Ocena brak

Od destalinizacji do praskiej wiosny. Wschód, Zachód - Rewolucja 1956 r. na Węgrzech

Autor /Dytrych Dodano /08.05.2012

 

Wśród wszystkich reżimów komunistycznych w Europie Środkowej, reżim węgierski Rakosiego, Gero i Farkasa wyróżniał się represyj­nym charakterem. Po XX Zjeździe właśnie na Węgrzech - tak jak w Polsce - zaczęło się wrzenie wśród inteligencji, młodzieży i aktywu partyjnego.

Znienawidzony Rakosi nie zamierzał ustąpić. Dopiero w lipcu 1956 r. przybył na plenum KC Węgierskiej Partii Pracujących Anastas Mikojan - wicepremier ZSRR i członek Prezydium KC KPZR zmuszając dyktatora do odejścia. Rakosi, wydalony póź­niej z partii, zmarł po latach w Moskwie. Nie poniósł odpowiedzialności za swe zbrodnie. Jego miejsce zajął Emó Gero, równie niepopularny. Wrzenie na Węgrzech nie ustawało.

Młodzież znalazła się pod wpływem „rewizjonistów" z Klubu Petófiego. Ożywiły się i środowiska związane z Partią Drobnych Rolni­ków, wraz z dawną socjaldemokracją. Sygnałem do wybuchu powstania było Vm Plenum KC PZPR (19 X 1956 r) i dojście do władzy - przy zażegnaniu groźby radzieckiej interwencji zbrojnej - Władysława Gomułki.

Geró i Hegedus wyjechali z wizytą do Belgradu, gdzie otrzymali (23 paździer­nika) informację o demonstracjach i zamieszkach pod hasłem „socjalizm - tak, wypaczenia - nie". Demonstrująca młodzież, do której dołączyli robotnicy i żołnierze żądała „tylko" demokratyzacji systemu.

Do Budapesztu wkroczyły w tym dniu jednostki radzieckie, ale niebawem, po paru incydentach z demons­trantami, wycofano je. Przyczyną było ich fraternizowanie się z Węgrami (były to jednostki od lat stacjonujące na Węgrzech). Ale w ambasadzie radzieckiej, kierowanej przez Jurija Andropowa, przygotowywano plany bardziej skutecz­nych działań.

Do Andropowa dołączył niebawem gen. Iwan Sierow, przez kilka lat rezydent NKWD w Polsce, organizator porwania gen. Leopolda Okulickiego i jego towarzyszy. Gero i Hegedus powrócili do Budapesztu, szybko jednak zorientowali się, że nie utrzymają władzy. Demonstracje przekształciły się w re­wolucję.

Na sztandarach pojawiły się antykomunistyczne i niepodległościowe hasła. Przywódcy węgierscy zbiegli do Moskwy. Gero pozostał w niej do śmierci. Hegedus powrócił po paru latach, został profesorem filozofii. W latach 70-tych usunięto go jako „rewizjonistę" z partii. Wkrótce stał się czołowym węgierskim dysydentem, choć w wydarzeniach 1989 roku nie odegrał już żadnej roli.

Rewolucja rozszerzyła się na niektóre inne miasta. Wojsko i część milicji przeszły na jej stronę. Na czele armii stanął płk (później gen.) Pal Maleter. Szef milicji w Budapeszcie, Sandor Kopacsi (autor świetnych wspomnień) odegrał istotną rolę w zajęciu stolicy przez powstańców. Obalono pomnik Stalina, oble­gano i zdobyto budynki Radio i partyjne komitety.

Poprzez otwartą nagle granicę z Austrią napłynęło wielu emigrantów, w tym także strzałokrzyżowcy Szalasie-go, wyróżniający się - tak jak w 1944-5 roku - swym okrucieństwem. Udział w powstaniu faszystów, zdjęcia pieczonych na ognisku oficerów bezpieki wyko­rzystała skwapliwie propaganda radziecka i komunistyczna dla zohydzenia w o czach świata węgierskiego porywu wolnościowego.

Władzę na Węgrzech przejął teraz inny działacz komunistyczny „starej gwardii", usunięty w 1955 r. przez Rakosiego były premier Imre Nagy. Uchodził on za liberała. I on (jak ujawnił to przed paru laty Michaił Gorbaczow) był agentem KGB. Rozumiał jednak, że konieczne są daleko idące ustępstwa. Uwolniono więzionego od paru lat prymasa Węgier, kardynała Józsefa Mindszenty'ego.

Ogłoszono likwidację Węgierskiej Partii Pracujących i utworzenie Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej na czele ze współpracującym jeszcze wówczas z Nagyem Janosem Kadarem (dawnym socjaldemokratą, potem działaczem komunistycznym, przez parę lat więzionym za czasów Rakosiego). Do rządu Nagy'a weszły odrodzone partie niekomunistyczne.

Do Budapesztu przyjechał tymczasem Mikojan, aby zorien­tować się w rozwoju sytuacji. Anarchia narastała, Nagy nie kontrolował już oddziałów powstańczych. Gdy 31 X 1956 r rząd radziecki oświadczył, że nie zamierza ingerować w sprawy krajów sojuszniczych, Węgrzy przyjęli to za dobrą monetę. Wkrótce Nagy - pod naciskiem ulicy - ogłosił wystąpienie Węgier z Układu Warszawskiego. W tym czasie grupa działaczy WSPR zerwała z Nagyem.

Kadar zbiegł do Użhorodu (na Ukrainie Zakarpackiej), gdzie wraz z Ferencem Miinnichem podpisali 3 XI 1956 r. sygnowany rzekomo w Debreczynie na Węgrzech apel, wzywający Węgrów do podporządkowania się stwo­rzonemu przez nich „Tymczasowemu Rewolucyjnemu Rządowi Robotniczo-Chłopskiemu". W nocy z 3 na 4 listopada wojska radzieckie uderzyły z terenu Rumunii i Czechosłowacji rozbrajając garnizony węgierskie.

Wysłany przez Nagy'a do kwatery radzieckiej Maleter został aresztowany. Nad ranem 4 listo­pada radzieckie czołgi wdarły się do Budapesztu i w ciągu paru godzin zajęły główne punkty stolicy. Nagy z grupą współpracowników schronił się w ambasa­dzie jugosłowiańskiej, Mindszenty w amerykańskiej(przebywał w niej przez 12 lat, po czym wyjechał do Rzymu). W Budapeszcie i wielu miastach przez miesiąc trwał strajk powszechny.

Oddziały powstańcze stawiły silny opór broniąc się tu i ówdzie przez kilka dni. Budapeszt został silnie zniszczony, zginęło wiele tysięcy ludzi. Wielu żołnierzy radzieckich, którymi dowodził marsz. Żuków, przyjechało na Węgry sądząc, że jadą walczyć z Niemcami. I oni ponieśli spore straty.

W czasie działań wojennych i przez dłuższy czas po ich ustaniu trwały okrutne represje. Przed sądami wojennymi stanęli przywódcy oddziałów pows­tańczych. Jeszcze w 1959 r. wykonywano wyroki śmierci na skazanych w 1956-7 roku, których nie można było wcześniej, jako nieletnich, uśmiercić.

Po kilku dniach ambasada jugosłowiańska uzgodniła z władzami węgierskimi, że Nagy i jego współpracownicy udadzą się autobusem na lotnisko i odlecą do Jugosławii. W parę minut po wyjeździe z ambasady autobus został zatrzymany, a grupa oficerów radzieckich z gen. Sierowem na czele uprowadziła Nagy'a i jego towa­rzyszy. Oficjalnie przewieziono ich do Sinaia w Rumunii. Przez ponad rok próbowano skłonić Nagy'a do samokrytyki i potępienia rewolucji.

Ostatecznie stanął przed sądem wraz z Maleterem, Kopacsim i kilkoma innymi współpra­cownikami. W czerwcu 1958 r. Nagy, Maleter i jeden z ich współpracowników zostali skazani na śmierć, reszta na długoletnie kary więzienia. Dopiero w kwiet­niu 1989 r. odnaleziono tajny grób Nayg'a.

Zwłoki jego, skrępowane drutem kolczastym zakopano wraz z ok. 300 innymi rozstrzelanymi na dużej głębokości na budapeszteńskim cmentarzu. A na Węgrzech nastąpił okres „normalizacji", w połowie lat 60-tych pewne próby reform gospodarczych i stopniowa liberali­zacja reżimu.

Podobne prace

Do góry