Ocena brak

Nowe źródła żywności

Autor /kokosanka Dodano /30.01.2014

Szybki rozwój ludności na świecie i pogłębiający się deficyt żywności, a zwłaszcza białka, zmuszają do poszukiwania nowych źródeł pożywienia. Wprawdzie można otrzymać jeszcze więcej żywności od dotychczasowego głównego jej producenta, tj. od rolnictwa, przez intensyfikację produkcji, wymaga to jednak coraz większych nakładów, środków i energii. Obowiązuje tu bowiem prawo minimum, w myśl którego ciągłe podnoszenie wysokości plonów wymaga nieproporcjonalnie wyższych nakładów. Duże możliwości otrzymywania żywności kryją się jeszcze także w zasobach mórz. Pewne ilości żywności może dostarczyć synteza chemiczna. Na drodze chemicznej otrzymuje się już dzisiaj niektóre składniki żywności, np. witaminę C i prowitaminę A, niektóre aminokwasy, kwasy organiczne, spożywcze substancje zapachowe, smakowe itp. Na drodze chemicznej i fizykochemicznej próbuje się również wyizolować z surowców niejadalnych czyste składniki, które mogłyby być później spożywane, jak np. białko z liści.

Duże nadzieje na otrzymanie nowej żywności wiąże się jednak z biosyntezą masy komórkowej mikroorganizmów. Sam fakt, że okres reprodukcji komórek drożdży czy bakterii wynosi parę godzin, a w sprzyjających warunkach u niektórych szczepów nawet około pół godziny, wskazuje na możliwość olbrzymiego przyspieszenia tempa produkcji masy organicznej w porównaniu z produkcją w rolnictwie, zwłaszcza zwierzęcą, w której okres reprodukcji np. bydła, trwa parę lat, a trzody chlewnej kilka miesięcy. Drobnoustroje do swego rozwoju mogą wykorzystywać surowce niejadalne, a nawet odpady, w tym również z przemysłu spożywczego. Synteza mikrobiologiczna, prowadzona obecnie w przemyśle spożywczym głównie w celu otrzymania drożdży piekarskich, spożywczych i paszowych, wymaga stosunkowo dużych nakładów inwestycyjnych i jest energochłonna. Dlatego nie jest jeszcze na obecnym etapie w pełni konkurencyjna w stosunku do produkcji żywności w rolnictwie.

Energochłonność produkcji żywności jest bowiem tym większa, im proces ten jest bardziej intensywny. Z badań prowadzonych w USA, Wielkiej Brytanii i innych krajach wynika, że do wyprodukowania 1 I energii w postaci żywności w krajach uprzemysłowionych były konieczne nakłady energii w całym łańcuchu produkcji żywności (rolnictwo, przemysł spożywczy, transport, handel, gospodarstwo domowe). Największy udział w tych nakładach ma przemysł spożywczy i gospodarstwa domowe, a dopiero w następnej kolejności rolnictwo, którego udział jest równy w przybliżeniu połowie energochłonności przemysłu spożywczego. Należy przypuszczać, że w miarę wzrostu zapotrzebowania na żywność i intensyfikacji produkcji rolniczej będzie wzrastać energochłonność produkcji żywności. Z drugiej strony, badania naukowe odkrywające nowe właściwości drobnoustrojów oraz postęp techniczny i naukowy, zwłaszcza w inżynierii genetycznej, pozwalają sądzić, że produkcja żywności oparta na biosyntezie mikroorganizmów jednokomórkowych, a także alg z rodzajów Chlorella, Scenedesmus i Euglena, wykorzystujących do rozwoju energię słoneczną, może się stać jednym z istotnych źródeł żywności.

W poszukiwaniu nowych źródeł żywności, zwłaszcza bogatej w białko, na uwagę zasługują grzyby hodowlane. Grzyby zawierają 20-40% białka w suchej substancji, są bogate w witaminy z grupy B oraz składniki mineralne, głównie

o charakterze alkalicznym. Na skalę przemysłową produkuje się do tej pory głównie dwa grzyby:

-    pieczarkę dwuzarodnikową (Agaricus bispord), której światowa roczna produkcja już w latach osiemdziesiątych była szacowana na ok. 1 min t, co stanowiło ok. 70% ogólnej ilości produkowanych grzybów; w Polsce w 1983 r. jej produkcja wynosiła ok. 40 tys. t;

-    twardzika jadalnego (Lentinus edodes), którego produkcja roczna na początku lat osiemdziesiątych wynosiła ok. 200 tys. t.

Uprawa pieczarek jest pracochłonna i wymaga stosowania złożonych zabiegów pielęgnacyjnych, dlatego wzrasta zainteresowanie hodowlą grzybów jadalnych o taniej i prostej hodowli. Do grzybów takich zalicza się przede wszystkim następujące gatunki:

-    boczniak ostrygowaty (.Pleurotus ostreatus);

-    pierścieniak uprawowy (Strophria rugoso-annulata);

-    pochwiak pochwiasty (Volvariella volvacea);

-    gąsówka naga (Lepista nuda).

Za uprawą tych grzybów przemawia:

-    duża plenność; z 1 nr powierzchni uprawnej uzyskuje się np. 160 kg owocników boczniaka ostrygowatego lub 586 kg pochwiaka, gdy dla porównania z 1 m1 powierzchni gruntów ornych uzyskuje się 2-5 kg ziemniaków czy 0,3-

0,6 kg ziarna pszenicy;

-    możliwość wykorzystania do hodowli grzybów odpadów; obliczono np., że wykorzystanie tylko 1/4 masy słomy spalanej na świecie wystarczyłoby do wyprodukowania ok. 200 g grzybów na 1 mieszkańca na 1 dzień;

-    podłoże po zakończeniu hodowli grzybów może być wykorzystane jako nawóz.

 

Podobne prace

Do góry