Ocena brak

Objawienia - Objawienia w Zeitoun

Autor /Zenon Dodano /31.01.2012

Od stuleci w świecie chrześcijań­skim zdarzają się przypadki obja­wień. Najczęściej w wizjach poja­wia się Matka Boska. Wizje te są znacznie wyraźniejsze niż zjawy i duchy, a jednak nikomu jeszcze nie udało się w naukowy sposób wyjaśnić natury tego zjawiska.

Tuż po północy, 2 kwietnia 1968 roku, dwaj robotnicy szli w dół jednej z ulic na przed­mieściach Kairu, Zeitoun. Nagle jeden z nich, patrząc na stojący po drugiej stronie ulicy koptyjski kościół pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, zauważył „stojącą na dachu, ubraną na biało postać kobiety. Pomyślałem, że chce popełnić samobójstwo, krzyknąłem więc do niej, żeby się nie ruszała. Mój przyjaciel pobiegł zawia­domić policję i obudził kościelnego. Kościelny wyszedł przed kościół, spojrzał na dach, krzyknął: «To Najświętsza Panienka!» i popędził obudzić księdza." Po chwili na miejscu pojawiła się policja, a wokół kościoła zaczął się gromadzić tłum gapiów.
Przybyły na miejsce szef policji powiedział lu­dziom, że to co widzą, to tylko odbicie światła ulicznych latarni i polecił je zgasić. Po zgaszeniu światła postać na dachu kościoła pozostała, co wię­cej, teraz była lepiej widoczna. Szef policji prze­straszył się i powiedział, że nic więcej nie jest w stanie zrobić. Tłum zbliżał się powoli, chcąc się upewnić, czy zjawa istnieje.

W ciągu trzech kolejnych lat zjawa ta ukazywała się jeszcze wielokrotnie. Najpierw pojawiało się jasnoniebieskie światło, które po pewnym czasie przybierało postać kobiety. Czasami wokół figury krążyły „świetliste gołębie". Postać często prze­chadzała się po dachu sprawiając wrażenie, jakby błogosławiła zebrane pod kościołem tłumy. Córka miejscowego chirurga tak to opisała: „Ona wyglą­dała jak na figurkach - ręce złożone jak do modli­twy, głowę otuloną miała miękkim szalem. Poja­wiała się na niebie cała oświetlona. Najpierw widziałam aureolę, a dopiero potem postać Marii."
6 kwietnia 1968 roku do Zeitoun przyjechał biskup kościoła koptyjskiego, Atanazjusz, by zoba­czyć cud na własne oczy. Kiedy przybył na miej­sce zobaczył, że wokół kościoła zgromadził się około 100-tysieczny tłum chrześcijan i muzułma­nów. Ludzie śpiewali koptyjskie pieśni, recytowali wersety Koranu i modlili się w wielu językach.

Świetlista postać znajdowała się około 6 metrów powyżej gzymsu kopuły kościoła, a kiedy okrążała kopułę, jej sylwetka i ubranie poruszały się w spo­sób naturalny. Biskup, który obserwował tę scenę z okien stojącego nieopodal domu, powiedział: Nasza Pani patrzyła na północ; pomachała ręką, pobłogosławiła tłum ...jej suknia falowała na wie­trze. Była bardzo spokojna i pełna zadumy..." Ojciec Jerome Palmer, amerykański ksiądz, sfoto­grafował zjawę. Na zdjęciu utrwaliło się też to, co tłum nazwał „świetlistymi gołębiami".

Wizje tego rodzaju, najczęściej uznawane za obja­wienia Matki Boskiej, zdecydowanie różniące się od tradycyjnych zjaw, znane są w świecie chrze­ścijańskim już od setek lat. Postać Matki Boskiej na dachu kościoła w Zeitoun jest jednak w pew­nym sensie wyjątkową. We wszystkich innych przypadkach, świadkiem objawienia była jedna, najwyżej kilka osób, często dzieci, które potem informowały innych o tym, co postać uczyniła, czy też, co powiedziała. Tutaj zaś zjawę bezpośrednio obserwowały tysiące ludzi. Przypadek taki wyda­rzył się po raz pierwszy, nigdy przedtem też nie udało się zrobić zdjęcia o jakości choćby zbliżo­nej do fotografii księdza Palmera. Sceptycy propo­nowali różne wyjaśnienia - od pomysłu, że figura była wyświetlana z pobliskiego budynku, aż po dosyć mętne tłumaczenia na temat oddziaływania pola magnetycznego wokół kościoła. Żadne z nich jednak nie było wystarczająco udokumentowane.

Podobne prace

Do góry