Ocena brak

Obserwacja naukowa w odróżnieniu od potocznej

Autor /jolka Dodano /26.05.2014

Na ogół przez obserwację jako metodę badań naukowych — w odróżnieniu od obserwacji nienaukowej (potocznej) — rozumie się obserwację, która wymaga:

1) koncentracji uwagi na zachowaniach (reakcjach) ważnych z naukowego punktu widzenia, czyli podporządkowanej jakiemuś z góiy ustalonemu celowi poznawczemu,

2)    rejestrowania danych obserwacyjnych w sposób możliwie adekwatny do istniejącego obiektywnie stanu rzeczy,

3)    interpretacji zarejestrowanych w ten sposób danych w świetle posiadanej wiedzy, znanych teorii i własnych doświadczeń,

4)    sprawdzenia i kontroli pod względem trafności i rzetelności (por. Ch.D. Hopkins, 1976, s. 78-80; R. Schnell i inni, 1993, s. 394).

Obserwacja w takim jej rozumieniu jest zawsze celowym i planowym spostrzeganiem jakiegoś faktu, zjawiska czy zdarzenia w sposób systematyczny, a niekiedy także okazjonalny i z zastosowaniem różnych środków technicznych (por. A. Langer i inni, 1994, s. 14). Uważa sięjąza „podstawowąmetodę gromadzenia informacji, polegającą na systematycznym rejestrowaniu zachowań osoby obserwowanej oraz na interpretacji uzyskanych danych” (A. Janowski, 1985, s. 164). Mówi się o niej, że jest to „celowa czynność, polegająca na planowym i systematycznym postrzeganiu zmysłowym faktów, zdarzeń, procesów, zjawisk, ich gromadzeniu i interpretowaniu” (B. Żechowska, 1990, s. 10). Określa się ją również jako „celowe, tzn. ukierunkowane i zamierzone oraz systematyczne postrzeganie badanego przedmiotu, procesu lub zjawiska” (J. Sztumski, 1999, s. 122). Słowem, obserwacja naukowa odbywa się zazwyczaj w sposób celowy, planowy i selektywny oraz wymagający szczególnie aktywnej postawy ze strony obserwatora (por. S. Skórny, 1968, s. 24 i n.), co omawia się szerzej w następnym podrozdziale.

W każdym razie obserwacja, jako metoda naukowa, nie jest samym tylko postrzeganiem faktów, zdarzeń czy zjawisk. Jest nią osobliwy sposób postrzegania, gromadzenia i interpretowania poznawanych danych, w naturalnym ich przebiegu

i pozostających przeważnie w bezpośrednim zasięgu widzenia i słyszenia obserwatora. Postrzeganie, gromadzenie i interpretowanie stanowią ważne składniki obserwacji i w pewnym sensie trzy podstawowe jej etapy. Nie zawsze jednak obserwacja musi przebiegać zgodnie z zasygnalizowaną dopiero co kolejnością. Często postrzeganie zjawisk idzie w parze zarówno z ich gromadzeniem, tj. odpowiednim utrwalaniem, jak i z ich interpretowaniem.

W warunkach życia szkolnego obserwacja (w naukowym rozumieniu) obejmuje z reguły najpierw postrzeganie danych, z kolei ich utrwalanie (często w postaci pisemnych relacji), a na końcu próbę właściwego ich zinterpretowania. Trudno zresztą wyobrazić sobie nauczyciela, który, prowadząc lekcję, jednocześnie zapisywałby zaobserwowane przejawy zachowania się uczniów. Praktycznie rzecz biorąc, może on jedynie postrzegać owe zachowanie się i starać się je zapamiętać. Obserwacja byłaby niepełna, gdyby nie była oparta na postrzeganiu, a w tym także na rozpoznawaniu w obserwowanych danych pewnych ściśle określonych zjawisk. W tym sensie każdy niemal opis jakichkolwiek form zachowania się uczniów jest równoważny z pewną przynajmniej interpretacją. Toteż nie wydaje się słuszne założenie, jakoby dokonywanie spostrzeżeń podczas obserwacji mogło być całkowicie wolne od wszelkiej interpretacji (por. R.M.W. Travers, 1964, s. 216).

Niekiedy interpretacja zaobserwowanych danych już w procesie postrzegania jest wręcz nieodzownym składnikiem obserwacji. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy obserwowane zjawiska wiążą się z pewnymi oczywistymi zależnościami, nie wymagającymi oddzielnej i zaplanowanej z góiy analiz}'. Na przykład nie zachodzi na pewno potrzeba drobiazgowego opisu mimiki twarzy ucznia lub dokładnego rejestrowania mimowolnego otwierania i zamykania przez niego ust, aby w końcu stwierdzić, że mieliśmy do czynienia z powszechnie znanym zjawiskiem ziewania łub zmęczenia (R.M.W. Travers, 1964, s. 217). Ale nie oznacza to bynajmniej, że późniejsza szczegółowa interpretacja zgromadzonego w ten sposób materiału na podstawie spostrzeżeń o pewnym nieuniknionym zabawieniu interpretacyjnym jest niepotrzebna. Stanowi ona z reguły końcowy etap każdej poprawnie przeprowadzonej obserwacji.

Znamienną cechą podanego wyżej określenia obserwacji jest to, że dotyczy ona faktów, zdarzeń i zjawisk w ich naturalnym rozwoju, tj. nie wywiera wpływu na ich powstanie i przebieg. Pod tym względem różni się w zasadzie od wszystkich pozostałych metod badań pedagogicznych. Wskutek tego pozwala śledzić i badać obserwowane zjawiska tak, jak występują one „na co dzień”, bez sztucznego ich zabarwienia lub innego zniekształcenia. Możliwe jest to zwłaszcza przy jednoczesnym użyciu magnetowidu, kamery filmowej lub magnetofonu. Warto również wiedzieć, że w obserwacji pierwszorzędną rolę odgrywa osoba ją przeprowadzająca, czyli obserwator. Rola ta stanowi zarazem jego siłę, jak

i słabość. To na nim bowiem — poza zgromadzeniem określonych danych obserwacyjnych spoczywa zadanie odpowiedniego ich poklasyfikowania i zinterpretowania, co nie jest bynajmniej rzeczą łatwą i możliwą do jednoznacznego rozstrzygnięcia. Leży ono jednak wyłącznie w gestii obserwator# i na tym właśnie polega jego siła. Słabością obserwatora natomiast jest to, że może wyciągać on błędne wnioski ze zgromadzonych danych obserwacyjnych i to zarówno z ich klasyfikacji, jak i interpretacji (F.N. Kerlinger, 1986, s. 487).

W lepszym rozumieniu obserwacji naukowej — w przeciwieństwie do tej stosowanej w życiu codziennym — dopomaga znajomość jej klasyfikacji wedle różnych kryteriów podziału (por. A. Janowski, 1985, s. 165 i n.; T. Nowacki, 1974, s. 61; W.P. Zaczyński, 1995, s. 70; B. Żechowska, 1990, s. 13 i n.). Wymienia się takie m.in. kryteria, jak:

—    typ kontaktów z obserwowanymi,

—    stopień ustrukturałizowania obserwacji,

—    stopień jawności obserwacji,

—    czas prowadzonej obserwacji,

—    zakres treściowy obserwacji,

—    liczba obserwowanych osób,

—    warunki obserwacji.

 

Podobne prace

Do góry