Ocena brak

Od destalinizacji do praskiej wiosny. Wschód, Zachód - Usunięcie Dubčeka

Autor /Dytrych Dodano /08.05.2012

 

Już w kwietniu 1969 roku zamieszki w Pradze (po zwycięstwie hokeistów czechosłowackich nad radzieckimi) wykorzystało „twardogłowe" skrzydło kie­rownictwa KPCz do usunięcia Dubceka i jego współpracowników z jego składu. Wkrótce odszedł też Ćernik. Ota Sik, przebywający w chwili inwazji w USA, pozostał na emigracji.

Na emigracji znalazły się tysiące działaczy „praskiej wiosny", m.in. wybrany przez obradujący w podziemiu w dzień po inwazji XIV Zjazd KPCz następcą Dubceka Zdenek Młynar oraz szef telewizji Jiiti Pelikan (dzisiaj deputowany do Parlamentu Europejskiego, działacz Włoskiej Partii Socjalistycznej). Dubcek wyjechał na placówkę dyplomatyczną do Ankary, nie mogąc poruszać się nigdzie bez osobistego strażnika, mającego zabić go w przy­padku próby ucieczki.

W marcu 1970 r., w czasie trwającej czystki (usunięto z partii setki tysięcy ludzi) stał się jej ofiarą. Powrócił do kraju (gdzie przebywała w charakterze zakładników jego rodzina). Pracował jako główny księgowy w spółdzielni produkcyjnej, potem w Zarządzie Lasów Państwowych w Bra­tysławie.

W 1989 roku - po „aksamitnej rewolucji" - został przewodniczącym Zgromadzenia Federalnego. Był jednym z przywódców kierowanego przez Vla-dimira Mećiara HZDS (Ruch na Rzecz Demokratycznej Słowacji). Zmarł po wypadku samochodowym w listopadzie 1992 r.

Los Dubceka podzieliły tysiące intelektualistów i działaczy. Zabierano niektó­rym z nich profesury, wysyłając ich jako stróżów na budowy na drugim końcu kraju albo zatrudniając jako fryzjerów.

Zamknięto niektóre uczelnie i wydziały, dokonano czystki wśród studentów. Zasięg represji sądowych (poza skazanym na kilka lat gen. Prchlikiem) był jednak znikomy. Szefem partii został po odejściu Dubceka, Husak, powolne narzędzie w ręku Kremla i jego czołowych agentów (Bil'ak, Alois Indra).

Premierem został Josef Lenart. Rozpoczął się 20-letni okres „normalizacji" oznaczającej zupełną stagnację.

Podobne prace

Do góry