Ocena brak

Od destalinizacji do praskiej wiosny. Wschód, Zachód - XX Zjazd KPZR

Autor /Dytrych Dodano /08.05.2012

 

Poprawa stosunków z Jugosławią zapowiedziana przez Chruszczowa na ostat­niej, praskiej naradzie Kominformu (1954) i wizyta Chruszczowa oraz premiera Bułganina w Londynie (1955) zapowiadały nadejście nowych czasów. Przez 2 lata rozważano w kierownictwie radzieckim, czy i w jakim stopniu należy odciąć się od Stalina, w jaki sposób ludzie, którzy wspólnie z nim podpisywali listy rozstrzelanych mogą przerzucić na niego całą odpowiedzialność.

Chruszczow wiedział, że metodami terroru nie da się dłużej rządzić, a dalsza izolacja od świata nie może być na dłuższą metę utrzymana. W styczniu 1956 r. udało mu się pozyskać większość w Prezydium KC KPZR dla planu ostrożnej i stopniowej destalinizacji. Pod koniec lutego 1956 r. odbył się w Moskwie XX Zjazd KPZR.

W pierwszym swym referacie Chruszczow stwierdził, że wojna światowa znisz­czy obydwie strony, wobec czego - w erze broni termojądrowej - nie wolno do niej dopuścić. Odszedł od obowiązującej dotąd tezy, że III wojna światowa jest nieuchronna. Zamiast wojny konieczne jest „pokojowe współistnienie państw o przeciwstawnych systemach społecznych". O wyniku konfrontacji pomiędzy „socjalizmem" a „kapitalizmem" zadecyduje wynik rywalizacji ekonomicznej.

Chruszczow miał rację, choć nie wątpił w zwycięstwo socjalizmu. Nadal nie doceniał roli luki technologicznej pomiędzy Ameryką a Związkiem Radzieckim i przeceniał, uważane wówczas za niewyczerpane, zasoby naturalne swojego kraju. Drugi referat (z tekstem jego zapoznano poufnie tylko kilku przewodniczą cych delegacji zagranicznych) został odczytany przez Chruszczowa przy drzwiach zamkniętych. Przyjrzyjmy się bliżej temu kilkudziesięciostronicowe-mu przemówieniu, znanemu jako „tajny referat".

Chruszczow stwierdził w nim, że zasłużony dla Związku Radzieckiego i dla partii Stalin, w miarę umacniania własnej władzy zatracił krytycyzm wobec własnych działań, ukształtował atmos­ferę „kultu jednostki", która doprowadziła do „wypaczeń" i „naruszeń socjalis­tycznej praworządności". Mówiąc o zbrodniach Stalina, Chruszczow ograniczył ich zasięg do „setek tysięcy" pracowników organów radzieckich, działaczy partyjnych, oficerów.

Przytoczył kilka dramatycznych przykładów. Ale w swym referacie nie wspomniał o innych więźniach politycznych, o mordowanych w ZSRR cudzoziemcach, o ofiarach kolektywizacji i głodu na Ukrainie, o prześladowaniach inteligencji, o dziesiątkach milionów ofiar systemu.

I tak jednak referat wywołał szok wśród delegatów. Już w marcu wiedziano o jego treści na Zachodzie, później tekst jego - przerzucony na Zachód -opublikowała „The New York Herald Tribune". Kolportowano go też wśród aktywu partyjnego w niektórych krajach.

Reakcje były różne. We Włoszech socjaliści zerwali pakt jedności działania z Włoską Partią Komunistyczną, a ich leader, Piętro Nenni, odesłał otrzymaną swego czasu Nagrodę Stalinowską. W szeregach W1PK wrzało - wielu stalinowców straciło swe pozycje. Niektórzy działacze (Antonio Giolitti i sygnatariusz dokumentu ze Szklarskiej Poręby Eugenio Reale) odeszli z partii. Słabsze były zmiany w innych partiach na Zachodzie.

W potężnej Francuskiej Partii Komunistycznej stalinowiec Thorez, jej przywódca, zachował „ideową czystość". Mało entuzjastycznie przyjęto referat Chruszczowa w krajach satelickich. Wszak wielu przywódców (np. Rakosi, Gero, Ulbricht) brało w latach 30-tych i później bezpośredni udział w stalinow­skich zbrodniach. Bierut zmarł w Moskwie -j ak ogłoszono, wskutek choroby - zaraz po XX Zjeździe.

Otworzyło to okres walki o władzę w Polsce, zakończony VIII Plenum KC PZPR w październiku 1956 roku. W NRD, Czechosłowacji, Rumunii, Bułgarii i Mongolii nie przeprowadzono destalinizacji. Albania, ChRL i KRL-D otwarcie ją odrzuciły. W ZSRR przebiegała ona opornie.

Podobne prace

Do góry