Ocena brak

Obywatelska troska o losy ojczyzny w publicystyce polskiego oświecenia.

Autor /Bianca Dodano /08.03.2011

Główną ideą oświecenia był krytycyzm wobec instytucji politycznych i społecznych, Kościoła i dotychczasowego systemu nauczania. Postawę tę wspierały prądy filozoficzne, a więc racjonalizm, który przywiązał szczególną wagę do roli rozumu w poznaniu prawdy, oraz empiryzm kładący nacisk na doświadczenie. Epokę cechował optymizm poznawczy, wiara w poznanie praw rządzących światem i społeczeństwem oraz możliwości przekształcanie stosunków społecznych. Takie podejście determinowało potrzebę powszechnego nauczania i kształtowania postaw utylitarnych, zaangażowania w pracę dla dobra zbiorowości. Również ważnym hasłem epoki, wprowadzonym przez Rosseau, była obrona praw człowieka i jego dążenie do szczęścia (zgodnie z naturą). Ludzie oświecenia już w Polsce saskiej podjęli walkę o reformy. Pierwszym był Stanisław Konarski, który już w latach czterdziestych XVIII w. przeprowadził reformę szkół pijarskich, za co król Stanisław August Poniatowski kazał ku jego czci wybić medal z napisem "Sa pere auso" (Temu, który odważył się być mądrym). We wczesnej fazie oświecenia z propozycjami reform państwowych wystąpili dwaj publicyści, Stanisław Leszczyński w rozprawie "Głos wolny wolność ubezpieczający" i ks. St. Konarski w dziele "O skutecznym rad sposobie". Pierwszy domagał się ograniczenia liberum veto, zwalczał poddaństwo osobiste chłopa. Konarski przede wszystkim podjął problem polskiego parlamentu. Uważał, że liberum veto należy ograniczyć do pojedynczej ustawy. Pierwszy rozbiór Polski był autentycznym wstrząsem dla narodu i kazał zastanowić się nad źródłami nieszczęść. Najbujniej rozwinęła się publicystyka w okresie Sejmu Czteroletniego. Twórcy jej dążyli do naprawy państwa, reform społecznych, proponowali koncepcję społeczeństwa na zasadzie prawa człowieka do indywidualnego szczęścia, dobra narodu, humanitaryzmu wobec chłopów, oraz idei wolności, równości i braterstwa. Najwybitniejszymi pisarzami w drugiej połowie XVIII w. byli Stanisław Staszic, Hugo Kołłątaj i Franciszek Salezy Jezierski. Staszic w dziełach "Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego" i "Przestogi dla Polski" sformułował program naprawy państwa w duchu reform oświeceniowych. Przywiązywał dużą wagę do wychowania młodzieży i przygotowania jej do użytecznej pracy dla kraju. W sprawach politycznych opowiedział się za zniesieniem liberum veto i za dziedzicznością tronu. żądał wprowadzenia do sejmu przedstawicieli miast, postulował wzmocnienie i unowocześnienie armii, na której utrzymanie szlachta miała płacić podatki w zależności od posiadanej ziemi. Staszic uważał, że dramatyczny los chłopa wymaga natychmiastowej poprawy, proponował zamienić pańszczyznę na czynsz lub tzw. "pracę wydziałową", czyli robotę na gruncie pańskim w ściśle określonym zakresie. Był rzecznikiem uprzemysłowienia państwa, rozwoju miast i handlu oraz poniesienia obywatelskiej rangi mieszczaństwa. Źródła nieszczęść narodowych widział w magnatach: "Z samych panów zguba Polaków". Oni, zdaniem autora, zniszczyli szacunek dla prawa, wprowadzili obce wojska do kraju, oni na sejmikach uczyli szlachtę zdrady, podstępu, prywaty i przekupstwa. Inwektywy przeciwko panom są przykładem pasji pisarskiej Staszica, który przemawia językiem oburzenia, goryczy, wstydu. Hugo Kołłątaj, który był najczujniejszym działaczem Stronnictwa Patriotycznego, swoje poglądy polityczne wyłożył w dziele "Do Stanisława Małachowskiego ... Anonima listów kilka" oraz w "Poprawie politycznym narodu polskiego". Zawarł w nich projekt reform ustrojowych. Podobnie jak Staszic chciał znieść liberum veto, wypowiadał się za wprowadzeniem ogólnego opodatkowania, żądał praw dla mieszczan i przedstawicielstwa tego stanu w parlamencie, domagał się wolności chłopów. Franciszek Salezy Jezierski wyróżnia się radykalizmem poglądów W "Katechizmie o tajemnicach rządu polskiego", w formie pytań i odpowiedzi, w niezwykle ironicznym i zjadliwym tonie mówi, że chłop nie jest człowiekiem, ale rzeczą własną szlachcica. Oburz się na uprzywilejowanie szlachty, żąda praw dla mieszczan. Wieloletni wysiłek działaczy patriotycznych i publicystów dał w efekcie Konstytucję 3 maja. Wprawdzie nie uratowała ona niepodległości, ale była świadectwem przemiany postawy narodu.

Podobne prace

Do góry