Ocena brak

OBLICZE SZLACHTY XVI WIEKU - FRASZKI I PIEŚNI JANA KOCHANOWSKIEGO

Autor /waldus Dodano /06.03.2011

„O Kapelanie”

Dowcipna anegdota o kapelanie, który na wymówkę królowej, że zaspał i późno wyszedł na mszę, tłumaczył się, że wogóle nie spał tej nocy. Kochanowski naśmiewa się z kościoła i z duchownych rozpustnych, pijących i nie spełniających swoich obowiązków. 

 „O Kaznodzieji”

Mowa o duchownych, którzy prawią kazania, ale się do nich nie stosują. Grzeszą, ale potępiają na ambonie grzeszników. Są źli i przewrotni.

 „O Doktorze Hiszpanie”

Opowiada ona anegdotę o prawniku królewskim Rozjuszu, który wymknął się z grona zabawiających się kielichem kompanów, jednak towarzysze zabawy wywarzyli zamknięte drzwi jego pokoju i zaczęli przepijać do niego tak, że następnego dnia się dziwił: „Szedłem spać trzeźwo, a wstaję pijany”. 

 „Odprawa posłów greckich”

Symbolem szlachty jest na przykład Aleksander. Samolubny egoista, uciekający w swych niecnych czynach do szantażu i przekupstwa. Ludzie żyjący w zbytku, przepychu. Zepsuta i zdegenerowana młodzież to przyszłość narodu. Młodzi ludzie mają albo mądrość albo bogactwo. Te dwie sprawy nie łączą się nigdy.

Do góry