Ocena brak

Nowa praca i nowa własność intelektualna a neoklasycyzm socjologiczny

Autor /HuGo Dodano /20.09.2011

Socjologia jest nauką wieloparadygmatową. Spotykamy w niej różne kierunki teoretyczno-metodologiczne i różne szkoły. Jednak te poszczególne szkoły muszą być nieustannie zorientowane na zasady tworzące jedność w różnorodności – ciąży na nich obowiązek dostarczenia dowodów, iż są różnymi częściami tej samej struktury (dzięki istnieniu wielu socjologii może istnieć jedna socjologia).

Zobiektywiziowaną w tej książce orientację teoretyczno-metodologiczną można najadekwatniej określić mianem neoklasycyzmu socjologicznego. Pierwszym warunkiem przynależności różnych paradygmatów socjologicznego myślenia do jednej socjologii jest ich orientacja na prawdę materialną i reguły poprawnego myślenia o świecie społecznym.

Jedność socjologii mimo istnienia w niej różnych szkół polega na posiadaniu wspólnych fundamentów teoretyczno-metodologicznym. Większość kierunków ma też tych samych ojców – założycieli (zazwyczaj uważa się za nich M. Webera, K. Marksa, E. Durkheima). Funkcjonujący w tej książce neoklasycyzm socjologiczny jest najbliższy otwartości Mertona, Arona i Cosera na inspirację dawnych klasyków teorii społeczeństwa. Podobnie jak wspomniani badacze książka ta nie ogranicza się do listy klasyków nauk społ. XIX wieku. W całej książce są odwołania do różnych socjologów.

Neoklasycyzm socjologiczny stanowi przeciwieństwo takiej tendencji we współczesnej nauce akademickiej i całej kulturze, która posługuje się ideologiczną koncepcją nowości i nowoczesności. Autentycznej nowości nie możemy uzyskać ani w przyrodoznawstwie, ani w matematyce, ani w technologii, bez trudu związanego z przyswajaniem i odnawianiem starych zasad poprawnego myślenia i badania rzeczywistości.

Neoklasycyzm socjologiczny nie redukuje świata społecznego jedynie do ludzi którzy w nim żyją w danym momencie historii. Wie on, że nieodłączną częścią współczesności jest dawny świat tworzony przez przodków i nadciągający, następujący świat potomków. Umacnia pogląd Comte’a, że każde społ. ma wśród swoich członków więcej osób zmarłych niż żywych. Przodkowie stają się częściami każdej współczesności, m.in. za pomoc ą wyprodukowanych przez siebie dóbr (materialnych, lecz przede wszystkim duchowych intelektualnych). Na przykład takimi dobrami duchowymi są pozostawione nam przez dawne pokolenia struktury teoretyczno-metodologiczne lub ich składniki lub coraz bardziej uniwersalne formy myślenia (w ten sposób np. żyjący przed wiekami greccy i arabscy matematycy stają się współpracownikami żyjących dziś inżynierów, uczonych...).

Hegel pisząc o stosunku dawnych idei do świata współczesnego nie nazywa wszystkiego co dawne po prostu przeszłością, lecz posługuje się także pojęciem pozornej przeszłości. Podkreśla on, że dawne dokonania są częścią współczesności, że pszeszłość jest jednym z aspektów wspólnotowej nieprzeszłości, wspólnotowej teraźniejszości. Idea Hegla jest także ideą neoklasycyzmu socjologicznego – pozostawione nam przez ojców–założycieli nauk społ., dobra duchowe, uniwersalne formy myślenia o społ., są składnikiem współczesnej socjologii.

Zdeformowana i nieprawdziwa wiedza o formach myśli klasycznej nie przestaje funkcjonować jako składnik współczesności. Produkty pracy dawnych myślicieli tracą swą uniwersalność, a więc i przydatność dla ludzi współczesnych. Sprowadza się je do poziomu uczoności, którą Hegel z właściwym sobie sarkazmem określa jako znajomość tego co umarło, co zostało pochowane, co ulega rozkładowi.

Uderzającą cechą neoklasycyzmu socjologicznego stanowi ukazywanie i pogłębianie przepaści między klasykami a ich epigonami. Epigonami są tu ci uczniowie dawnego i współczesnego mistrza, którzy myślą autorytarnie lub uprawiają kult przodków. Epigonów nie interesują ogólne formy teoretyczne, lecz zmienne i często przypadkowe treści empiryczne. Dla epigonów najważniejszą rzeczą jest nie teoria lecz praktyka pojęta doraźnie i wąsko (komu mogła służyć, komu służyła dana idea, kategoria lub teza teoretyczna).

Neoklasycyzm urzeczywistnia zasadę jednej socjologii, broniąc przed epigonami wszystkich dawnych i współczesnych mistrzów teorii socjologicznej. Już na tym etapie badań znika socjologia wielkich imion i autorytetów. W każdym myślicielu i kierunku stara się odnaleźć to co jest realnie lub tylko potencjalnie poglądem ortodoksyjnym, czyli prawdziwym, słusznym, zgodnym nie z doraźnie pojętymi wartościami i pozanaukowym interesem, lecz z fundamentalnymi normami poprawnego myślenia. Dąży do nadania badanej myśli maksymalnie życzliwej interpretacji.

Obrona klasyków przed pewną kategorią ich przyjaciół i przeciwników ma prowadzić do rozszerzenia obiektywizmu naukowego oraz przezwyciężenia takich różnic między szkołami współczesnej socjologii, których źródłem jest niedostateczne opanowanie zasad hermeneutyki naukowej. Przedmiotem badań hermeneutyki naukowej nie są osoby lecz stworzone przez nie ponadpersonalne, idealne struktury przedmiotowe. Obiektywne struktury teoretyczno-metodologiczne, wyzwolone od cech osobowości intelektualnej, moralnej i politycznej swoich twórców i od treści historycznej w które wyposażyli je dotychczasowi ich użytkownicy, stają się elementami procesu samodzielnej i nowej pracy duchowej oraz procesu samodzielnego i nowego Aneignung, zawłaszczania, przyswajania sobie, tworzenia nowych obiektów własności intelektualnej. Zarówno nowa praca jak i nowa własność intelektualna wymagają zdegradowania wszelkiej myśli klasycznej, starej i nowej, do roli tworzywa, surowca, półfabrykatu.

Podobne prace

Do góry