Ocena brak

O znaczeniu konsumpcji, czyli konsumpcja i jej funkcje - Funkcja religijna

Autor /ludwi123 Dodano /04.08.2011

Konsumpcja nie omija żadnej sfery ludzkiego życia, krok po kroku dociera do coraz szerszej grupy odbiorców i sięga po niedostępne (z pozoru) rzeczy. Nic więc dziwnego, iż wietrząc dobry interes, dotarła wreszcie do najbardziej kontrowersyjnego i opornego wobec materializmu obszaru – religii.  

Istniejący przez wieki podział na sacrum i profanum, obecnie ulega zamazaniu a oba pojęcia zyskują nowe znaczenie. Dziś, zarezerwowane dawniej dla duchowych przeżyć sacrum nie tylko przenika do dziedziny codzienności, ale i sam staje się materialnym przedmiotem.  Uniesienia religijne, doznawanie niezwykłości, obcowanie z bóstwem, to procesy, które jeszcze do niedawna dostępne były tylko w obrębie Kościoła z całą siłą broniącego się przed komercjalizacją i duchowym spłyceniem.  Współczesność rządzi się jednak swoimi prawami, a człowiek, zachłyśnięty zdobyczami cywilizacji, dodatkowe prawa tejże nowoczesności nadaje.  Wymagającą wielu wyrzeczeń, poświęceń i pokory „starą” religię zastąpił nową, która zamiast pokuty i refleksji, daje mu natychmiastową radość i zapomnienie.   

Tą religią teraźniejszości staje się konsumpcja.  Tak jak każda religia, aby trwała i porywała rzesze, potrzebuje odpowiedniej oprawy. I tak, w celu zapewnienia sobie pasujących do treści form, tworzy coraz barwniejsze  i efektowniejsze miejsca kultu dla swoich „wyznawców” w  postaci hiper-super- megamarketów. Nie wymaga poświęceń (chociaż niejednokrotnie można odnieść inne wrażenie obserwując przeciskające się w tłumie osoby), sami jednak narzucamy na siebie rygory. Niedzielne msze zastępujemy wizytami w sklepie, prowadząc ze sobą całą swoją rodzinę.   

Siłę i podkreślenie znaczenia nowej religii obserwujemy również w wyborze strojów dobieranych na okoliczność wędrówki do sklepów. Dawniej, te odświętne ubierane były tylko na mszę, dziś coraz częściej odziewamy się elegancko pogrążając się w konsumpcyjnym świecie.  Religijna funkcja konsumpcji nie przejawia się tylko w zastąpieniu religii konsumpcją i obwołaniem nowego sacrum. Polska znalazła inny sposób na realizowanie konsumpcji pod osłoną katolickiego obowiązku. Komercjalizacji uległy bowiem same obrzędy i wartości religijne, takie jak  Święta Bożego Narodzenia,  Święta Wielkiej Nocy czy poszczególne sakramenty kościelne, na przykład Pierwsza Komunia czy zawarcie związku małżeńskiego.  

Z pozoru wszystko jest tak, jak było. Nadal celebrujemy wszystkie uroczystości, zmieniło się jednak ich znaczenie. Religia i Bóg funkcjonują niejako na pograniczu dokonujących się rytuałów, na plan pierwszy wysuwając konsumpcyjne szopki.  Przedstawiona klasyfikacja funkcji konsumpcji jest pewnym podziałem umownym.  

O ile bowiem można z cała pewnością określić funkcje rzeczywiste, o tyle pozostałe funkcje (systemowe, otoczkowe i pozorne) nie stanowią już kategorii uniwersalnej i jednakowej  w każdych okolicznościach, stąd też zastosowany podział należy traktować jako pewną umowną systematyzację. 

Dzieje się tak dlatego, iż powstawanie i zaspakajanie potrzeb uwarunkowane jest zawsze bardziej lub mniej subiektywnymi i obiektywnymi  zasadami funkcjonującymi nie tylko w całym danym  środowisku, ale również w grupach rówieśniczych, przyjacielskich czy zawodowych określonej jednostki. O ile zatem w jednej grupie nobilitująca funkcja konsumpcji będzie zaliczana faktycznie do kategorii potrzeb otoczkowych i pozornych, o tyle w społecznościach, w których sukces i prestiż jest wyznacznikiem człowieka będzie ona zbliżała się do grupy potrzeb systemowych.   Kolejną przeszkodą uniemożliwiającą uznanie w/w klasyfikacji za klasyfikację pełną jest fakt, iż przedstawione kategorie funkcji  łączą się ze sobą lub się na siebie nakładają. Funkcja zabawowo – towarzyska  łączy się z relaksującą, integrująca jest subkategorią społecznej a nobilitująca jest pewnym skutkiem funkcji transformacyjnej.

Innym aspektem omawianego zjawiska jest hierarchia potrzeb. I  tak, logicznie rzecz ujmując, naturalnym wydaje się stosowanie rozkładu od potrzeb rzeczywistych (najważniejszych ) do potrzeb otoczkowych i pozornych (mniej istotnych). Coraz częściej spotykanym zjawiskiem jest bowiem przeklasyfikowanie potrzeb i ustawienie potrzeb pozornych i otoczkowych w centrum zainteresowania. Takie działanie jest wynikiem przyjętego stylu  życia i jego zasad, wynikających z nieformalnie obowiązujących w danym społeczeństwie układów. Potrzeby bowiem zawsze pozostają w silnej zależności od sfery społecznej, kulturowej czy gospodarczej. Co więcej, wybór danej potrzeby i związanej z nią funkcji konsumpcji wpływa na dalsze wybory a także na ocenę, poczucie niezbędności  i dążenie do zaspokojenia potrzeb pozostających w innych wymiarach.   

Można zatem pokusić się o wniosek,  że powstawanie i rozwój potrzeb jest uzależniony wieloma czynnikami, takimi jak zasady obowiązujące w danym społeczeństwie, jak przyjęty styl życia, rozwój gospodarczy, społeczny i kulturowy, etap życia czy osobiste preferencje jednostki. Takie stanowisko implikuje konieczność stwierdzenia, iż zaprezentowana klasyfikacja funkcji konsumpcji ze względu na ujęcie ich w kategorię funkcji rzeczywistych, systemowych i otoczkowych (oraz pozornych) jest jedynie propozycją a nie ostatecznie przyjętym podziałem.

Do góry