Ocena brak

O znaczeniu konsumpcji, czyli konsumpcja i jej funkcje - Funkcja zabawowo – towarzyska

Autor /ludwi123 Dodano /04.08.2011

Znakomitym przykładem przemiany ról, jakie we współczesnym  świecie ma pełnić konsumpcja, jest naznaczenie jej obowiązkiem zapewnienia konsumującym przyjemności. Zawarte w myśli Mariana Golki przesłanie, iż „konsumpcja ma przynosić szczęście tak jednostkom, jak i całym społeczeństwom” uzmysławia w jakim kierunku zmierzają przekształcenia. W dzisiejszych czasach zaspakajanie podstawowych potrzeb, czyli elementarne zadanie konsumpcji wydaje się nie być satysfakcjonujące dla odbiorcy. Zakupy i owszem, mają służyć dostarczaniu dóbr, ale mają to czynić w taki sposób, aby proces kupowania stawał się  źródłem radości. Liczy się bowiem forma, która zaczyna zdobywać coraz to większe i szersze znaczenie, przewyższając niejednokrotnie zasadniczą niegdyś treść. Rutyna i związana z nią szarość prozaicznych, codziennie dokonywanych zakupów powoli odchodzi w niepamięć.

Na plan pierwszy wkracza kolorowa otoczka, pozorna, ale widoczna wesołość, która ma nas przekonać do tego,  że kupowanie stanowi dla nas jedną, wielką i – uwaga  – niewyczerpaną kopalnię atrakcji. Stereotypowy „produkt”  epoki socjalistycznej w postaci sprzedawczyni z niechętną (ba, wrogą) miną i sztandarowym zapytaniem „czego?” nie znajduje miejsca w nowej konsumpcyjnej rzeczywistości, w której wszystko i wszyscy jest tylko i wyłącznie dla nas. Producenci i twórcy reklam prześcigają się w pomysłach, jak tu zapewnić swoim odbiorcom jak największą liczbę atrakcji i jak sprawić, by nie tylko zakupy, ale i sam kupowany produkt, choćby nie wiem jak prozaiczny w swym zastosowaniu, kojarzył nam się z czymś nieprzeciętnym, niezwykłym i miłym („kup X a poczujesz się piękna”, „spraw sobie odrobinę przyjemności”).  

Organizowane w alejkach sklepowych  wystawy, pokazy mody, koncerty, darmowe kursy makijażu, spotkania z „gwiazdami”, przedszkola dla dzieci, konkursy z nagrodami, to tylko niektóre przykłady stworzenia zabawowej funkcji zakupów.  Odizolowanie od rzeczywistości i skupienie uwagi na otoczkę, a nie treść zakupów, może stanowić znak rozpoznawczy naszych czasów. To przecież my sami, poprzez celebrowanie i hołdowanie konsumpcji, wyznaczamy kierunek dalszego jej rozwoju. Doszukujemy się w konsumpcji tego, czego nie możemy znaleźć w codzienności a żerująca na takiej postawie konsumpcja tylko czerpie ze stwarzanych jej możliwości.

Z zabawową funkcją konsumpcji połączona została funkcja towarzyska, która właściwie jest pogłębieniem i kontynuacją swojej poprzedniczki. Jej głównym celem jest dalsze dostarczanie przyjemności z taką różnicą, że tym razem, zakupy stają się pretekstem do spotkań towarzyskich i do wspólnego dzielenia się oferowaną przez konsumpcję radością. Zapewnienie odpowiedniej oprawy do rozwoju tego zadania konsumpcji, stworzyły liczne knajpki, restauracje, kawiarnie usytuowane w centralnych częściach parków sklepowych. Sprawę dodatkowo nagłaśniają media, reklamujące i propagujące wyjścia na zakupy z przyjaciółką, rodziną, grupą koleżeńską i przekonujące nas, że dany sklep jest „dla ciebie, dla rodziny”.

Do góry