele razy jest zagrożonaniepowodzeniem83. W pracach konferencji ujawniają się różne oblicza i różne rodzajewrażliwości katolicyzmu latynoamerykańskiego. Dyskusję ożywia przede wszystkim kwestiaupamiętnienia 500-lecia. Postawy są bardziej złożone, ale upraszczając, możne je zredukować do dwóch podstawowych: z jednej strony jest pierwsza grupa, która uważa zakonieczne zwrócenie uwagi przede wszystkim na to, że ewangelizacja przebiegałajednocześnie z podbojem i że trzeba, jakkolwiek uznając istnienie postaci profetycznych, zBartolomeo de Las Casas na pierwszym miejscu, ukazać przemoc najeźdźców i milczącązgodę Kościoła na te działania kolonizacyjne. Są i tacy, którzy częściowo uznając za zgodnez prawdą takie stwierdzenia, starają się wyróżnić blaski i cienie tych odległych zdarzeń iwolą mówić raczej o spotkaniu niż o starciu, o połączeniu kultur, a nie o ich walce.

Ponadto pozostają otwarte inne ważne kwestie: treść i metodologia nowej ewangelizacji,rola społeczności podstawowych, kwestia autochtonów, akulturacja, działania na rzeczbiednych, problemy ubóstwa i ziemi, jedność i wielość kultur, integracja latynoamerykańska,relacje z innymi wyznaniami chrześcijańskimi. Jan Paweł II, podobnie jak w Puebla, swąobecnością i swoimi słowami głęboko naznaczył losy IV Konferencji. Wychodząc odstwierdzenia, że Jezus Chrystus jest wieczną prawdą, która objawia się we wszystkichczasach, papież definiuje cel i główne linie działania, zgodnie z którymi powinni postępowaćbiskupi w swojej pracy:

Obecna Konferencja Generalna ma na celu wyznaczenie głównych linii działaniaewangelizacyjnego, które umieści Chrystusa w sercu i na wargach wszystkichmieszkańców Ameryki Południowej. To jest nasze zadanie: działać tak, żeby prawda oChrystusie i prawda o człowieku coraz głębiej przenikała do wszystkich warstwspołeczeństwa i je przekształcała [...]. W swoich rozważaniach i w swoich konkluzjach taKonferencja powinna umieć połączyć trzy elementy doktrynalne i duszpasterskie, któresą trzema koordynatami nowej ewangelizacji: chrystologię, eklezjologię i antropologię.

„Nowa ewangelizacja", a nie reewangelizacja - to główna idea całej Konferencji. SamOjciec Święty zwraca uwagę na szczególne znaczenie, podkreślane już w czasie spotkania zbiskupami CELAM na Haiti, jakie należy przypisać temu stwierdzeniu, „żeby w ten sposóbobudzić nowy zapał i nowe propozycje ewangelizacyjne w Ameryce". Nowa ewangelizacjanie zawiera „nowej Ewangelii", jaka miałaby - według papieża - wywodzić się „od nassamych, z naszej kultury, z naszej analizy potrzeb człowieka... Kultura nie jest miarąEwangelii". Nowość tej propozycji nie dotyczy treści przekazu ewangelicznego, którympozostaje Chrystus „wczoraj, dziś i zawsze....", ale „postawy, stylu, wysiłku i planowania",albo, jak to zostało ujęte w przemówieniu na Haiti, „zapału, metod i środków wyrazu". Tzw.chrystologie reduktywne przyniosły już zbyt wiele szkód wspólnocie eklezjalnej i utrudniłydzieło ewangelizacji. Zbyt często pluralizm teologiczny był wykorzystywany, byusprawiedliwić niezgodę i pobudzać do kontestacji.Drugie zagadnienie poruszane przez papieża dotyczy promowania wartości ludzkich,pojmowanych jako logiczny skutek ewangelizacji. Jeszcze raz biskupi zostali wezwani, żebyzawierzyć doktrynie społecznej Kościoła jako źródłu prawdziwej praxis wyzwolenia, i papieżpoprosił ich, żeby usłyszeli krzyki biednych, przyjmując rolę dobrego Samarytanina iwcielając w życie naukę apostoła Jakuba.

Wobec postępującej segregacji społecznej nakontynencie i wobec wzrostu ubóstwa papież kieruje usilny apel do społecznościmiędzynarodowej o „aktywne, sprawiedliwe i szybkie działania solidarnościmiędzynarodowej". Konieczna jest „zmiana mentalności, postaw i struktur, żeby zlikwidować rozbieżności istniejące pomiędzy krajami biednymi a bogatymi". W ciągłości zkonferencjami w Medellin i Puebla papież podkreśla znaczenie specjalnego podejścia dokwestii biednych, przedstawia jego bardziej wyraźną definicję: taki wybór „ani nie jest opartyna wyłączności, ani też nie wyklucza innych, ponieważ przesłanie zbawienia jestprzeznaczone dla wszystkich". Ta szczególna troska o biednych powinna faworyzować napoczątku trzeciego tysiąclecia pewne grupy ludzkie na kontynencie, które od zbyt dawna żyjąw ubóstwie i są ofiarami niesprawiedliwości: Indian i Afroamerykanów.

W związku z tym papież przypomina, że ustanowienie specjalnej fundacji papieskiej,Populotum ptogtessio, mającej na celu wspieranie ich rozwoju, wyraża solidarność Kościołapowszechnego z tymi ludami.Następnie - i to jest trzeci temat podjęty przez papieża - zostaje poruszony problemkultury chrześcijańskiej. Papież stwierdza, że Ameryka Łacińska znajduje się pośrodku„kryzysu kulturalnego o niespotykanych rozmiarach". Bardziej niż na innych kontynentachbrak podstawowych wartości chrześcijańskich w kulturze współczesnej przysłonił wymiartranscendencji i sprawił, że szerzy się indyferentyzm religijny. Zadanie, jakie papieżprzekazuje biskupom, to naprawienie rozdarcia pomiędzy wartościami ewangelicznymi akulturą współczesną. Przemówienie papieża znajduje dwa uzupełnienia w przesłaniach, którepodczas dwóch kolejnych audiencji w nuncjaturze zostały przekazane przedstawicielomspołeczności autochtonicznych i afroamerykańskich.

Prace konferencji są dość niespokojne. Dokument finalny w wielu opiniach uważany jestza niespójną syntezę, owoc kompromisów i być może zbyt wielu ustępstw. Opublikowanietego dokumentu zostało powierzone komitetowi redakcyjnemu pod przewodnictwemarcybiskupa brazylijskiego, jezuity Luciano Mendesa de Almeidy, do którego należało trudnezadanie dokonania syntezy prac ponad 30 komisji, które zajmowały się kwestiami świętości,rodziny, liturgii, ekumenizmu, emigracji, problemów z ziemią, ekologii, wielości kultur,demokracji, sekularyzacji.

Zwraca uwagę wielość i obszerność zagadnień, które okazują siębardzo trudne do zestawienia i zsyntetyzowania w sposób harmonijny oraz innowacyjny. Niebrakuje polemik i z wielu stron można usłyszeć głosy, że konferencja zignorowała nawet zpunktu widzenia terminologii teologię wyzwolenia i nie zajęła się w sposób wystarczającokonkretny praktycznymi implikacjami promocji wartości ludzkich.Metodologia duszpasterska przyjęta w Santo Domingo wynika więc z wielkiej potrzebykerygmatycznej: „Uwaga biskupów - jak zauważono — zwrócona jest głównie na to, «jak» i«co» głosić [...]. Dlatego sposób postępowania nie odwołuje się już - jak podczaswcześniejszych konferencji - do widzieć - oceniać i działać".

Jedna z nowości San Domingow stosunku do wcześniejszych konferencji polega na wprowadzeniu tematu akulturacji,postrzeganej przez papieża jako „centrum, środek i cel całej ewangelizacji"85. Ponadograniczeniami i trudnościami związanymi z systematyzacją konkluzji konferencja w SantoDomingo stanowi decydujący etap drogi katolicyzmu latynoamerykańskiego w kierunkutrzeciego tysiąclecia.

Podobne prace

Do góry