Ocena brak

Niszczenie człowieczeństwa i próba jego ocalenia

Autor /callie144 Dodano /14.03.2011

Nieszczęsna literatura staje przed tak trudnym zadaniem, przed jakim stanęli polscy twórcy w obliczu II wojny światowej. Okupacja hitlerowska z systemem obozów zagłady biologicznej całych narodów z licznymi egzekucjami cywilnej ludności, z porywaniem jej na niewolnicze roboty, ze zbrodniczymi eksperymentami medycznymi na ludziach, przyniosła takie doświadczenia człowieka z którymi pisarz polski spotkał się poraz pierwszy. Domagały się one literackiego świadectwa i przekazu.

O ówczesnej rzeczywistości, nieludzkim traktowaniu więźniów przez okupantów pisali różni ludzie prości i wybitni m. in. Zofia Nałkowska, Tadeusz Borowski, Herling- Grudziński, Miron Miłoszewski, Andrzej Szczypiorski. Cechą łącząca ich jest autentyzm, niesamowicie przejrzysty obraz tamtych dni. W ich utworach często pojawiają się obozy koncentracyjne, gdzie starano się różnymi możliwymi sposobami zabić w człowieku wszelkie ludzkie uczucia, upodlić go, zrobić z niego już za życia nieboszczyka, szczególnie łatwo łamała się inteligencja. Byli to przeważnie ludzie, którzy nigdy w życiu nie walczyli o utrzymanie się na powierzchni. Dla wielu pisarzy obóz koncentracyjny  i prawa jakie w nim rządzą, to nie wyjątek, lecz potworna norma, a zarazem największa zbrodnia faszyzmu. Faszyzm bowiem pokazał że w obozie można żyć. Do tej pory sądzono, że tam można tylko umierać lub zabijać. Niemcy udowodnili, że obozy koncentracyjne to nie tylko miejsca kary, ale miejsca produkcji mydła z ciała ludzkiego, miejsce pracy, które pochłonęło na swojej trasie istnienia kilku milionów ludzi. Również w obozach stalinowskich nadrzędna zasadą była selekcja i zagłada słabszych. Śmierć której widmo bez przerwy człowiekowi przebywającemu w łagrach towarzyszyło, nie była tak jak w obozie hitlerowskim nagła, lecz tak samo nieunikniona. Nie była to śmierć od kuli czy gazu, ale śmierć z powodu chorób, wycieńczenia, głodu, samotności, udręki. Nieustanne zagrożenia śmiercią to jedno z doświadczeń życia obozowego.

Przede wszystkim przejawi się ono dla więźniów, poprzez system stałych kar i represji, coś co nazwać by można praktycznym regulaminem obozu, zaś opuszczenie stanowiska pracy „Dzień na Harmenzach” , czy kradzież własności Rzeszy „Proszę państwa do gazu”  kończyło się śmiercią. W efekcie śmierć jest w świadomości więźnia czymś, co grozi na każdym kroku, a przyczyną może być wszystko i nic. Cały terror w obozie nieustanne zagrożenie ludzkiego życia, stanowi więc konsekwencję określonej postawy wobec drugiego człowieka, a jednocześnie jest narzędziem sprowadzającym więźnia do roli jaka została dla niego wyznaczona. Odbierano ludziom wszystko, a następnie stwarzano perspektywę, zdobycia niezbędnego do przeżycia minimum. Ale zdobyć określone minimum można było za określoną cenę, czyli za przystosowanie się do praw obozu. Przemiana ludzi zwykłych w ludzi obozowych dokonuje się miedzy innymi za pomocą głodu. To głód dokonał tego spustoszenia moralnego i kulturalnego w duszach więźniów. Głód to coś więcej niż lek przed śmiercią, fizycznym unicestwieniem. Podsumowaniem  doświadczeń obozowych jest słynna definicja głodu wypowiedziana przez Bekera: „Głód jest wtedy prawdziwy, gdy człowiek patrzy na drugiego człowieka jako na obiekt do zjedzenia. Pożywienie stanowi centralny temat rozmów między więźniami, treść ich marzeń, cel dążeń całej niemal aktywności życiowej. Krańcowo wyczerpany głodem człowiek, często jeszcze chorobą będącą skutkiem niedożywienia, pracy ponad siły, tragicznych warunków bytowych, nie reaguje już na nic z wyjątkiem pożywienia. Jedzenie staje się bogactwem zastępuje dobra materialne na wolności, jest środkiem płatniczym, warunkiem życia, bo kto się naje, ten przeżyje, bo będzie mógł pracować umożliwiając jednocześnie zdobycie pożywienia, ale kosztem drugiego człowieka, kosztem rezygnacji ze wszystkich wartości, stworzyć konieczność Nieubłaganej konkurencji walki, a tym samym zniszczyć miłość, solidarność, współczucie, wszystkie siły, więzy społeczne – oto cel okupanta. Życie jest wartością najwyższą, ale życie własne, nie innych ludzi, nadzieja choćby skrajnie racjonalną, że może coś się odmieni podczas gdy bunt oznacza śmierć natychmiastową. Głód i nadzieja przeżyła sprawiły, że ludzie przestali poczuwać się do solidarności, przestali sobie pomagać, a zaczęli ze sobą walczyć o jedzenie potrzebne do życia, i o nadzieję potrzebną do życia jak jedzenie. Takie wartości jak miłość, współczucie litość, więzy rodzinne zostają wyparte lub zastąpione przez własne przeciwieństwa: nienawiść, zazdrość.

Ojciec wiesza syna za kradzież chleba choć sam kradnie („Dzień na Harmenzach”), młody człowiek zabija ranną kobietę, nawet nie starając się udzielić jej jakiejkolwiek pomocy(„Przy torze kolejowym”) Liczy się tylko to co jednostce potrzebne do egzystencji. Drugi człowiek nie jest już istotą do życia którego przywiązane są niektóre wartości, lecz konkurentem lub pomocnikiem w zdobywaniu pożywienia, oczywiści kosztem kogoś innego. Cała groza obozowego systemu polegała na tym aby złamać ludzi, podeptać ich, odebrać im wszelką godność, człowieczeństwo, wydobyć z nich najgorsze instynkty, strach przed śmiercią, konaniem, zapomnieniem przez bliskich, głodem, bóle, współwięźniem. Cherarchizuje społeczność więźniów, niszczy ich solidarność, zamienia w bierną masę zapewniając w ten sposób władzę w obozie. Obóz koncentracyjny powodował wypaczenie zasad humanistycznych u człowieka. Doprowadzał do tego, że u ludzi instynkt samozachowawczy brał górę nad wartościami moralnymi.

Znanym tego przykładem jest obraz matki uciekającej przed własnym dzieckiem dla tego tylko, aby uchronić się przed zagazowaniem („Proszę państwa do gazu”). W wyniku wojny u wielu ludzi zachwiała się psychika i system wartości moralnych. Fakt produkcji mydła z ludzkiego ciała jest przerażający, ale dla kogoś kto przychodzi z zewnątrz, przymierza własne, wyznawane przez siebie wartości, które w obozowej rzeczywistości nie istnieją. Stąd chłopiec z laboratorium profesora Spannera nie może zrozumieć czego od niego chcą dziwni ludzie. Okrutna prawda obozowego życia poczyniła spustoszenia także w dziecięcej psychice. Przykładem tego może być rozmowa doktora Epstelna z bawiącymi się dziećmi. „Co tu robicie dzieci?” „My się bawimy w palenie Żydów” („Dorośli i dzieci w Oświęcimiu”). System hitlerowski i stalinowski, zbrodnie i morderstwa okupantów odbierały człowiekowi jego człowieczeństwo, powodowały zatracenie swoich wartości, otępienie moralne. Cierpienia, które miały uszlachetniać, w zasadzie zniszczyły to co w człowieku najcenniejsze. W obliczu wojny utraciły sens dotychczas funkcjonujące pojęcia etyczne. Cnota, występek, prawda i kłamstwo, męstwo i tchórzostwo, okazywały się pustymi wyrazami. Jedyną obroną człowieczeństwa jest walka o dochowanie wierności, elementarnym wartościom moralnym, nawet za cenę życia. Nawet w obozowej rzeczywistości nie wszyscy więźniowie dali się upodlić. Byli i tacy, którzy w tych trudnych warunkach potrafili sobie pomagać, odnosili się do innych z życzliwością, takim przykładem jest bohaterka „Dzień na Hermenzach” , która rozdawała więźniom żywność. W szpitalach obozowych siostry odnosiły się do chorych z oddaniem i troskliwością, co sprawiło, że odzyskiwano utraconą indywidualność. Więźniowie rozpaczliwie poszukują sensu swojego istnienia. W warunkach obozowych poszukują we wspomnieniach, miłości, modlitwie, wreszcie w samobójstwie. Samobójstwo dla niektórych więźniów to jedyny i ostatni jak rzeczywisty i dostępny atak osobistej wolności. („Inny świat”).

Starano się zachować pozory moralnego życia, obchody świąt Bożego Narodzenia, gra w szachy, rozmowy inteligentów, próby zachowania nawyków z wolności. Więźniowie przyjmowali różne postawy, ale zwykle walczyli o zachowanie resztek człowieczeństwa poprzez zachowanie w sobie odruchów współczucia, wiarę, potrzebę obcowania ze sztuką, szacunek dla prawdziwego uczucia i wierności. Nawet w innym świecie, czyli w świecie odwróconych ludzkich wartości można i należy walczyć o zachowanie człowieczeństwa. Człowiek jest w prawdzie ułomny ale istnieją wartości niepodważalne. tj. wolność, godność, wrażliwość na krzywdę. Tylko walka o ich zachowanie nadaje życiu sens. W powyższych utworach zostało ukazane to, co może stać się z człowiekiem pod wpływem warunków jakie narzuciła historia. Rzeczywistość, w której znaleźli się ci ludzie, to „czasy pogardy” Być może próbowali się oburzać, gniewać, rozpaczać, może na początku przeżywali momenty grozy, ale w pewnym momencie doszli do przekonania, że reagować już na to wszystko w ludzki sposób nie są w stanie.

Wojna stworzyła także warunki, które upodlały człowieka, powodowały wyczerpania psychiczne u ludzi, jednak pomimo wszystko niektórzy sprzeciwiali się panującej rzeczywistości, bo te warunki są tylko warunkami, a człowiek aż człowiekiem.

 

Podobne prace

Do góry