Ocena brak

Oblicza wiary w reinkarnację

Autor /Edek55 Dodano /26.04.2011

Reinkarnacja (transmigracja, metempsychoza, palingeneza) to doktryna, według której dusza po śmierci ciała wciela się w inne ciało: roślinne, zwierzęce lub ludzkie. Wbrew niektórym opiniom, doktryna ta nie jest ani powszechna, ani nie towarzyszy ludzkości od początku. W Indiach (punardźanmar - „po­nowne narodziny”) pojawiła się wraz z interpretacją świata dokonaną w „Upaniszadach” (ok. VII w przed Chrystusem). Nie występowała nato­miast ani w wierzeniach Aryjczyków, ani w „Wedach” (ok. XV w przed Chr.).

Nie była też znana w Chinach od momentu rozpowszechnienia się tam bud­dyzmu (VII w po Chrystusie), a i później tradycja konfucjańska odrzucała ją jako sprzeczną z poczuciem godności człowieka. W Grecji reinkarnację przyj­mowali: orficy, Pitagoras i Platon. Była natomiast obca „Iliadzie” i „Odysei”. Później wyznawali ją gnostycy, niektórzy przedstawiciele szkoły aleksandryj­skiej i neoplatończycy chrześcijańscy, ale dla uzasadnienia swoich poglądów nie mogli powołać się ani na Pismo Święte, ani na naukę apostołów. O rein­karnacji nie wspominają też starożytne teksty asyryjskie i babilońskie.

W hinduizmie istota ludzka jest mikrokosmosem ściśle powiązanym z makrokosmosem pojmowanym cyklicznie jako wielkość nieskończona. Jeden i drugi, makrokosmos i mikrokosmos, są podporządkowane dharmie, odwiecznemu prawu, które rządzi porządkiem wszechświata i egzystencją ludzką. Hinduista twierdzi: „ten sam strumień, który płynie dzień i noc w moich ży­łach, płynie także poprzez ten świat”. Każdy czyn wywołuje swoje owoce (kar­man). Człowiek akumuluje coraz więcej dobrego lub złego karmam i ciężar ten wnosi w kolejne egzystencje. Gdy na przykład przekroczy obowiązek swo­jej kasty, wówczas zagrożony jest cały kosmos.

Z tego wynika, że reinkarnacja jest jednym z elementarnych praw składających się na prawo dharmy. Realnie istnieje nie świat zewnętrzny, ale wewnętrzny, duchowy: Bóg (Brahman) i dusza (atman). Duchowe „ja” nie jest do końca samoistne, bowiem „atman jest brahmanem”. Koło narodzin, śmierci i ponownych narodzin (samsara) zosta­je przerwane, gdy człowiek przez oświecenie (samadhi) wyrywa się z iluzji, że świat zewnętrzny - świat przyczyn i skutków - jest rzeczywistością; gdy przestaje przywiązywać się do owoców swych czynów.

W buddyzmie istota ludzka składa się wyłącznie z 5 podlegających ciągłym przemianom elementów: cielesności, odczuć, spostrzeżeń, woli i świadomości (nauka o anatcie - „niejaźni”). Nie może zatem niczego nazywać „swoim”, „ja”, „osobą”. Gdy to czyni, ulega złudzeniu, że zbawia siebie poprzez znale­zienie stałego centrum egzystencji lub związanie się ze światem. Źródłem złu­dzenia są: pożądanie, nienawiść i błąd. Z nich rodzą się złe owoce, które „spa­dają” na sprawcę. Wówczas kolejne narodziny stają się nieuniknione. Ponieważ nie przyjmuje się istnienia duszy, problem ciągłości istnienia tłuma­czy się obrazowo jako zapalenia płomienia od płomienia, wprawienie w ruch kuli przez inną kulę - przekazana zostaje nie substancja, lecz pewien poten­cjał energii. Kresem wcieleń jest nirwana (wygaśnięcie cierpienia, dukha). Wiele osób ma fałszywe pojęcie nirwany, ponieważ traktują ją jako anihilację, unicestwienie „ ja”.

Nie jest to jednak unicestwienie „ ja”, bowiem w rzeczywi­stości nie ma „ ja” do unicestwienia. Jeśli chce się mówić o anihilacji czegoś, to najwyżej iluzji, która daje fałszywą ideę „ ja”. W buddyzmie tantrycznym śmierć jest stopniowym rozpadem pięciu składników (skandha): form ciele­snych, odczuć, spostrzeżeń, sił karmicznych i sił świadomości. Umierający dochodzi stopniowo do widma białego, czerwonego, czarnego, a w końcu do Ducha Jasnego Światła („podstawa duchowa”). Proces ten można „uspraw­nić” za życia przez medytację i wytwarzanie sprzyjających warunków karmicznych. Wcielenie dokonuje się po 49 dniach połączeniem kompleksu świa­domości z zapłodnioną komórką jajową.

W Grecji Pitagoras (ok. 600 r. przed Chr.) twierdził, że dusze są w koniecz­ny sposób poddane prawu cyrkulacji, która obejmuje także świat zwierzęcy. Między narodzinami fruwają one w powietrzu, aby w momencie poczęcia czy narodzin wejść w nowe ciało. Ludzie niezwykli mogą przypomnieć sobie wcześniejsze wcielenia. Według Platona (+347 przed Chr.) dusza przebywa pierwot­nie w boskich sferach. Ulega jednak pożądliwości i musi się wcielić w człowie­ka. Jak człowiek postępował, tak też odrodzi się ponownie: chciwi staną się wilkami lub sępami, rzetelni pszczołami lub ludźmi. Wybawienie możliwe jest tylko w egzystencji ludzkiej, jeśli dusza trzy razy przeżyję ludzki los, kierując się wiedzą filozoficzną i umiarem („Fajdros” 249 a).

Wegług Plotym (+269 po Chr.) wcielanie się w zwierzęta należy rozumieć dosłownie, według Porfirusza (+303 po Chr.) zaś metaforycznie. Św. Augustyn (430) w „Państwie Bożym” z ironią odniósł się do poglądu Porfiriusza, a w konsekwencji do całości wiary w reinkarnację. Twierdzi, że platonik słusznie nie mógł „pogodzić się z myślą, że matka obrócona może w mulicę, miałaby wozić swego syna”. Tylko czemu nie wstydzi się wierzyć, „że matka, obrócona w młodą dziewczynę, mogłaby poślubić syna” (X, 30)?

Pod koniec XIX wieku reinkarnacja stała się jednym z centralnych tematów ruchów teozoficznych i okultystycznych w Europie i Ameryce, a obecnie jest stałym elementem synkretycznej doktryny New Age. Chociaż reinkarnacjonizm typu europejskiego odwołuje się do pojęć hinduistycznych i buddyjskich, można wydobyć kilka jego elementów oryginalnych:

-         wyzwolenie to w zupełności dzieło człowieka - nie ma miłosierdzia ani odkupienia, bodhisattwów ani Buddy Majtreji;

-         newage'ową ideę reinkarnacji - w przeciwieństwie do wschodniej - cechu­je swoisty optymizm. Przede wszystkim pozwala ona spojrzeć na to nie­udane często życie z optymizmem - „w przyszłym wcieleniu będzie lepiej”;

-         wedug przeważającego nurtu, wcielenie dokonuje się tylko w postaciach ludzkich. Nie powraca się też do wcieleń niższych, bo reinkarnacja jest pozytywnym sposobem autorealizacji;

-         w wizji tej nie ma oczywiście miejsca na koszmar piekła;

-         reinkarnację uzasadnia się często przez odwołanie do praw fizycznych. Najważniejsze z nich to prawo zachowania energii: w materii nic się nie traci, nic się nie stwarza, wszystko przekształca. W momencie śmierci człowieka jego komórki rozpadają się i przekształcają w inne kombina­cje fizyczne, chemiczne lub organiczne, podczas gdy „zasada ożywiają­ca” zostaje wyzwolona i ubogacona energiami, które zyskała w trakcie dotychczasowej egzystencji, i daje początek nowemu, bogatszemu życiu ludzkiemu;

-         reinkarnacjonizm znajduje „matecznik” w niektórych współczesnych ruchach ekologicznych i wegetariańskich, bowiem rzekomo sytuuje człowieka w odpowiednim miejscu w naturze. Wszystkie istoty pochodzą od Boga drogą emanacji ducha, poprzez energię, aż po materię. Dlatego każdy byt żywy powinien być respektowany, a reinkarnacja tłumaczy stopniowy proces powrotu wszystkiego do Boga (panteizm). Zarazem nawiązując do wierzeń dalekowschodnich, jej adepci „straszą” cywiliza­cję zachodnią zagładą, którą spowoduje nadmierne nagromadzenie „złej karmy kosmicznej”;

-         cechą charakterystyczną zachodniej wiary w reinkarnację jest szukanie dla niej „dowodów naukowych”. Mają ją poświadczać: - wspomnienia niektórych ludzi dotyczące miejsc i sytuacji, które mogli przeżyć „tylko” w poprzednim wcieleniu;

-         niezwykłe uzdolnienia, na przykład muzyczne, językowe czy matematyczne u małych dzieci;

-         tajemnicze znamiona na skórze noworodków;

-         odczucia obecności osób zmarłych i rozmaite formy komunikacji są nimi. Większość badaczy tego zagadnienia (M. Delahourte, Jacques Dupuis, Ian Stevenson, Jean Vernette) uważa, że - chociaż są to frapujące doświadczenia - reinkarnacja może być uznana wyłącznie za jedną z hipotez wyjaśniających.

Wiele spośród opisanych zjawisk tłumaczą mechanizmy pamięci i wyjątkowe sytuacje jej pobudzenia, telepatia, hipnoza, wpływ przeżyć matki na sferę psy­chofizyczną płodu, powstawanie „kokonu energii” w momencie nagłej śmierci, świadome lub nieświadome kłamstwa itp. I. Stevenson, profesor psychologii na Uniwersytecie Wiginia w USA przebadał ok. 2000 przypadków rzekomo potwierdzających doświadczalnie reinkarnację.

W rezultacie stwierdził, że tylko 20 wskazuje na możliwość istnienia nieznanych zdolności i relacji. Najczęściej stwierdza się je w Azji, a więc tam, gdzie wiara w reinkarnację jest rozpo­wszechniona. Zdaniem Stevensona, reinkarnacja nie jest zatem udowodniona naukowo, bowiem nie dostarczono nieobalalnego dowodu. Nie zostało też ­podkreśla - dowiedzione, że reinkarnacja nie istnieje. Jest ona przedmiotem wiary i osobistej decyzji.

Podobne prace

Do góry