Ocena brak

O znaczeniu konsumpcji, czyli konsumpcja i jej funkcje - Funkcja relaksująca

Autor /ludwi123 Dodano /04.08.2011

Relaksująca moc zakupów to kolejna, przedstawiana w ramach nowoczesnych funkcji konsumpcji, rola. Uplasowanie jej w kategorii funkcji wyznaczonych konsumpcji przez człowieka podyktowane zostało kilkoma względami.  Po pierwsze, ta funkcja zakupów odkryta została pod koniec lat osiemdziesiątych, a jej rozkwit utożsamiany jest pod koniec lat dziewięćdziesiątych wraz ze wzrostem popularności yuppie i valley girls. Jest więc to element, który dopiero niedawno zakorzenił się w  życiu cywilizacji konsumpcyjnej, dyktując jej nowe warunki i brzmienie.  Po drugie, rozpowszechnienie mody na zakupy relaksujące wynika z zapotrzebowania konsumentów na taki rodzaj spędzania czasu, dyktowany jest więc przez człowieka, a nie wynika z tradycji konsumpcji.  Po trzecie wreszcie, o charakterze i kierunku zmian dokonujących się w tej sferze również decyduje człowiek i to on wyznacza i doszukuje się znaczeń, jakie w danym momencie są mu niezbędne.  

Samo hasło zakupy relaksujące rozumiane jest jako:  

 „ekstremalny przejaw kultury konsumpcyjnej  (…), traktowany jako hobby lub forma swoistego współzawodnictwa. To także dobitna ilustracja zdefiniowanej przez socjologów konsumpcji na pokaz  i fetyszyzmu towarowego”.  

Wydaje się, że relaksującą funkcję zakupów dostrzegają głównie kobiety, postrzegając w niej możliwość swoistej terapii oraz sposób zapełnienia czasu wolnego. Taki model konsumpcji propagowany jest naturalnie przez speców od marketingu, przemysł reklamowy, który zwietrzył w tym kolejną szansę do zdobycia klientów oraz czasopisma brukowe, hołdujące lekkiemu i przyjemnemu stylowi życia.  

Trudno zanegować taki punkt widzenia, trzeba jednak zaznaczyć, iż obecnie zakupy dla relaksu to powszechnie stosowane antidotum na bolączki codzienności, stosowane zarówno przez kobiety jak i mężczyzn. Kompensowanie stresu, przygnębienia, lęku, nudy  i rutyny dokonywane jest właśnie w procesie chodzenia „po sklepach”, a chwilowe zadowolenie powodowane jest nie dzięki nabyciu określonego produktu, ale poprzez samą czynność kupowania. Liczy się zatem nie dobro materialne, ale uczucia, które towarzyszą zjawisku konsumpcji.   

Relaksująca funkcja zakupów stosowana w małych ilościach, faktycznie może stanowić sposób na polepszenie sobie humoru, trzeba jednak uważać na to, iż takie podejście do konsumpcji może uzależnić i prowadzić do natręctwa kupowania.

Do góry