Ocena brak

Nominales - Ockhamizm przyrodoznawczy: Marsyliusz z Inghen

Autor /Teresa2 Dodano /04.01.2013

Innym wybitnym uczniem Burydana, człowiekiem o ogromnym wpływie nażycie umysłowe w drugiej połowie XIV w. był Marsyliusz z Inghen, przywódcaockhamistów w tym okresie, wychowanek i dwukrotny rektor UniwersytetuParyskiego ( f i 3 9 6 r.). Chartularium (t. III, s. 93, 555) i Actuarium Chartularium(I, s. XXXIII) wspominają, że kiedy Marsyliusz był na wydziale artium magistrem regensem, zastanawiano się, gdzie pomieścić tłumy jego słuchaczy Marsyliuszbez wątpienia był jedną z czołowych postaci uniwersytetu w Paryżu. Naskutek schizmy zachodniej opuścił Paryż i około 1383 r., udając się do Heidelbergu,gdzie w 1386 r. został rektorem nowo założonego uniwersytetu. Zamieszkiwywołane przez schizmę spowodowały masowe wędrówki profesorów paryskichdo Niemiec, co w znacznej mierze przyczyniło się do rozpowszechnieniaockhamizmu.

Marsyliusz w swoich poglądach jest oczywiście przedstawicielem ockhamizmuprzyrodniczego, ale w samej koncepcji powszechników zdaje się byćmniej radykalny od Ockhama. Nie uważa jakoby powszechnikowi odpowiadałatylko rzeczywistość psychiczna, twierdzi, że unwersale ma pewne oparciew rzeczywistości, mianowicie w podobieństwie zachodzącym pod pewnymwzględem między rzeczami.

Marsyliusz przejmuje naturalnie teorię impetus, ale wypracowuje w duchumetafizycznym samo pojęcie owego napędu, pytając, co to jest ów impetus,do jakiej należy kategorii i jakie są jego odmiany. Ustaliwszy to pojęcie powiada,że dzięki niemu można wytłumaczyć wszystkie zjawiska (quodper hunc impetumsahantur omnes apparentiae).

Bardzo ważne i znamienne jest wprowadzone przez Marsyliusza rozróżnieniedwóch pojęć dowodu, ścisłego, matematycznego i mniej ścisłego, metafizycznego.Uważa on, iż w zagadnieniu istnienia Boga nie można stosować dowodówmatematycznych, natomiast dowód metafizyczny ma w t ym wypadkumoc, stosował go na przykład Duns Szkot. Za pośrednictwem dowodów metafizycznychmożna też dowieść, że Bóg jest jeden, że jest przyczyną sprawcząi opatrznością. Nie da się natomiast udowodnić twierdzenia, że Bóg stworzyłświat z nicości. Podobnie jak Burydan i Ockham, zaprzecza Marsyliusz temu,by można było poznać rozumem przyrodzonym, że Bóg jest nieskończeniemocny (in lumine naturali non est notum Deum esse infiniti vigoris).

Podobne prace

Do góry