Ocena brak

Obuwie

Autor /Odillo Dodano /01.06.2013

Symbolika obuwia i stopy jest ze sobą ściśle zespolona i pokrywa się w niektórych aspektach. Dlatego zajmiemy się tylko tym, co dotyczy okrycia stopy jako symbolu.

Obuwie (calceamenta, ynodryiaTa) przylega do stóp i je chroni. Należy do całości bardziej odświętnego stroju. Fakt, że obuwie, jak również sandały, sporządza się ze skór zabitych zwierząt, odgrywa w symbolice rolę zasadniczą. Siła, która według starożytnego zabobonu „wychodzi” ze stóp, udziela się także ich okryciu, dlatego obuwiu przypisuje się podobne działania co stopom. Wydaje się, że w wielu germańskich zwyczajach związanych ze zbiorem zbóż używanie obuwia miało na celu pomnożenie urodzaju. Podobne znaczenie miały pewne zwyczaje weselne i prawne. Grzegorz z Tours mówi o zwyczaju, wedle którego narzeczony wręcza narzeczonej parę butów na znak zawartych zaręczyn. Według starodawnego prawa nordyckiego akt adopcji dopełnia się w chwili, gdy ojciec pozwala adoptowanemu synowi włożyć swój trzewik, który sam wpierw nałożył. W ten sposób za pośrednictwem symbolu płodności dokonuje się symbolicznie akt zrodzenia.

Przepisane przez Prawo Mojżeszowe zdjęcie obuwia w wypadku, gdy brat albo najbliższy krewny zmarłego, który nie pozostawił syna, nie chce pojąć za żonę bratowej, należy zapewne również do tego kręgu ideowego. Zdjęcie obuwia wyraża w tym przypadku zrzeczenie się roszczeń prawmych i rezygnację z pozycji, którą zajmował wśród swoich krewnych (por. Pwt 25,7—10).

Stopa, a także but są symbolem ujarzmienia albo wzięcia czegoś to posiadanie (por. Ps 60,10). Idea ta prowadzi następnie do idei panowania, godności i rangi społecznej. Potężni królowie posyłali pomniejszym władcom swoje obuwie, które musieli oni nosić na znak poddaństwa. Przysłowiowym stało się określenie ,,pantofel” dla męża władczych żon; oznacza ono niewłaściwe partnerstwo w małżeństwie. Dostojnicy kazali niewolnikom wiązać sobie sandały, natomiast uczniowie poczytywali sobie za zaszczyt wiązać sandały swoim nauczycielom. Noszenie soleae (sandałów skórzanych) uważali Rzymianie za przywilej ludzi wolnych. Wszyscy urzędnicy, którzy wchodzili w skład senatu, nosili czerwone obuwie senatorskie (mulleus albo całceus senatorius), obuwie patrycjuszy zdobiła ponadto lunula z kości słoniowej; lunula jest „symbolem owego poprzedniego, jak mówią, mieszkania na księżycu oraz tego, że po śmierci dusze znowu będą miały księżyc pod stopami” .

W obrazie przyodziewania oblubienicy króla w wyszywane szaty, za pomocą którego Ezechiel (16,10) przedstawia ponowne pojednanie się Boga z niewiernym ludem, specjalną uwagę zwraca się na kosztowne trzewiki z fioletowej skóry foczej. Również w przypowieści o synu marnotrawnym (Łk 15,22) obuwie należy do uroczystego stroju.

Jak obuwie jest znakiem panowania, wyniosłości i wysokiej rangi społecznej, tak z drugiej strony obnażenie stopy, zdjęcie obuwia jest wyrazem czci, pokory i uniżoności, w niektórych okolicznościach również żałoby i pokuty (por. Ez 24,17.23). Zdejmowanie na znak czci obuwia było podyktowane bardzo konkretnym powodem: nie tylko nie chciano wnosić w miejsce święte kurzu i brudu z drogi, ale również materiał, z którego sporządzano obuwie, ponieważ pochodził z martwych zwierząt, uchodził za coś nieczystego. Dlatego nie wolno było dotykać ziemi świętej skórzanym obuwiem.

Od Indii do Rzymu, u pitagorejeżyków i muzułmanów jest znana awjiodtjota religiosa (religijne chodzenie boso). Tylko egipscy kapłani nie chodzili boso, lecz nosili sandały z papirusu, co jeszcze wy raźniej ukazuje właściwy powód zdejmowania skórzanego obuwia. Sw. Cyryl Aleksandryjski zauważa: ,,Polecił [Bóg] Mojżeszowi, temu pośrednikowi świętych przykazań, zdjąć obuwie z nóg (por. Wj 3,5) (...) nie godziło się zbliżać dq Boga, jeśli w kimś pozostały jeszcze resztki tego, co podlega zepsuciu i co jest śmiertelne; ten zwyczaj przyswoił sobie święty Mojżesz od pogan. Oni bowiem nie wchodzili do świątyń mając na nogach obuwie sporządzone ze skóry martwych zwierząt; zgodnie z ich prawami uchodziło to za pewien rodzaj nieczystości” . 

Podobne prace

Do góry